Uroczystości pogrzebowe ks. bpa Materskiego
W Radomiu o godz. 11.00 odbędą się uroczystości pogrzebowe śp. ks. bp.
Edwarda Materskiego. Troszczył się o katolickie wychowanie młodzieży oraz
katechezę i religię w szkołach.
Odszedł do Pana ks. bp Edward Materski, pierwszy ordynariusz radomski. Zmarł
w sobotę o 17.35 w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym w Radomiu, gdzie
przebywał po operacji chirurgicznej od 19 lutego br. Miał 89 lat. Uroczystości
żałobne rozpoczęły się wczoraj się. Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się dziś
przed radomską katedrą.
Dewizą pasterskiej posługi śp. ks. bp. Edwarda Materskiego były słowa "Veni
Domine Jesu" – "Przyjdź, Panie Jezu". Szczególne miejsce w jego sercu zajmowała
troska o katolickie wychowanie dzieci i młodzieży oraz przygotowanie katechetów
do pracy w szkole. Świętej pamięci ks. bp Edward Materski jest autorem licznych
publikacji katechetycznych, współautorem podręczników metodycznych i
katechizmów. Pracował niestrudzenie do końca, dopóki pozwalało mu na to zdrowie.
Bardzo dużo pisał. W prezencie jubileuszowym z okazji 30. rocznicy swojego
ingresu otrzymał od duchownych przenośny dysk. Przygotował prawie 500 autorskich
audycji "Katecheza o Kościele". Przed czterema laty na 85. urodziny od
prezydenta Polski Lecha Kaczyńskiego otrzymał list gratulacyjny, w którym
prezydent wspomina jego zaangażowanie w budowę kościołów i poświęcenie w
wychowywaniu wielu pokoleń katechetów.
Świętej pamięci ks. bp Edward Materski urodził się 6 stycznia 1923 r. w
Wilnie. Święcenia kapłańskie otrzymał 20 kwietnia 1947 roku. W październiku 1968
r. Ojciec Święty mianował go biskupem pomocniczym. Sakrę biskupią przyjął z rąk
Sługi Bożego ks. kard. Stefana Wyszyńskiego 22 grudnia 1968 roku. W marcu 1981
r. został biskupem sandomierskim, a w październiku tego samego roku biskupem
sandomiersko-radomskim. 25 marca 1992 r., po reorganizacji diecezji polskich,
objął pieczę nad diecezją radomską, stając się jej pierwszym pasterzem. Funkcję
tę pełnił do 28 czerwca 1999 roku. W latach 1966-1988 był wykładowcą katechetyki
formalnej na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim. Pełnił również funkcję
przewodniczącego Komisji Episkopatu Polski ds. Wychowania Katolickiego.
To dzięki niemu wybudowano gmach Wyższego Seminarium Duchownego w Radomiu,
powstało Katolickie Radomskie Radio Ave, tygodnik diecezjalny "Ave", Radomski
Instytut Teologiczny. Powołał do życia 131 nowych parafii. Z jego inicjatywy
zostało wybudowane sanktuarium maryjne w Skarżysku-Kamiennej, które jest wierną
kopią Ostrej Bramy w Wilnie.
MB
***
Katecheza była jego życiem
Nasz Dziennik, 2012-03-29
Z ks. prof. Romanem Murawskim SDB z Uniwersytetu Kardynała Stefana
Wyszyńskiego w Warszawie, honorowym przewodniczącym Sekcji Katechetyków
Polskich, rozmawia Małgorzata Bochenek.
Dzisiaj w Radomiu odbędą się uroczystości pogrzebowe śp. ks. bp. Edwarda
Materskiego. To postać niezwykle zasłużona dla katechezy w Polsce i powrotu
lekcji religii do szkół…
– Dzieje polskiej katechezy w drugim półwieczu minionego stulecia były bardzo
dramatyczne ze względu na sytuację społeczno-polityczną, w jakiej Kościół musiał
rozwijać swą duszpasterską misję. Działalność katechetyczna śp. ks. bp.
Materskiego wpisuje się w tę sytuację i w tym kontekście należy ją rozważać.
Zaangażowanie w katechezę wymagało wówczas nie tylko wielkiej determinacji, ale
i niezłomnej odwagi. Ksiądz biskup Edward Materski należy bez wątpienia do tych
polskich katechetów, którzy na kształt i rozwój polskiej katechezy tego okresu
wywarli największy wpływ. On katechezę kochał, ona była jego życiem, przedmiotem
najwyższej troski, oddał jej wszystkie swoje siły i zdolności, najpierw jako
kapłan, potem jako biskup. To, że polska katecheza w tym okresie wykazywała taką
żywotność, że udało się wypracować oryginalny, specyficzny model katechezy
parafialnej, nazywany polskim modelem, który wzbudzał podziw za granicą, to
wielka w tym zasługa ks. bp. Materskiego.
Przez blisko pół wieku był członkiem Komisji Katechetycznej Episkopatu
Polski, a w latach dziewięćdziesiątych przez jedną kadencję jej przewodniczącym.
