Trzej za aborcją

Rząd ma trzech kandydatów na stanowisko sędziego w Europejskim Trybunale Praw Człowieka: Leszka Garlickiego, Romana Wieruszewskiego i Marka Antoniego Nowickiego. Po raz pierwszy z kandydatami do ETPC spotkali się wczoraj posłowie. Największe szanse na nominację ma Garlicki, ale nie wiadomo, czy wybory w ogóle się odbędą, jeśli Rada Europy zatwierdzi wydłużenie kadencji obecnych sędziów – w tym Leszka Garlickiego – o trzy lata. Wszyscy kandydaci są przeciwnikami polskiego prawa antyaborcyjnego, co oznacza, że i w Trybunale będą głosować przeciwko ochronie życia poczętych.

Zarówno eksperci PAN, jak i parlamentarzyści, którzy wczoraj spotkali się z wszystkimi trzema kandydatami na stanowisko sędziego Trybunału w Strasburgu, wstrzymują się od jawnych deklaracji na temat tego, kogo chętniej widzieliby na tym stanowisku. Zdaniem dr. Ireneusza Kamińskiego z Instytutu Prawnego Polskiej Akademii Nauk oraz posła Karola Karskiego (PiS), wiceprzewodniczącego sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych, najbardziej prawdopodobnym kandydatem jest prof. Leszek Garlicki. – Moim zdaniem, Garlicki jest pewniakiem. Poza tym jest taka zasada, że jeśli nic nadzwyczajnego się nie wydarzy, a kandyduje dotychczasowy sędzia, to właśnie jego się wskazuje – przekonuje Karski.

Zdaniem Jarosława Sellina (Polska Plus), sędzia winien odzwierciedlać wrażliwość własnego kraju na problematykę etyczną. – Byłaby to sytuacja idealna, gdyby większość Polaków utożsamiała się z poglądami sędziego w tym Trybunale – ocenił Sellin. Polityk wyraził nadzieję, że kandydatura Garlickiego nie przejdzie ze względu na to, że głosował on za wyrokiem Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu w sprawie Alicji Tysiąc. Natomiast według polityka PO Andrzeja Halickiego, na korzyść Garlickiego przemawia fakt, że nie orzekał on w wyroku Trybunału dotyczącym usunięcia krzyża z włoskiej szkoły.

Marek Jurek, przewodniczący Prawicy Rzeczypospolitej, podkreśla, że każdy z kandydatów do Trybunału w Strasburgu prezentuje się jako przeciwnik polskiego prawa chroniącego życie. Przypomina, że prof. Roman Wieruszewski uznał nasze prawo antyaborcyjne za zbyt restrykcyjne i „sprzeczne z międzynarodowymi standardami w zakresie praw człowieka”, a Marek Antoni Nowicki bronił wyroku ETPC w sprawie Alicji Tysiąc. To niedobrze rokuje na przyszłość, bo w razie rozpatrywania podobnego pozwu przez Trybunał każdy z nich zapewne zagłosuje za „prawem kobiety” do zabicia własnego dziecka.

Kandydatów do Trybunału w Strasburgu zgłosił minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski w porozumieniu z ministrem sprawiedliwości Krzysztofem Kwiatkowskim. Ostatecznego wyboru 47 sędziów (po jednym z każdego kraju członkowskiego) dokona Zgromadzenie Parlamentarne Rady Europy. Przesłuchania kandydatów mają rozpocząć się w kwietniu. Zdaniem ekspertów PAN, do głosowania nie dojdzie, jeśli Rosja ratyfikuje tzw. Protokół 14 wydłużający o trzy kolejne lata kadencję aktualnych sędziów, w tym Garlickiego.

Profesor Leszek Garlicki jest byłym sędzią Trybunału Konstytucyjnego, a w ETPC zasiada od roku 2002. Profesor Roman Wieruszewski był m.in. współpracownikiem Tadeusza Mazowieckiego, gdy ten pełnił funkcję specjalnego wysłannika ONZ w Bośni i Hercegowinie. Z kolei Marek Antoni Nowicki to współzałożyciel i wieloletni prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka w Polsce.


Anna Ambroziak
drukuj