Zionął nienawiścią do chrześcijan
Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
Poniedziałek po I niedzieli Wielkiego Postu
Po tych ogólnych wstępach jest czas,
abyśmy z bliska przyjrzeli się
niektórym wydarzeniom
z życia Świętego Pawła
i zamyślili się nad niektórymi zdaniami
Jego nauki.
W Dziejach Apostolskich
jest jedno zdanie,
które nam ukazuje młodego Szawła.
Diakon Szczepan został skazany
na śmierć przez ukamienowanie.
Szczepan to jeden z tych pierwszych
siedmiu diakonów, których wybrali
chrześcijanie gminy jerozolimskiej,
a wybrali ich dlatego, aby zajęli się
opieką nad biednymi,
Apostołowie zaś mieli zająć się
głoszeniem Bożego słowa.
Szczepan był gorliwym diakonem.
Rozdawał chleb biednym
i głosił też słowo Boże.
To nie podobało się faryzeuszom
i uczonym w Piśmie.
Zgodnie z Prawem osądzili go
i skazali na śmierć
przez ukamienowanie.
W czasie procesu Szczepan
bronił się sam.
Gdy Szczepan doszedł do słów:
Widzę niebo otwarte i Jezusa
siedzącego po prawicy Boga,
zazgrzytali zębami
i poleciały kamienie.
Ostatnie słowa Szczepana
to modlitwa:
Boże, przebacz im, bo nie wiedzą,
co czynią
(zob. Dz 7, 54-60).
Szaweł patrzył na to z lubością.
Zionął przecież nienawiścią
do chrześcijan,
których liczba wciąż wzrastała
(por. Dz 6, 1).
Gorliwi kamieniarze widocznie
chcieli przypodobać się znanemu już,
choć młodemu jeszcze Szawłowi
i świadkowie złożyli swe szaty
u stóp młodego człowieka
imieniem Szaweł (Dz 7, 58).
I jeszcze jedno zdanie
Dziejów Apostolskich:
A Szaweł godził się
na ukamienowanie Szczepana.
A dalej:
Szaweł dokładał wszelkich starań,
aby zniszczyć Kościół.
Wpadał znienacka do domów,
porywał mężczyzn i kobiety
i wtrącał do więzienia (por. Dz 8, 1-3).
Oj, Szawle, Szawle!
To się źle skończy.
Nie!
To się dla Ciebie dobrze skończy.
ks. bp Józef Zawitkowski
