Watykan zaapelował o reformę międzynarodowego systemu finansowego


Watykan zaapelował do rządów na świecie o reformę międzynarodowego systemu finansowego i monetarnego. Proponuje powołanie Światowego Banku Centralnego ponieważ Międzynarodowy Fundusz Walutowy przestał odgrywać rolę stabilizującą światowe finanse.

Wezwanie to znalazło się w dokumencie Papieskiej Rady Iustitia et Pax zatytułowanym „O reformę międzynarodowego systemu finansowego i monetarnego w perspektywie władzy publicznej o uniwersalnej kompetencji”.

Stolica Apostolska ostrzega przed „technokratami”, którzy ignorują dobro wspólne, oraz „bałwochwalstwem rynku”. Rada krytycznie oceniła obecny sposób opracowywania strategii finansowych gdzie pomija się najbiedniejsze kraje.

Dr Zbigniew Kuźmiuk – ekonomista stwierdził, że apel Watykanu pokazuje, jak bardzo poważna jest sytuacja w Europie i na świecie. Wyjaśnił, że Papieska Rada Iustitia et Pax dostrzegła, że polityka światowa dąży do obciążenia finansami ludzi najubożsi w sytuacji, gdy zyski przejęli rządzący. Ekspert dodał, że Apel Watykanu jest wołaniem o solidarność.

 

Watykan zwraca również uwagę na zagrożenia, jakie niosą ze sobą niepokoje społeczne. Ostrzega przed globalną rewolucją – stwierdził dr Zbigniew Kuźmiuk.

 

 

***

Watykan przeciw globalnej pazerności

Apel o reformę międzynarodowego systemu finansowego i ustanowienie
"światowej władzy publicznej" sprawującej kontrolę nad rynkami finansowymi,
zarządzającej finansami wystosowała wczoraj do rządów państw Stolica Apostolska,
podkreślając, że chodzi o dobro ogółu i jego przyszłość. Wezwanie to znalazło
się w dokumencie "O reformę międzynarodowego systemu finansowego i monetarnego w
perspektywie władzy publicznej o uniwersalnej kompetencji", przygotowanym przez
Papieską Radę "Iustitia et Pax" (Sprawiedliwość i Pokój).

Jak podkreślił wczoraj podczas prezentacji dokumentu w Watykanie ks. kard. Peter
Kodwo Appiah Turkson, obecny kryzys powinien zmusić do weryfikacji
dotychczasowego sposobu działania międzynarodowego systemu finansowego poprzez
odrzucenie form negatywnych i zaangażowanie w doświadczenia pozytywne. Jedną z
nich jest właśnie powołanie "światowej władzy publicznej" kontrolującej rynki
finansowe, która nie może być jednak ustanowiona na dotychczasowych zasadach,
gdzie decydujący głos mają wielkie korporacje finansowe i państwa najbogatsze,
nierzadko promujące własny rozwój kosztem innych krajów.
– W dokumencie Stolicy Apostolskiej mówi się o prymacie integralnego rozwoju
całej wspólnoty ludzkiej, a nie wyłącznie interesów najbogatszych, i to jest jak
najbardziej uzasadnione – podkreśla w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" ekonomista
Adam Sadowski z Centrum im. Adama Smitha. – Politycy stają się dziś często
reprezentantami bardzo wąskich grup interesów, nie reprezentują interesu
społecznego, interesu państwa, przyszłych pokoleń, interesu narodowego – dodaje.

