Urugwaj przeciwko życiu

Propozycja depenalizacji aborcji odrzucona trzy lata temu przez
ówczesnego prezydenta Tabarégo Vazqueza powróciła w miniony wtorek do
urugwajskiego senatu. Przeciwko zakusom wpływowych organizacji feministycznych
stanowczo protestuje Kościół. Rzecznik arcybiskupstwa Montevideo ostrzega, że
wszyscy katoliccy posłowie i senatorowie, którzy poprą projekt depenalizacji
aborcji, ściągną na siebie ekskomunikę na mocy samego prawa.

Pomysłodawczynią projektu legalizacji aborcji – jak podała agencja Associated
Press – jest działaczka partii socjalistycznej senator Mónica Xavier wspomagana
przez zasiadającego w Izbie Reprezentantów çlvaro Vegę ze skrajnie lewicowej
partii MPP. We wtorek po 9-godzinnej debacie Senat przystał na liberalizację
prawa obowiązującego od 73 lat. Po Nowym Roku projekt trafi pod obrady Izby
Reprezentantów, gdzie większość stanowią członkowie lewicowej partii Frente
Amplio. Obecny prezydent Urugwaju José Mujica już zapowiedział, że nie będzie
korzystał z prawa weta w przypadku decyzji podjętej przez parlament.
Projekt zakłada możliwość zabicia dziecka do 12. tygodnia ciąży, a w przypadku
poczęcia, do którego doszło w wyniku gwałtu, czy w razie stwierdzenia deformacji
dziecka, albo w sytuacji zagrożenia zdrowia bądź życia matki limitów czasowych
na przeprowadzenie aborcji nie przewidziano. Co więcej, planowana ustawa
zobowiązuje wszystkie placówki medyczne – i te publiczne, i te prywatne – do
bezpłatnego dokonywania aborcji u kobiet, które sobie tego zażyczą. Oczywiście
ewentualny sprzeciw ojca nie będzie miał żadnego znaczenia.
Argumentacja, po jaką sięga Xavier, należy już do klasycznych w tego typu
przypadkach. Senator powołuje się na dane zebrane, czy raczej spreparowane przez
lobby aborcyjne, mówiące o tym, że w kraju liczącym 3,4 mln mieszkańców każdego
roku dokonywanych jest 30 tys. nielegalnych aborcji. Celem, jak przekonuje
Xavier, jest wyeliminowanie śmierci kobiet wynikającej z niewłaściwych procedur
aborcyjnych. Argumentacja jest o tyle ciekawa, że począwszy od 2010 r., Urugwaj
znajduje się w czołówce krajów Ameryki Łacińskiej, gdzie umieralność kobiet w
wyniku komplikacji przed- i poporodowych, w tym także będących skutkiem aborcji,
z roku na rok się obniża. Jak czytamy w sprawozdaniu z 2010 r., sporządzonym
przez organizację pozarządową Mujer y Salud en Uruguay, współczynnik ten jest
najniższy w całej Ameryce Łacińskiej.
Obecne prawo obowiązujące w Urugwaju od 1938 r. stanowi, że kobiecie, która
podda się aborcji, grozi od 3 do 9 miesięcy więzienia, natomiast osobie
uczestniczącej w zabójstwie poczętego dziecka – od 6 do 24 miesięcy.
Komentując pospieszne działania rządu, władze kościelne przestrzegają, że
katoliccy politycy, którzy opowiedzą się za legalizacją aborcji, automatycznie
będą podlegać ekskomunice latae sententiae. Informację taką przekazał ks. Miguel
Pastorino, rzecznik stołecznej archidiecezji Montevideo, cytowany przez
urugwajski dziennik "Ultimas Noticias".

 

Anna Bałaban

drukuj