Wszystko wskazuje na samobójstwo
Według policji, założyciel i szef Samoobrony popełnił samobójstwo w
warszawskim biurze partii. W sprawie śmierci polityka w poniedziałek zostanie
wszczęte śledztwo.
Rzecznik prasowy Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski poinformował, że
Lepper około godziny 16.00 został znaleziony przez swoich współpracowników w
biurze Samoobrony w Warszawie. Na policję zatelefonował jeden z członków
rodziny, który znalazł go martwego. Późnym wieczorem Marcin Szyndler z Komendy
Stołecznej Policji poinformował, że szef Samoobrony popełnił samobójstwo. –
Przyczyną śmierci jest "powieszenie samobójcze", tak to zostało określone przez
lekarza – powiedział Szyndler. Lekarz nie stwierdził dokładnej godziny zgonu. –
Będzie to przedmiotem wyjaśniania – dodał.
Mimo że wszystko wskazuje na samobójstwo, zgodnie z przepisami w sprawie
zostanie wszczęte śledztwo i zlecona sekcja zwłok – wyjaśnił prokurator
Ślepokura z warszawskiej prokuratury okręgowej.
– W sprawie śmierci polityka prawdopodobnie w poniedziałek zostanie wszczęte
śledztwo i będzie zlecona sekcja zwłok. Decyzja taka zapadnie po wpłynięciu do
prokuratury materiałów z policji. Nastąpi to prawdopodobnie w poniedziałek –
powiedział PAP Ślepokura.
Jedna z ostatnich osób, które rozmawiały z Lepperem, to były poseł Samoobrony
Janusz Maksymiuk. Jak relacjonował, rozmawiał z nim i "nic nie wskazywało, że
może stać się coś złego".
– Miał poważne problemy w domu. Ostatnie dwa lata jego życia to natłok
negatywnych zdarzeń – powiedział Władysław Serafin, dawny prezes Krajowego
Związku Kółek i Organizacji Rolniczych. Podkreślił, że w ostatnim czasie Lepper
zmagał się z poważną chorobą syna oraz trudnościami w gospodarstwie.
W ostatnich dniach z Lepperem rozmawiał też jego dawny doradca Piotr Tymochowicz.
– Powiedział, że ma tego bagna politycznego i afer dosyć, że jest mu smutno, że
nie ma już siły – mówi Tymochowicz, który przez kilka lat budował medialny
wizerunek Leppera jako polityka i działacza związkowego. Szef Samoobrony również
w tym roku miał zamiar wystawić listę swojej partii w nadchodzących wyborach do
parlamentu. Jego partia jednak od klęski w 2007 roku politycznie nie istniała.
– Ostatni raz widzieliśmy się z rok temu przy okazji jakiejś rozmowy
telewizyjnej. Każda śmierć samobójcza jest jakąś tajemnicą. Tradycja mówi, że o
zmarłych mówimy dobrze albo wcale. Więc powiem tylko tyle, że Andrzej Lepper był
postacią nietuzinkową, która miała wpływ na rzeczywistość polską ostatniej
dekady – wspomina Ryszard Czarnecki, który przez pewien czas był jego
współpracownikiem i posłem Samoobrony w Parlamencie Europejskim.
Wczoraj media i komentatorzy próbowali się doszukiwać motywacji, które skłoniły
Leppera do targnięcia się na życie. Jako jedną z nich wskazywano posądzenie go o
udział w aferze gruntowej, która złamała jego karierę polityczną. Również
wczoraj właśnie w sprawie afery gruntowej zeznawał w prokuraturze w charakterze
świadka były premier Jarosław Kaczyński. Za Lepperem ciągnęły się jednak
poważniejsze sprawy sądowe. Co prawda kilka miesięcy temu sąd apelacyjny uchylił
wyrok skazujący go w tzw. seksaferze, ale sprawa ta wciąż nie była
rozstrzygnięta.
Andrzej Lepper miał 57 lat; był żonaty, miał syna i dwie córki. Był ministrem
rolnictwa i rozwoju wsi oraz wicepremierem najpierw w rządzie Kazimierza
Marcinkiewicza, a następnie Jarosława Kaczyńskiego. Był absolwentem technikum
rolniczego, w młodości uprawiał boks; pracował w Stacji Hodowli Roślin w
Górzynie, a także w PGR w Rzechcinie oraz Państwowym Ośrodku Hodowli Zarodowej w
Kusicach. W latach 1977- -1980 należał do PZPR.
Polityką zaczął się zajmować na początku lat 90., występując w imieniu rolników
niezadowolonych z sytuacji na wsi. W 1992 r. założył Związek Zawodowy Rolnictwa
Samoobrona, a w 2000 roku partię polityczną – Samoobrona RP.
Maciej Walaszczyk