Watykański dokument, postulując powstanie międzynarodowego "ponadnarodowego
organu" kontrolującego finanse, zwraca jednocześnie uwagę, że nie może on być
"narzucony siłą", lecz musi być wynikiem wolnej współpracy wszystkich narodów.
Jak podkreślił przewodniczący Papieskiej Rady "Iustitia et Pax", głównym celem
tej instytucji musi być dobro wspólne, promowane w duchu solidarności, która
wykracza poza osobiste korzyści. Jej struktura musi również gwarantować, iż "nie
będzie jeszcze jedną dźwignią władzy silniejszych nad słabszymi".
Podejmując refleksję nad reformą międzynarodowego systemu finansowego, ogłoszony
wczoraj w Watykanie dokument wskazuje na główne przyczyny kryzysu, wśród których
na czołowych miejscach są: pozbawiony kontroli i zasad liberalizm gospodarczy,
bałwochwalstwo rynku, kolektywny egoizm, zbiorowa pazerność i gromadzenie dóbr
na wielką skalę.
– Mamy nadzieję, że ten dokument watykański będzie zachętą do tego, aby
wprowadzić w świat finansów, gospodarki więcej etyki, podstawowe zasady, jakie
katolicka nauka społeczna nieustannie przypomina. A więc zasadę
odpowiedzialności jednych za drugich, miłości społecznej – podkreśla w rozmowie
z "Naszym Dziennikiem" ks. Zbigniew Sobolewski, sekretarz generalny Caritas
Polska.
Ogłoszenie wczoraj noty przez Papieską Radę "Iustitia et Pax" związane jest z
rozpoczynającym się na początku listopada br. szczytem państw grupy G-20 w
Cannes we Francji. Odwołując się do encykliki Benedykta XVI "Caritas in veritate",
watykański dokument przypomina, że źródeł obecnego kryzysu należy szukać nie
tylko w strukturach ekonomicznych i finansowych, ale przede wszystkim moralnych,
jak też ideologicznych. Jest on bowiem pochodną błędów technicznych i moralnej
odpowiedzialności konkretnych osób i instytucji.
– Demokracja tak naprawdę stała się dziś przykrywką dla forsowania
partykularnych interesów wybranych grup, a nie dobra wspólnego. W tej sytuacji
nie jest dziwne, że Ojciec Święty przypomina o prymacie integralnego rozwoju, o
prymacie jednostki nad prymatem korporacji finansowych – mówi Adam Sadowski.
Zwraca jednocześnie uwagę, że nie jest to krytyka demokracji, ile współczesnej
wersji systemu, który coraz mniej ma wspólnego z ustrojem demokratycznym, w
którym politycy powinni dbać o interes publiczny.
– Dokument Watykanu skupia się na dwóch aspektach: stworzeniu ram zasad
zarządzania globalnego (…) i reformie międzynarodowego systemu finansowego z
serią konkretnych propozycji. Pierwszym punktem światowego "zarządzania" jest
pilne i konieczne przezwyciężenie asymetrii globalizacji rynków i globalnych
instytucji i zasad, które pozostają przeważnie narodowe – mówił wczoraj podczas
watykańskiej prezentacji dokumentu prof. Leonardo Bacchetti, profesor ekonomii
politycznej na rzymskim Uniwersytecie Tor Vergata.
Jak zaznaczył z kolei ks. abp Mario Toso, sekretarz Papieskiej Rady "Iustitia et
Pax", przygotowany przez nią dokument nie podaje żadnych propozycji rozwiązania
kryzysu, gdyż nie do tego jest powołana. Przedkłada tylko kilka wskazań,
uznanych za pomocne w uleczeniu sytuacji, jak choćby to, że decyzje o wymiarze
światowym nie będą podejmowane wyłącznie przez największe korporacje finansowe i
kraje rozwinięte i to nie one decydować będą o przyszłości krajów
nierozwiniętych. W istocie dokument postuluje zlikwidowanie prawdziwej hegemonii
instytucji finansowych, od których nierzadko uzależniona jest władza publiczna,
a zarazem reformę władzy publicznej pozbawionej jakiejkolwiek odpowiedzialności
przed narodem za błędne decyzje i nadużycia. Zwraca uwagę, że instytucje
państwowe nie mogą działać, nie biorąc pod uwagę skutków swojego działania.
Wreszcie, wskazując na patologie na ogół oderwanej od rzeczywistości
biurokracji, ostrzega przed "technokratami", którzy ignorują dobro wspólne. –
Watykan zwraca uwagę na aspekt humanitarno-społeczny, na to, że zawsze trzeba
uwzględniać dobro poszczególnego człowieka. To jest święta racja i zawsze trzeba
o tym pamiętać – przyznaje w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Mirosław Barszcz,
ekonomista z KUL. – Jeśli natomiast chodzi o działania w świecie, to zawsze
trzeba pamiętać, że nie ma uniwersalnych odpowiedzi, rozwiązań, które mogłyby
być stosowane z powodzeniem na całym świecie. Innych środków zaradczych trzeba
szukać w Libii, innych w Korei Południowej, a jeszcze innych w Etiopii. Tu w
każdym przypadku trzeba podchodzić bardzo indywidualnie. Tylko w taki sposób
można szukać dróg rozwiązań różnorodnych kryzysów – dodaje.
Opublikowana wczoraj w Watykanie nota podkreśla, że w świecie rosnącej
współzależności pomiędzy narodami powinna łączyć je nie pozbawiona skrupułów i
uczciwości konkurencja, lecz zasada solidarności. To samo dotyczy pozbawionego
jakiejkolwiek kontroli procesu globalizacji, w której liczy się wyłącznie zysk,
a nie człowiek.

 

Sebastian Karczewski

Współpraca MP

drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl