PAP/EPA

Antyrządowe demonstracje w Izraelu

W Izraelu protestowano w wielu miejscach przeciwko premierowi Benjaminowi Netanjahu. Antyrządowe demonstracje odbywały się mimo obowiązującej w całym kraju kwarantanny.

Do protestów doszło w całym Izraelu. Większość z nich była niewielka, ale w Tel Awiwie zebrały się tłumy. Zatrzymano około 15 osób. Protestujący domagają się rezygnacji premiera ze stanowiska. Powodem jest toczący się przeciwko Netanjahu proces o korupcję.

– Mamy jedną wielką dyktaturę. Mamy cesarza, który podsyca płomienie w Izraelu i nic go nie obchodzi. Zniszczył prawie wszystko z naszej demokracji, z naszego społeczeństwa. Z jego powodu płaczemy każdej nocy, a ja jestem tutaj dla moich dzieci i wnuków – powiedziała jedna z protestujących kobiet.

Obywatele oskarżają premiera Netanjahu również o złe zarządzanie krajem podczas epidemii koronawirusa. W ramach narodowej kwarantanny, trwającej od 18 września, zamknięte pozostają szkoły, restauracje i setki przedsiębiorstw. W środę parlament Izraela uchwalił nowe prawo, które pozwala rządowi ograniczać zgromadzenia. Nowy przepis jest postrzegany przez społeczeństwo jako próba stłumienia protestów, które odbywają się co tydzień.

TV Trwam News

drukuj