Tym skarbem trzeba się dzielić

Z s. Zofią Chomiuk, przełożoną generalną Zgromadzenia Sióstr Loretanek,

rozmawia Maria Popielewicz

Już jutro w Loretto zostanie uroczyście koronowana cudowna figura Matki Bożej Loretańskiej. Czy mogłaby Siostra przybliżyć historię tego miejsca?

– Loretto jest ściśle związane z osobą błogosławionego ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela naszego zgromadzenia. Z myślą o oddechu, o dobrym powietrzu dla sióstr zakupił on w okolicach Wyszkowa od dziedzica Ziatkowskiego duży majątek pod nazwą Zenówka, położony pośród lasu, nad rzeką Liwiec, w odległości 60 kilometrów od stolicy.

Był to olbrzymi teren, 130 ha lasów i trzy domy mieszkalne oraz budynki gospodarcze. Loretanki sprowadziły się tam 22 czerwca 1928 roku. Założyciel w tym samym roku urządził kaplicę w jednym z domów, a drugi przeznaczył dla kobiet najbardziej niedołężnych i chorych z parafii Matki Bożej Loretańskiej, gdzie był proboszczem. Nazwał ten Dom imieniem swojego patrona, św. Ignacego Loyoli (dzisiaj Dom Opieki w Loretto dla starszych i chorych kobiet nosi nazwę im. Księdza Ignacego Kłopotowskiego). Pisał do sióstr: „Pan Bóg dał nam piękne miejsce, więc trzeba się nim dzielić z innymi”. Tego samego roku na jesieni sprowadził figurę Matki Bożej Niepokalanej i poświęcił ją 7 września, oddając siostry i okolicznych mieszkańców w Jej szczególną opiekę. Polecił zbudować grotę i ustawić ją na wprost murowanego domu, który zamieszkiwały siostry.

Ksiądz Kłopotowski był proboszczem parafii Matki Bożej Loretańskiej, przy kościele św. Floriana w Warszawie pragnął wskrzesić dawny kult, jakim cieszyła się na warszawskiej Pradze Matka Najświętsza w Domu Loretańskim i w cudownej figurze, której niestety od wojny napoleońskiej Praga nie posiadała (usunięci przez Napoleona bernardyni – kustosze figury loretańskiej, zabrali ją ze sobą). Pragnienie to przybrało konkretny kształt w 1929 roku. Błogosławiony ksiądz Ignacy Kłopotowski wprowadził w czyn Boże natchnienie, aby właśnie ten nowo zakupiony teren oddać w opiekę Matce Bożej Loretańskiej i w tym miejscu rozbudzić i rozszerzyć Jej cześć. 27 marca 1929 roku została zmieniona nazwa miejsca z Zenówki na Loretto, pisane przez dwa „tt” dla odróżnienia od nazwy sanktuarium włoskiego.

Za swego życia fundator Loretto nie cieszył się rozwojem tego miejsca. Żył tylko trzy lata od momentu fundacji, ale była to myśl Boża i pragnienie Maryi, więc Loretto i kult Matki Bożej Loretańskiej szybko się rozwinął i dziś cieszymy się koronacją cudownej figury.

Loretto zostało zakupione w 1928 roku, a więc od tamtego wydarzenia mija właśnie 80 lat! Miejsce to ma też swoją piękną kartę w historii – okres II wojny światowej. W Loretto mieścił się zakonspirowany szpital Armii Krajowej. Siostry jako pielęgniarki udzielały pomocy i pomagały lekarzom w operacjach przeprowadzanych w trudnych warunkach.

Oczywiście w czasach komuny większość ziemi i lasów nam zabrano. Udało się odzyskać jedynie część tego, co wcześniej do nas należało.


Pierwsza drewniana kapliczka w lesie była bardzo skromna. Kiedy siostry podjęły decyzję o budowie kaplicy murowanej?


– Ojciec Kłopotowski pierwszą kaplicę urządził w jednym z drewnianych domów w lesie. Siostry w 1932 r. przeniosły kaplicę do murowanego budynku. Następnie – z uwagi na wzrastającą liczbę wiernych przychodzących na nabożeństwa – zaczęto myśleć o wybudowaniu dużej kaplicy poświęconej Matce Bożej Loretańskiej. Prace rozpoczęto w 1952 roku. Pomimo utrudnień ze strony władzy komunistycznej w 1959 roku kaplica była już w stanie surowym. Pierwsza Msza św. została odprawiona 19 marca 1960 roku. Początkowo kaplica była pod wezwaniem Matki Bożej Różańcowej, a od momentu sprowadzenia z Włoch figury Matki Bożej Loretańskiej jest pod wezwaniem Matki Bożej Loretańskiej.


