„Wyborcza” zwija krytyków
W portalu „Gazety Wyborczej” w komentarzach pod artykułami moderator
systematycznie zwija teksty internautów solidaryzujących się z obrońcami
krzyża przed Pałacem Prezydenckim.
„Precz z Kaczystami i
Klamczyńskim! Jezeli ma być pomnik, to tam gdzie sie samolot rozbił! Nie
robmy szopki. Przez glupote klamczyńskiego zgineli ludzie i jeszcze
pomnik ma dostac! Kto ma być na tym pomniku Jarek z kotem?” – to wpis
internauty o nicku kupiem3. Dalej wypowiada się osoba ukrywająca się pod
pseudonimem swistak268: „A kto za to zapłaci kaczokrzyzowe OSZOLOMY”.
Tego rodzaju wpisy biją po oczach na portalu „GW”. Gorzej administrator
serwisu traktował te komentarze, które w odmienny sposób odnosiły się do
wydarzeń przed Pałacem Prezydenckim. Zostały pozwijane, można je
przeczytać dopiero po dodatkowym kliknięciu. Tak było m.in. z
wypowiedzią internauty katolik_polski1, który pisał: „mysle, ze jest to
proba porozumienia i zazegnania konfliktu”. Tak samo potraktowano wpis
sokratesa84: „jestem za pomnikiem praktycznie jak zapewne każdy. Niech
upamiętni ofiary i skończy się ta szopka”. Zwinięty został też komentarz
kolejnego autora opinii przedstawiającego się jako jerjar, który pisze:
„Po co mnożyć byty ponad potrzebę? Po co komitet? Przecież projekt już
jest. Postawić go pod pałacem i po krzyku”. Mimo usilnych prób „Naszemu
Dziennikowi” nie udało się skontaktować z biurem prasowym segmentu
internetowego Agory. Zdaniem Macieja Iłowieckiego z Rady Etyki Mediów,
eksponowanie wszystkiego, co jest korzystne dla linii politycznej i
przekonań ideologicznych „Gazety”, jest dla niej typowe. Tak samo
ukrywanie tego, co tej linii przeczy. Jak zaznacza Iłowiecki, podobne
działania nie łamią jednak prawa prasowego, które właściwie nie reguluje
tego, co dzieje się w internecie. – Ale to nie oznacza, że takie
działanie jest etyczne – mówi Iłowiecki. – Trudno oczekiwać od portalu
„Wyborczej”, by eksponował wypowiedzi osób opowiadających się za krzyżem
czy pomnikiem, czyli symbolami upamiętniającymi tragiczne wydarzenie z
10 kwietnia. Byłoby to po prostu nie po linii tej gazety. Widzimy, że
portal nie dba już o żadne pozory, o zachowanie jakiegokolwiek
pluralizmu. Czytelnik z miejsca zostaje przygwożdżony tym, co mu się
wprost podstawia. Jeżeli chce się dowiedzieć czegoś więcej, sam musi się
o to postarać – konkluduje Hanna Karp, medioznawca z Wyższej Szkoły
Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. O powołanie honorowego
komitetu budowy pomnika ofiar katastrofy pod honorowym patronatem matki
Lecha i Jarosława Kaczyńskich apelowali niedawno posłowie PiS. Zdaniem
wicemarszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, to idea, która „może połączyć
wszystkich Polaków i wszystkie środowiska w Polsce”.
Idei jawnie nie
popierają politycy SLD, zdaniem których, nie ma potrzeby wystawiania
kolejnego monumentu ofiar katastrofy, ponieważ pomnik ku ich pamięci
powstaje już na warszawskich Powązkach. – Jeśli już, to ufundujmy
tablicę, najlepiej w okolicach Sejmu. W samolocie zginęła nie tylko para
prezydencka, ale bardzo wielu posłów – twierdzi Tomasz Kamiński,
polityk Sojuszu. Powściągliwa w komentarzach jest natomiast Platforma
Obywatelska. – Miejsce krzyża jest w kościele. Powinno być wykonane to,
co zostało uzgodnione – bardzo lakonicznie komentuje całą sprawę Witold
Sitarz, polityk PO. Nie odbiega to od tego, co ostatnio deklarował szef
Kancelarii Prezydenta Jacek Michałowski, który ograniczył się tylko do
zapewnień, że trwają prace nad upamiętnieniem tragicznie zmarłego
prezydenta Lecha Kaczyńskiego i osób pracujących w jego kancelarii oraz
BBN. Michałowski zaapelował też do wszystkich o „refleksję i
powściągliwość” do czasu zakończenia tych prac.
Anna Ambroziak
