Wnioski do skutku
Przed każdym posiedzeniem Sejmu Prawo i Sprawiedliwość zamierza składać
wnioski o informację rządu na temat stanu śledztwa w sprawie katastrofy
smoleńskiej do czasu, aż premier Donald Tusk zdecyduje się przedstawić ją
posłom.
– Trzeba składać takie wnioski przed kolejnymi posiedzeniami Sejmu. Ponawiać
je, żeby wreszcie marszałek Sejmu i premier zrozumieli, że taka informacja musi
być przedstawiona Sejmowi – powiedział wiceprzewodniczący parlamentarnego
zespołu zajmującego się badaniem przyczyn katastrofy smoleńskiej Jarosław
Zieliński (PiS). Podczas środowego posiedzenia Sejmu Antoni Macierewicz (PiS)
złożył wniosek o przerwę w obradach i zwołanie Konwentu Seniorów. Uzasadniał to
brakiem informacji premiera dotyczącej przebiegu postępowań w sprawie katastrofy
smoleńskiej. PiS domagało się takiej informacji od połowy grudnia, kiedy to szef
rządu powiedział, że projekt raportu MAK dotyczący katastrofy smoleńskiej w
formie, w jakiej został przysłany przez stronę rosyjską, jest nie do przyjęcia.
Macierewicz wskazywał na konferencji prasowej po odrzuceniu jego wniosku, że
zgodnie z rozporządzeniami wydanymi przez samego premiera to on sam nadzoruje
prowadzone w Polsce śledztwo i ma "pozycję dominującą". Tymczasem pytany o treść
raportu MAK i stan śledztwa "zasłania się niewiedzą i niekompetencją". –
Dlaczego w tej sytuacji dochodzi do głosowania Platformy Obywatelskiej przeciwko
sprawozdaniu. Dlaczego pan premier Tusk nie ma odwagi stanąć przed posłami i
złożyć sprawozdania, chociaż to on w istocie zawarował sobie środki prawne
gwarantujące mu pełną decyzję? – pytał Macierewicz. – Czy to jest tchórzostwo,
czy to jest manipulacja polityczna, czy są to inne przyczyny? Prosimy pana Tuska
o odpowiedź na to pytanie i prosimy, aby miał odwagę stanąć przed posłami oraz
senatorami i złożyć sprawozdanie z 9 miesięcy działań – podkreślił szef zespołu
zajmującego się przyczynami katastrofy smoleńskiej. Według posła PiS,
dotychczasowe działania rządu doprowadziły do zniszczenia podstawowych dowodów w
sprawie katastrofy, a sam szef rządu pozostaje "bezradny" wobec raportu MAK. –
Premierowi pozostaje tylko narzekać, że jest on (raport MAK) niezgodny z jego
intencjami, ale w istocie przez cały ten czas za kulisami zapewnił sobie
możliwość podejmowania wszystkich decyzji – wskazywał Macierewicz. Przed
porannym posiedzeniem Sejmu również komisja sprawiedliwości opowiedziała się za
odrzuceniem projektu rezolucji wzywającej premiera do działań w celu "rzetelnego
wyjaśnienia przyczyn" katastrofy smoleńskiej. Jej projekt posłowie PiS złożyli
jeszcze we wrześniu zeszłego roku. Chodziło w szczególności o działania organów
państwowych odnośnie do "wyjaśnienia okoliczności niszczenia dowodów rzeczowych,
jakimi są szczątki samolotu, miejsce zdarzenia oraz jak doszło do przekazania
stronie rosyjskiej czarnych skrzynek". PiS wniosło w środę autopoprawkę
nawołującą rząd do "wyjaśnienia powodów, dla których rodziny ofiar katastrofy po
dzień dzisiejszy nie otrzymały protokołów sekcji zwłok i nie są w wystarczający
sposób informowane o działaniach wyjaśniających tę sprawę". Zdaniem
Macierewicza, mimo zniszczenia wielu dowodów zobowiązanie premiera do wyjaśnień
"może uratować jeszcze bardzo wiele". Natomiast brak tej informacji sprzyja
sytuacji, "która ułatwia mnożenie się wątpliwości i teorii spiskowych". – W imię
pamięci ofiar powinniśmy tę rezolucję ponad podziałami przyjąć – powiedziała
Beata Kempa (PiS). Dodała, że sejmowa rezolucja pomogłaby premierowi w rozmowach
z Rosjanami. Przeciwni rezolucji byli posłowie Platformy. – Wara władzy
wykonawczej – to zasada cywilizowanych państw – od mieszania się do postępowań
prokuratury wszelkiej, a przede wszystkim wojskowej – powiedział Andrzej Czuma
(PO). – Nie spodziewamy się po Rosjanach cudów, ale mamy swój głos w tej sprawie
– dodał. – Taka rezolucja jest uprawniona, a nawet konieczna – powiedział
Kazimierz Smoliński (PiS), podkreślając, że w żaden sposób nie ingeruje w
działania upoważnionych organów, wzywając jedynie premiera do nadzoru nad
działaniami prokuratorów. – Nie kwestionuję prawa tej izby do uzyskania
maksymalnej wiedzy, ale rezolucja w tym kształcie jest przedwczesna – skitował
Wojciech Wilk (PO).
Zenon Baranowski