Figur Matki Bożej w Loretto było kilka…


– Tak. We wrześniu 1928 roku ks. Kłopotowski podjął starania, żeby w Loretto stanęła figura Matki Bożej. Pierwszą figurą była figura Matki Bożej Niepokalanej. Do chwili obecnej odbiera cześć w grocie w loretańskim parku.

Pierwsza figura Matki Bożej Loretańskiej została wyhaftowana przez siostry loretanki w 1932 roku. Przechowywana jest ze czcią w naszym archiwum.

Drugą figurkę, o wysokości 25 cm, zakupioną i poświęconą w Loreto włoskim w roku 1966, ofiarował dla kaplicy loretańskiej ks. abp Bronisław Dąbrowski. Wniesiona do bocznej kaplicy w uroczystej procesji odbierała cześć aż do 1981 roku. Obecnie znajduje się w kaplicy nowicjatu.

Obecna figura została ufundowana w 1980 roku przez Teresę i Józefa Pawliczków z Fryburga oraz nasze siostry pracujące w Italii. Jest dokładną kopią figury Matki Bożej z włoskiego Loreto i tam została poświęcona. Figura ma 1,2 m wysokości. Stanęła w głównym ołtarzu kaplicy w Loretto w przeddzień stanu wojennego 1981 roku.


Od kiedy figura była otaczana czcią nie tylko sióstr, ale także pielgrzymów?


– Figura Matki Bożej Loretańskiej – jak już powiedziałam – stanęła w ołtarzu w przeddzień stanu wojennego. Ludzie zgromadzeni na modlitwie w tę pamiętną niedzielę, 13 grudnia 1981 r., bardzo przeżyli fakt, że pojawiła się w tak wymownym momencie. Można więc powiedzieć, że od samego początku chętnie się przy niej modlili.

Kult na szerszą skalę rozpoczął się w 1987 roku, od Roku Maryjnego. Wtedy to ksiądz kardynał Józef Glemp, Prymas Polski, ustanowił kaplicę loretańską sanktuarium dla uzyskania odpustu z okazji Roku Maryjnego. Wówczas organizowane były przez pobliskie i dalsze parafie pielgrzymki dla uzyskania odpustu. Po podziale diecezji w 1992 r. ks. bp Kazimierz Romaniuk, pierwszy biskup warszawsko-praski, stosownym dekretem ustanowił kaplicę w Loretto sanktuarium diecezjalnym.

Od tego czasu wzrosła ilość pielgrzymek, zaczęły napływać świadectwa o łaskach otrzymanych za wstawiennictwem Matki Bożej Loretańskiej. Na przykład bezdzietne małżeństwa otrzymywały łaskę potomstwa i pragnęły chrzcić swoje dzieci w sanktuarium. Wiele osób wyprasza u Matki Bożej Loretańskiej zdrowie i wiele innych łask, które są spisane w księdze cudów i łask.


Jak wielu wiernych tam pielgrzymuje?


– W okresie letnim nieustannie ktoś modli się w cudownej kaplicy, a w piątki, soboty i w niedziele zjeżdżają się pielgrzymki autokarowe ludzi starszych, młodzieży i dzieci. Pielgrzymują dzieci pierwszokomunijne, lotnicy, rowerzyści itd. W sanktuarium siostry zapisują skrupulatnie każdą pielgrzymkę.

Najwięcej pielgrzymów przybywa w czasie odpustu, około 12-13 tysięcy wiernych, są to pielgrzymki piesze, autokarowe i indywidualne.


Kiedy jest obchodzony uroczysty odpust?


– Uroczystość Matki Bożej Loretańskiej przypada 10 grudnia, ale ze względów duszpasterskich odpust przełożono na niedzielę po 8 września. W tym roku, w niedzielę po 8 września, przypada uroczystość Podwyższenia Krzyża Świętego, dlatego wyjątkowo uroczystość odpustowa, podczas której odbędzie się koronacja łaskami słynącej figury Matki Bożej Loretańskiej, odbędzie się jutro, tj. 7 września. Dla zgromadzenia jest to znak z Nieba, Boża reżyseria, ponieważ 7 września przypada rocznica śmierci, liturgiczne wspomnienie bł. ks. Ignacego Kłopotowskiego, założyciela zgromadzenia i jednocześnie założyciela sanktuarium w Loretto.


W Loretto spotyka się także Rodzina Loretańska… Czy mogłaby Siostra wyjaśnić, kto może do niej należeć i co trzeba czynić?


