Zapatero nie szanuje praw rodziców i dzieci

Już 105 pozwów zaskarżających nowy program edukacji seksualnej
zaproponowany przez socjalistyczne władze Hiszpanii wpłynęło do Europejskiego
Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu (ETPC). Zdaniem wnioskodawców, lewacki
program „edukacji obywatelskiej” narusza fundamentalne prawa rodziców i
dzieci.

Jak podkreślił Jose Luis Bazan z organizacji „Professionals for Ethics”,
również skarżącej rząd José Luisa Zapatero, nowy program edukacyjny w jawny
sposób narusza wolność sumienia rodziców, wobec czego wielu z nich nie zamierza
się mu podporządkować. W swoim pozwie strona skarżąca uzasadnia, że dopóki do
programu nie zostaną wprowadzone odpowiednie zmiany, dopóty nie może być zgody
na jego stosowanie. Rodzice podkreślają, że rząd nie może zmusić dzieci do
uczęszczania na tego typu zajęcia bez ich zgody. Jak informuje „Professionals
for Ethics”, w pozwach skierowanych do ETPC sformułowane jest także żądanie
rekompensaty moralnych szkód, jakie do tej pory wyrządził już nowy system.
Skarżący wzywają także hiszpański rząd do poszanowania zdroworozsądkowych reguł,
jakie powinny panować w systemie kształcenia, aby uniknąć w przyszłości
podobnych incydentów. – Hiszpańskie rodziny zostały zmuszone do zwrócenia się do
tego Trybunału w odpowiedzi na oczywisty brak dobrej woli ze strony państwa w
konflikcie trwającym już od dłuższego czasu – zauważył Bazan. – Obrona
fundamentalnych praw jednostki musi górować nad ideologią wyznawaną przez
rządzących, zwłaszcza jeśli nie akceptują oni wolności swoich obywateli –
dodał.
Inmaculada Lopez, która wycofała troje swoich dzieci z zajęć edukacji
seksualnej, podkreśla, że ani rząd federalny, ani władze lokalne nie dały do
wyboru rodzicom ani ich dzieciom innej formy edukacji. Jak podkreśla, obecny
model w żadnym razie nie szanuje przekonań religijnych ani wartości moralnych
jej rodziny.
Według komentatorów, sytuacja w wielu miejscach Hiszpanii jest
naprawdę bardzo kiepska. Interpretując nowe metody edukacji seksualnej, osoby
odpowiedzialne za nauczanie posuwają się do wyjątkowo podłych i upokarzających
metod. – Dla przykładu: kilka tygodni temu w regionie Estramadura, gdzie władze
regionalne niemal od zawsze były szczerze oddane socjalistom, rozpoczęto (przy
pełnej akceptacji rządu w Madrycie) kampanię promującą… masturbację wśród
najmłodszych. Jej przesłaniem było hasło: „Przyjemność jest w twoich rękach”.
Adresowana ona była do chłopców i dziewczynek w wieku 12 lat. Szczegółowo
informowano dzieci, w jaki sposób mogą „czerpać przyjemność z własnych ciał”. –
Jest to zresztą tak odrażająca sprawa, że nie chciałbym podawać więcej
szczegółów – mówi w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Miguel Ángel Belmonte
z Uniwersytetu Abat Oliba CEU w Barcelonie. Jak zauważa, nowy system edukacji
dotyka nie tylko dzieci i ich rodziców. – Nie chodzi tu już o sam podręcznik
„Edukacja dla obywatela”, ale o całość programu nauczania jako takiego.
Szczególnie odbija się to na studentach medycyny, zwłaszcza tych, którzy
wybierają ginekologię jako specjalizację. Coraz częściej są oni zmuszani do
uczestnictwa w aborcjach, z jednoczesną groźbą wyrzucenia ze studiów w przypadku
odmowy wzięcia udziału w tym procederze. Wpaja się im metody pracy jawnie
godzące w życie człowieka – zauważa profesor Belmonte. W jego przekonaniu w
prosty sposób prowadzi to do tego, że młodzi katolicy rezygnują ze składania
podań na uczelnie medyczne na specjalność ginekologia i pokrewne. – I już za
kilka lat rząd będzie mógł ogłosić, że w kraju jest tylko mniejszość
ginekologów, która nie przeprowadza aborcji – konkluduje profesor.

Łukasz Sianożęcki

drukuj