Katecheza weszła do szkół w roku 1990, gdy przewodniczył tej Komisji ks. abp
Jerzy Stroba. Po jego przejściu na emeryturę przewodnictwo objął ks. bp Materski
i kierował jej pracami do roku 1999. Kto pamięta owe czasy, wie, jak żywe były
wówczas dyskusje na temat powrotu nauki religii do szkół, jak kontrowersyjne
nieraz były wypowiedzi, zwłaszcza w mediach. Trzeba było z jednej strony je
wyciszać, uzasadniając spokojnie i merytorycznie zasadność i ważność tej
decyzji, a z drugiej strony wzmacniać jej pozycję na terenie szkoły. Było to
niełatwe zadanie. Sam w tym czasie należałem do Komisji i mogłem z bliska
przyjrzeć się głębokiej trosce księdza biskupa o to, żeby nauce religii w szkole
przyznać należne jej miejsce, a także podejmowanym przez niego działaniom.
O zasługach śp. ks. bp. Materskiego nie możemy zapominać, zwłaszcza w obecnej
sytuacji, gdy MEN wyraźnie obniża rangę tego przedmiotu i może nie wprost, ale
podejmuje próby usunięcia religii ze szkół…
– Mam głęboką nadzieję, że do tego nie dojdzie. Sądzę, że głos Kościoła i
rodziców w tym względzie będzie bardzo poważnie brany pod uwagę. Nie można
cofnąć się do poprzedniej epoki, kiedy totalitarne państwo dyktowało określony
system wychowania i nauczania. Nauka religii w szkole ma zarówno wymiar
katechetyczny, jak i kulturowy. Ten ostatni też jest ważny i nie można go
pomijać. Dla ludzi wierzących katecheza zawsze będzie przekazem nauki wiary, dla
innych – wprowadzeniem w chrześcijaństwo, które od zarania kształtowało kulturę
europejską. Trudno wyobrazić sobie Europejczyka, który by jej nie znał. Może ten
argument przekona tych, którzy zaczynają kwestionować obecność nauki religii w
szkole, tym bardziej że jest ona wbudowana w system szkolny w krajach
europejskich.
Szczególne miejsce w sercu śp. ks. bp. Edwarda Materskiego zajmowała troska o
katolickie wychowanie dzieci i młodzieży, ale także o solidne przygotowanie
katechetów do pracy w szkole.
– Niezwykle mocno angażował się w to zadanie, tym bardziej że był bardzo
dobrym metodykiem. Był bardzo wrażliwy na dobre pod względem metodycznym
prowadzenie katechezy i ubolewał, gdy spotykał się z niedociągnięciami. Wielu
katechetów w Polsce zawdzięcza księdzu biskupowi kunszt katechizowania. Sam do
nich należę. Jako młody ksiądz przez krótki okres (1957-1959) chodziłem na
spotkania katechetyczne prowadzone przez ks. Materskiego, żeby nauczyć się
sztuki katechizowania. Przez wiele lat ks. bp Materski prowadził ćwiczenia z
metodyki katechizacji na KUL. Nie szczędził wysiłków również w swojej diecezji,
także wtedy, gdy z powodu wieku mógłby już dyspensować się z tej działalności.
Księdzu biskupowi zależało nie tylko na dobrym pod względem metodycznym
prowadzeniu katechezy, lecz także na właściwym jej rozumieniu. Chodziło mu też o
to, żeby katecheci nie podchodzili do niej w sposób redukcyjny, nie sprowadzali
jej tylko do wymiaru czysto intelektualnego, dydaktycznego, do przekazywania
samej tylko wiedzy religijnej. Dla ks. bp. Materskiego katecheza była czymś
więcej: wychowaniem w wierze, wtajemniczeniem w życie chrześcijańskie.
Już jako biskup uczył także w jednym z radomskich liceów. To chyba wyjątkowa
sytuacja?
– Bardzo wyjątkowa, biorąc jeszcze pod uwagę fakt, że był ordynariuszem, a
nie biskupem pomocniczym. Ale to świadczy, jak bardzo kochał katechezę i jak
wielką przypisywał jej rolę w całokształcie działań duszpasterskich Kościoła.
Zawsze uważał ją za priorytetową formę posługi słowa w Kościele. Smutno jest,
gdy tacy ludzie odchodzą. Będzie ich brakowało.
Nie można zapominać też o licznych publikacjach katechetycznych księdza
biskupa…
– Ta część katechetycznej działalności ks. bp. Materskiego będzie musiała być
dopiero solidnie opracowana. Mam nadzieję, że znajdzie się ktoś, kto taką
monografię przygotuje. Ksiądz biskup Materski oprócz licznych publikacji jest
także autorem podręczników katechetycznych i jednej z wersji programu
katechetycznego, który został wprowadzony do nauczania katechetycznego w roku
1971 i funkcjonował aż do lat dziewięćdziesiątych minionego stulecia, tj. do
przeniesienia katechezy z parafii do szkół. Do tego programu stworzył serię
podręczników katechetycznych dla dzieci z klas I-IV pt. "Mój katechizm", które w
owym czasie były bardzo popularne, cieszyły się wielkim uznaniem. To, co zawsze
charakteryzowało księdza biskupa w jego działalności katechetycznej, tak
praktycznej, jak i teoretycznej, to z jednej strony wierność Kościołowi, z
drugiej – umiejętne łączenie tradycji z nowoczesnością.
Dziękuję za rozmowę.