– Rodzina Loretańska powstała przy Zgromadzeniu Sióstr Loretanek, zgodnie z przepisami Konstytucji tegoż zgromadzenia. Do Rodziny Loretańskiej może należeć każdy, kto czuje się do tego powołany – świeccy i kapłani. To wspólnota wszystkich, którzy pragną szczególnie poświęcić się Matce Bożej i ofiarować Bogu przez Nią swoje modlitwy, cierpienia i obowiązki, chcą być pomocnikami Matki Bożej Loretańskiej, Służebnicy Słowa Wcielonego, i przepajać codzienność duchem Ewangelii, promować życie rodzinne i zaangażować się w modlitwę za środki społecznego przekazu. Są zaproszeni do codziennej krótkiej modlitwy, którą odmawiają siostry loretanki. Inne modlitwy, jakie podejmują członkowie tej Rodziny, są dowolnie wybrane, obowiązki zaś – zwykłe. Żyją więc tak, jak Matka Boża w Nazarecie – zwyczajnie. Oprócz korzyści duchowych płynących z modlitw i ofiar Zgromadzenia Sióstr Loretanek, członków Rodziny ubogacają nadto dwie Msze Święte odprawiane w miesiącu: jedna za wszystkich członków Rodziny Loretańskiej, druga w intencjach, które członkowie noszą w swoich sercach. Obecnie wspólnota ta skupia już ponad 4 tysiące członków, którzy włączają się w dzieło duchowych ofiar przekazywanych do dyspozycji Matki Bożej. Raz w miesiącu, ci, którzy mogą, podejmują nocne czuwanie modlitewne w sanktuarium.


W Loretto odbywa się duchowa formacja młodego pokolenia sióstr…


– Tak. Mieści się tam nowicjat. Takie było życzenie naszego założyciela, by właśnie Loretto stanowiło centrum duchowej formacji sióstr. Odbywają się tam Kapituły Generalne zwyczajne – wyborcze, oraz nadzwyczajne rozważające możliwości odnowy duchowej i realizacji charyzmatu. Każdego roku są cztery grupy rekolekcji dla sióstr z całego świata, dni skupienia, zjazdy formacyjne przełożonych domowych i sióstr katechetek. Dla nas to bardzo wyjątkowe miejsce pod wieloma względami.


A jak przedstawia się sytuacja nowych powołań do Waszego zgromadzenia?


– Odczuwamy obecnie znaczny spadek powołań. W pierwszym roku mojej kadencji było 13 sióstr w nowicjacie, w drugim 10, a obecnie jest 7 nowicjuszek. Do zgromadzenia w tym roku zgłosiły się 3 kandydatki. Myślę, że jest to spowodowane z jednej strony niżem demograficznym, ale też kryzysem rodziny, gonitwą za bogactwem, medialnymi nagonkami na ludzi Kościoła, jak również naszą własną winą, brakiem życia radykalnością Ewangelii. Staramy się każdego dnia odnawiać w naszym powołaniu i wierzymy, że Pan Bóg przyśle dobre dziewczęta, które podejmą drogę naśladowania Jezusa Chrystusa w charyzmacie loretańskim.

Czy dużo sióstr pracuje poza granicami naszego kraju? Czy są powołania z zagranicy?

– Obecnie poza granicami kraju pracuje 40 sióstr w dziewięciu domach. Są to domy: dwa we Włoszech, dwa w Rosji, dwa na Ukrainie, jeden w Szwajcarii, w Chicago, w Rumunii. Cieszy nas to, że mamy już powołania z tych krajów: 12 Rumunek, 4 Rosjanki, 4 Ukrainki i 2 Amerykanki!


A czy siostry pielgrzymują do włoskiego Loreto?


– Tak. To miejsce jest bliskie naszemu sercu i przy okazji pielgrzymek do Rzymu lub wyjazdu indywidualnego sióstr do Italii zawsze staramy się odwiedzić cudowną relikwię Świętego Domku Loretańskiego, by uwielbiać Matkę Słowa Wcielonego i zaczerpnąć ducha Najświętszej Rodziny z Nazaretu.


Dziękuję za rozmowę.
drukuj

Drogi Czytelniku naszego portalu,
każdego dnia – specjalnie dla Ciebie – publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła i naszej Ojczyzny. Odważnie stajemy w obronie naszej wiary i nauki Kościoła. Jednak bez Twojej pomocy kontynuacja naszej misji będzie coraz trudniejsza. Dlatego prosimy Cię o pomoc.
Od pewnego czasu istnieje możliwość przekazywania online darów serca na Radio Maryja i Tv Trwam – za pomocą kart kredytowych, debetowych i innych elektronicznych form płatniczych. Prosimy o Twoje wsparcie
Redakcja portalu radiomaryja.pl