Z dawna Polski Tyś Królową

„Niech Maryja, Królowa Polski, wskazuje wam drogę do swego Syna i towarzyszy wam na drodze do szczęśliwej i pełnej pokoju przyszłości. Niech nigdy nie zabraknie w waszych sercach miłości do Chrystusa i Jego Kościoła”. Ojciec Święty Benedykt XVI Warszawa, 26 maja 2006 r.

Co znaczy „Maryja – Królowa”? Pojęcie to na stałe weszło do naszej polskiej kultury religijnej. Niby jest oczywiste. Ale z pojęciami oczywistymi jest tak, że bardzo często umysł się na nich „zawiesza”. I tak, dla jednych słowo „królowa” bardziej kojarzy się z bajką niż realną, duchową obecnością. Inni nie potrafią właściwie ustawić hierarchii osób i Maryja – Matka Jezusa Chrystusa, człowiek przecież, jest traktowana jako jedna z Osób Boskich. I tak źle, i tak niedobrze.

Od początku polskiej państwowości Matka Jezusa zajmowała szczególne miejsce. Jednak pojęcie: „Maryja – Królowa Polski” dość długo ewoluowało, zanim osiągnęło dojrzały wyraz. W naszą polską egzystencję weszła najpierw jako Theotokos (Bogurodzica), a więc bez królewskich insygniów. Weszła wraz ze św. Wojciechem i pierwszymi misjonarzami, którzy zaczęli przemierzać wzdłuż i wszerz kraj Słowian, Pomorzan, Małopolan, Jaćwingów – często ponosząc z rąk pogan śmierć męczeńską. Już Bolesław Chrobry najprawdopodobniej wystawił pod Jej wezwaniem świątynię w Sandomierzu. Władysław Herman, uleczony cudownie, jak twierdził, przez Matkę Bożą, ku Jej czci zbudował okazały kościół w Krakowie „na Piasku”. Bolesław Wstydliwy wprowadził zwyczaj odprawiania Rorat w Adwencie. Król Zygmunt I Stary przy katedrze krakowskiej wybudował dla Niej kaplicę, która jest zaliczana do pereł architektury renesansu.

W okresie późnego średniowiecza szerzy się coraz bardziej kult o charakterze militarnym. Pierwszy kościół w Polsce pod wezwaniem Matki Boskiej Zwycięskiej wzniesiony zostaje w Lublinie w roku 1426 za panowania Władysława Jagiełły, jako wotum za zwycięstwo pod Grunwaldem. Jan Sobieski jako zawołanie do boju pod Wiedniem dał wojskom imię Maryi. Stefan Czarniecki przed każdą bitwą odmawiał modlitwę „Zdrowaś Maryja”. Tadeusz Kościuszko szablę swoją poświęcił w kościele Matki Bożej Loretańskiej w Krakowie. Na palcu hetmana Stanisława Żółkiewskiego w czasie badania grobu znaleziono po wielu latach pierścień z napisem: Mancipium Mariae (własność Maryi). Nieprzypadkowo też najstarszy zabytek polskiej poezji – „Bogurodzica” – stał się hymnem polskiego rycerstwa.


Opiekunka ludu


Stopniowo kult ten ze „sfer wyższych” zstępuje do niższych warstw społecznych. Jerzy Zawieyski w książce pt. „Ave Maria” pisze: „Lud polski, pracujący na roli, przydaje Matce Bożej nazwy związane ze zmianami pór roku i łączy w ten sposób swoje życie z Jej opiekuńczym działaniem. Mówi się wtedy o Matce Boskiej Śnieżnej, Kwietnej, Zielnej, Żniwnej, Siewnej. Te piękne nazwy, odmierzające czas, wyrastają z kultu, który przenika całość ludzkiego bytowania”.

Królowanie Maryi przejawia się zarówno w słowie, w poezji, jak i w obrazach lub rzeźbach. Jej liczne wizerunki stają się nie tylko odbiciem przebywającej gdzieś w zaświatach, abstrakcyjnie pojmowanej postaci, ale nabierają realnych, ziemskich cech. Nie czci się już jakiejś ogólnej Matki Bożej, lecz Matkę Bożą z Jasnej Góry, Gidel, Kodnia, Lubaczowa, Ludźmierza…”. Pisząc o tej wielości, ks. kard. Stefan Wyszyński podkreślał wyraźnie: „Właściwie jest jedna Matka rodzaju ludzkiego, która tylko mieszka w różnych miejscach. Jest jedna Matka, ale ma rozmaite dzieci – ma niemowlęta i przedszkolaki, wieśniaków i robotników, udyplomowanych i niewiedzących, ma też i tych wszystko wiedzących i wszystko rozumiejących, którym się niekiedy wydaje, że mają prawo do osądzania wszystkiego”.


Z godłem Polski na piersi


Ponoć 15 sierpnia 1617 r. mieszkający w Neapolu włoski misjonarz, 80-letni ojciec Juliusz Mancinelli z zakonu jezuitów, miał objawienie Matki Bożej. Maryja poleciła mu, aby nazwał ją Królową Polski. W 1640 r. cystersi z Bledzewa (koło Międzyrzecza) podarowali cysterkom w St. Marienstern na Łużycach obraz Matki Bożej z godłem królów polskich na piersi. 1 kwietnia 1656 r. król Jan Kazimierz we Lwowie złożył swe śluby, po raz pierwszy publicznie nazywając Matkę Bożą Królową Korony Polskiej. W 1671 r. król Michał Korybut Wiśniowiecki umieścił godło Polski na cudownym wizerunku Matki Bożej z Rokitna w miejscowości Gołąb w woj. lubelskim.

Przyszedł wiek XIX, potem XX – czas rozbiorów, wojen, okupacji. Po odzyskaniu przez Polskę niepodległości w roku 1918 Episkopat Polski zwrócił się do Stolicy Apostolskiej o wprowadzenie święta dla Polski pod wezwaniem „Królowej Polski”. Papież Benedykt XV chętnie do tej prośby się przychylił (1920 r.). Biskupi zaproponowali Ojcu Świętemu dzień 3 maja, aby podkreślić nierozerwalną łączność tego święta z Sejmem Czteroletnim, a zwłaszcza z uchwaloną 3 maja 1791 roku pierwszą Konstytucją polską.

26 sierpnia 1956 roku Episkopat Polski dokonał aktu odnowienia Ślubów Jasnogórskich, które przed trzystu laty złożył król Jan Kazimierz. Prymas był wtedy w więzieniu. Symbolizował go pusty tron i wiązanka biało-czerwonych kwiatów. Po Sumie pontyfikalnej odczytano ułożony przez niego akt odnowienia Ślubów Narodu. W odróżnieniu od ślubowań międzywojennych, akt ślubowania dotykał bolączek Narodu, które uznał za szczególnie niebezpieczne dla jego chrześcijańskiego życia. 3 maja 1966 roku prymas Polski ksiądz kardynał Stefan Wyszyński, w obecności Episkopatu Polski i tysięcznych rzesz oddał w macierzyńską niewolę Maryi, za wolność Kościoła, rozpoczynające się nowe tysiąclecie Polski. W 1962 r. Jan XXIII ogłosił Maryję Królową Polski główną patronką kraju i niebieską Opiekunką naszego Narodu.

Marcin Jasiński
drukuj