fot. wikipedia.org

Akcja ratunkowa na Nanga Parbat – Wielicki: Bielecki i Urubko coraz bliżej Francuzki

Adam Bielecki i Denis Urubko są coraz bliżej walczącej o życie Elisabeth Revol, która jest na Nanga Parbat na wysokości ok. 6500 m – przekazał PAP kierownik wyprawy na K2 Krzysztof Wielicki. Dodał, że od Francuzki będzie można się dowiedzieć coś więcej o Tomaszu Mackiewiczu.

Ekipa polskich himalaistów, w składzie: Bielecki, Urubko, Jarosław Botor i Piotr Tomala, dotarła w sobotę pod wieczór dwoma helikopterami na wysokość 4850 m, w pobliżu obozu pierwszego. Mimo zapadających ciemności, wspinaczkę rozpoczęli Bielecki i Urubko.

„Początkowy etap pokonali bardzo szybko i są już wysoko, uporali się z trudnościami na stromym odcinku do obozu drugiego na 5900 m. Jest noc, bardzo zimno, ale są coraz bliżej Francuzki. Oceniam, że dojście do niej zajmie im cztery godziny, a optymistycznie może trzy” – powiedział Krzysztof Wielicki.

Dodał, że akcją kieruje tam Botor, ratownik medyczny, goprowiec, który z Tomalą zajęli się przygotowaniem supportu.

„Nie ma co wychodzić przed szereg. Oni muszą się przygotować na przyjęcie Revol, a potem Jarek zadecyduje, kto i kiedy ruszy po Mackiewicza. Innej wersji nie widzę, ale…” – zaznaczył pierwszy zdobywca zimą Mount Everestu (8848 m) w 1980 roku wraz z Leszkiem Cichym.

Jak na razie pogoda jest dobra, jednak w niedzielę prognozowana jest burza śnieżna.

Z sobotnich wiadomości wynikało, że Mackiewicz został sprowadzony przez Revol do namiotu na wysokość 7250 m i tam spędził noc. Z kolei inne źródła twierdziły, że jest w jamie śnieżnej. Natomiast Francuzka, która miała się znajdować na wysokości 6670 m, przekazała, że będzie starała się zejść tak nisko, dokąd pozwolą jej stare liny poręczowe.

Nanga Parbat (8126 m) jest jednym z najbardziej wymagających ośmiotysięczników. Należy do szczytów wyjątkowo trudno dostępnych i niebezpiecznych. Świadczy o tym chociażby liczba dotychczasowych zdobywców, nieznacznie przekraczająca 300 osób.

Pod względem wypadków śmiertelnych „Naga Góra” zajmuje niechlubne, drugie miejsce, za K2 (8611 m). Historia podboju to przede wszystkim zmagania niemieckich alpinistów. Próby zdobycia wierzchołka w latach 1895–1950 pochłonęły 31 ofiar, a od 1953 roku drugie tyle. W środowisku alpinistów Nanga Parbat nazywana jest „zabójczą górą”. Posiada największą wysokość względną na świecie – około 7000 m. Baza główna po stronie północnej znajduje się około 3600 m n.p.m i jest najniżej położoną ze wszystkich baz pod ośmiotysięcznikami.

Mackiewicz po raz siódmy podjął próbę zdobycia zimą Nanga Parbat, a Revol po raz czwarty. Tym razem wyruszyli we dwójkę, działali w stylu alpejskim, sportowym, bez żadnego wsparcia ze strony tragarzy oraz nie mając tlenu w butlach.

20 stycznia mieli podjąć próbę wspinaczki na wierzchołek, ale ostatecznie zeszli do obozu drugiego. 22 stycznia z nadesłanego przez Francuzkę SMS wynikało, że są w obozie trzecim, planują wyjście wyżej i atak szczytowy 25 stycznia. Tego dnia byli na wysokości około 8000 m i – według niektórych źródeł – stanęli na wierzchołku. W południe chmury przesłoniły kopułę szczytową, a polsko-francuska para w odwrocie utknęła na wysokości ok. 7400 m.

Potężny, niezwykle skomplikowany masyw Nanga Parbat postrzegany jest jako olbrzymia, biegnąca łukiem grań, o długości prawie 26 km. „Naga Góra” była przedostatnim (obok K2) z niezdobytych zimą ośmiotysięczników. Pierwszego o tej porze roku wejścia dokonali 26 lutego 2016 roku Włoch Simone Moro, Pakistańczyk Muhammad Ali oraz Hiszpan Alex Txikon.

PAP/RIRM

drukuj