Wniosek do NIKu

Warszawa, dnia 10 marca 2012 roku
Patryk Jaki
Klub Parlamentarny
Solidarna Polska

Pan
Jacek Jezierski
Prezes
Najwyższej Izby Kontroli


WNIOSEK
o podjęcie kontroli

Działając w imieniu Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska, na podstawie art. 2
ust. 2 w zw. z art. 6 ust. 1 ustawy z dnia 23 grudnia 1994 roku o Najwyższej
Izbie Kontroli, zwracam się z uprzejmą prośbą o podjęcie z urzędu kontroli w
Urzędzie Prezydenta Miasta Stołecznego Warszawy oraz w spółce ze 100% udziałem
Miasta Stołecznego Warszawy Warexpo Sp. z o.o.

Jak wynika z doniesień prasowych Warexpo Sp. z o.o. którego 100% udziałowcem
jest Miasto Stołeczne Warszawa odmówiło umieszczenia na tzw. słupach
reklamowych, plakatu NSZZ Solidarność, na którym znajdowały się wizerunki posłów
z okręgu warszawskiego, którzy głosowali przeciwko ustawie Sejmu RP o
przeprowadzenie referendum krajowego w sprawie podwyższenia i zrównania wieku
emerytalnego. Pod tym zignorowanym przez posłów wnioskiem podpisało się ponad 2
miliony Polaków.

Podstawą do odmowy umieszczenia plakatów była rzekoma opinia prawna, iż takie
działanie mogłoby narazić Warexpo Sp. z o.o. na odpowiedzialność odszkodowawczą
z tytułu naruszenie dóbr osobistych posłów.

Jednak jak wynika z cytowanej w dzienniku „Rzeczpospolita” wypowiedzi Pawła
Kowalewskiego wiceprezesa Międzynarodowego Stowarzyszenia Reklamy –
przedsiębiorstwo która rozwiesza plakaty, nie odpowiada za ich treść. W związku
z tym argumentacja przedstawiona przez władze Warszawy jest nieprawdziwa, co
może świadczyć o politycznym potraktowaniu działalności gminy i
zinstrumentalizowaniu definicji gospodarności.
Oczywiście nie wolno rozwieszać plakatów zawierających nieprzyzwoite treści czy
nawołujących do łamania prawa, ale plakaty antyrządowe do tej grupy nie należą –
wyjaśnia ww. ekspert.

W opinii Andrzeja Kropiwnickiego szefa mazowieckiej Solidarności i warszawskiego
radnego decyzja Warexpo miała charakter polityczny.

Bez względu na to jak oceniać decyzję odmowna Warexpo, takie działanie spółki
komunalnej ma cechy niegospodarności, a nadto sprzeczności z powszechnie
obowiązującym prawem, oraz stanowi przejaw dyskryminacji ze względy na
przekonania polityczne.

Wątpliwości co do zgodności z prawem działań spółki są tym bardziej uzasadnione,
że w innych miastach Polski plakaty tej samej treści były rozwieszane i nikt nie
odmówił NSZZ Solidarność prawa do ich publikacji.

Zgodnie z art. 12 ust. 4 ustawą z dnia 20 grudnia 1996 r. o gospodarce
komunalnej (tekst pierwotny: Dz. U. 1997 r. Nr 9 poz. 43) (tekst jednolity: Dz.
U. 2011 r. Nr 45 poz. 236) w jednoosobowych spółkach jednostek samorządu
terytorialnego funkcję zgromadzenia wspólników (walnego zgromadzenia) pełnią
organy wykonawcze tych jednostek samorządu terytorialnego, w tym wypadku
Prezydent Warszawy. W związku z tym pani Hanna Gronkiewicz-Waltz nie powinna
uchylać się od odpowiedzialności za ten skandal.

Tym samym kontrola w Urzędzie Prezydenta Miasta Warszawy jest uzasadniona, jako
że Prezydent nie podjęła żadnych działań prawnych zmierzających do usunięcia
działań, które mają cechy niegospodarności, mają wpływ na dochody spółki, a co
za tym idzie wpływają na dochody budżetu miasta, są niezgodne z prawem oraz
stanowią przejaw dyskryminacji ze względu na przekonania polityczne.

Z wyrazami szacunku,
Patryk Jaki
Rzecznik KP Solidarna Polska

 

drukuj