100. rocznica urodzin Krzysztofa Kamila Baczyńskiego. D. Sobków: Człowiek jak kryształ. Takimi diamentami broniliśmy Polski

Człowiek jak kryształ, można powiedzieć, a najpiękniejszym kryształem jest diament. Takimi diamentami – bo już nawet nie perłami – broniliśmy Polski – mówił o Krzysztofie Kamilu Baczyńskim, podczas programu „Poczet wielkich Polaków” w TV Trwam, były ambasador Polski przy UE Dariusz Sobków. Dziś przypada 100. rocznica urodzin poety.

Krzysztof Kamil Baczyński był powstańcem warszawskim i poetą. Uchodzi za jednego z najwybitniejszych poetów międzywojnia i II wojny światowej. Uznawany jest za uosobienie pokolenia Kolumbów.

Urodził się w Warszawie 22 stycznia 1921 roku. W czasie II wojny światowej służył w Armii Krajowej i Szarych Szeregach. Ożenił się w 1942 roku z Barbarą Drapczyńską.

Warto zwrócić uwagę, ze jego losy już od wczesnej młodości przeplatały się z innymi bohaterami okupowanej Warszawy. Chodził do gimnazjum z Tadeuszem Zawadzkim ps. „Zośka”, Janem Bytnarem ps. „Rudy” oraz Maciejem Aleksym Dawidowskim ps. „Alek” – bohaterami Szarych Szeregów, których losy wielu młodym Polakom przybliżyła książka „Kamienie na szaniec” Aleksandra Kamińskiego.

Zginął 4 sierpnia 1944 roku, zaledwie w 4 dni od wybuchu powstania warszawskiego, jego małżonka zginęła w powstaniu zaledwie kilka dni po jego śmierci. Wtedy też śmierć poniosło ich nienarodzone dziecko.

– Krzysztof Kamil Baczyński był żołnierzem AK, członkiem Szarych Szeregów. W czasie powstania warszawskiego był członkiem grupy „Parasol”, która odznaczyła się jako całość niezwykłym bohaterstwem – mówił socjolog dr Jakub Koper.

W swojej twórczości łączył różne światy poetyckie, umiejętnie mieszając nurty i tradycje obecne w polskiej literaturze.

– Sięgał po tradycje katastrofizmu, zarysowaną już w dwudziestoleciu międzywojennym. Połączył tę tradycję z wierszami, z liryzmem i z wizją historyczną wielkich romantyków. Stworzył więc poezję, która mówi o sprawach wspólnych, mówi o wielkiej historii, mówi o katastrofie, mówi o śmierci, a jednocześnie ujął tę poważną, potężna problematykę w tony niezwykle osobiste, subtelne – podkreślał historyk literatury prof. dr hab. Wiesław Ratajczak.

Owa wielka historia, katastrofa i wszechobecna śmierć zewsząd otaczały młodego poetę i wywarły ogromny wpływ na jego literacką wrażliwość.

– Połączył świadectwo historii – tej najtrudniejszej, tej związanej z czasem niemieckiej okupacji – z refleksją bardzo osobistą, często także miłosną – dodał historyk literatury.

Jak wskazał były ambasador Polski przy UE, Dariusz Sobków, Krzysztof Kamil Baczyński jest bezpośrednim potwierdzeniem, że do walki z okupantem stanął kwiat polskiej inteligencji.

– Człowiek jak kryształ, można powiedzieć, a najpiękniejszym kryształem jest diament. Gdy się mówi, że Polacy nieraz strzelali diamentami do wroga, to można powiedzieć, że Krzysztof Kamil Baczyński jest tego uosobieniem. Takimi diamentami – bo już nawet nie perłami – broniliśmy Polski – zaznaczył Dariusz Sobków.

W takich okolicznościach nasuwa się refleksja dotycząca sensu i wymiaru ofiary, jaką poniosło wówczas wielu przedstawicieli polskich elit.

– Nie możemy ograniczać się tylko do wspaniałej poezji, którą pozostawił po sobie Krzysztof Kamil Baczyński, ale również odpowiedzieć na pytanie, jak to się stało, że tacy ludzie musieli ginąć. Czy musieli ginąć? – mówił były ambasador Polski przy UE.

radiomaryja.pl

drukuj