Szukajmy mistrzów z pasją
Uczeń – mistrz – taka relacja panuje między studentem a profesorem, wykładowcą w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Ale coś jeszcze wyróżnia tę uczelnię i jej wykładowców: każdy z profesorów kocha dziedzinę nauki, w której się wyspecjalizował, i z zapałem potrafi o niej mówić, przekazywać ją studentom. Profesorzy WSKSiM wiedzą, jak ważna jest misja wyższych uczelni, są świadomi swojej roli jako wykładowców, ale także jako wychowawców.
– Każdy, kto chce pełnić służbę polityka, a nie ugrząźć w masie politykierów, powinien podjąć trud samowychowania, aby przekroczyć samego siebie i podjąć odpowiedzialność wobec innych ludzi w duchu prawości, sprawiedliwości i solidarności – mówi prof. dr hab. Aleksander Krzymiński, profesor WSKSiM. – Dobry polityk powinien stawiać sobie taki cel i widzieć go jako nadający sens jego życiu – dodaje.
Trzeba uczyć prawdy
Słowa wypowiedziane przez prof. Krzymińskiego odnoszą się jednak do każdego zawodu, nie tylko polityka. Każdy człowiek bowiem winien kształtować swój charakter, podjąć trud samowychowania, by dobrze żyć samemu ze sobą oraz z innymi ludźmi. – Uczelnia wyższa powinna wychowywać, ponieważ człowiek realizuje siebie przez całe życie. Ten etap kształcenia to przede wszystkim budowanie w sobie rozumienia. W związku z tym nauczyciel akademicki nie może być rzecznikiem jakiejś ideologii, ale musi uczyć kontaktu z realną rzeczywistością, czyli przekazywać prawdę. Ponadto powinien być wzorem osobowym, świadkiem prawdy, którą przekazuje. Wyraża się to w przekazie wiedzy, w sposobie traktowania studentów, tak by widzieć jednocześnie wszystkich i każdego z osobna. Szkoła wyższa stanowi społeczność, w której odbywa sie spotkanie człowieka z człowiekiem, co stanowi podstawę wychowania – dodaje dr Barbara Kiereś, pedagog, wykładowca WSKSiM.
Wagę wychowania, nieustannego kształcenia charakteru doceniają także młodzi ludzie. – Wykłady z mistrzami, którzy prócz swojej wiedzy przekazywanej podczas zajęć oferują nam swój czas po zajęciach, to coś, czego nie znalazłbym na żadnej innej uczelni. W świecie, który nas otacza, w pogoni za pieniądzem i sensacją dziennikarz zapomina, że powinien się kierować etyką zawodową – mówi Piotr Balik, student dziennikarstwa i komunikacji społecznej WSKSiM. – Dzięki tej uczelni i zasadom, jak należy postępować, już dziś jestem pewien, że etykę będę stawiał na pierwszym miejscu podczas mojej pracy – dodaje. Jak mówi jeden z wykładowców WSKSiM dr Józef Szaniawski, toruńska uczelnia jest dla ludzi niepokornych – zarówno studentów, jak i pracowników naukowych, którzy często idą pod wiatr w słusznej sprawie. – Ponadto jest to uczelnia dla ludzi ambitnych, którzy lubią pokonywać przeszkody. Wreszcie WSKSiM oferuje bardzo ciekawe studia, o niewątpliwie szerszym zakresie niż na innych uczelniach – przekonuje profesor. Kandydaci na studia lub ich rodzice mogą czasem mieć wątpliwości, czy ich dziecko otrzyma odpowiedni dyplom, dokumenty jak na każdej innej uczelni. – Pytającym trzeba odpowiedzieć, że oczywiście tak. Złość na nas, bardzo często płynąca z kół lewacko-liberalnych i niekoniecznie polskich, wynika stąd, że nasi studenci otrzymują taką samą wiedzę jak wszędzie, a często nawet lepszą i w większym wymiarze. Wymagania wobec nich też są wysokie, bo poprzeczka jest wysoko postawiona, ale studenci dostają taki sam jak na każdej innej uczelni dyplom ukończenia studiów wyższych – wyjaśnia dr Józef Szaniawski.
Detektywistyka w WSKSiM…
Jednym z podstawowych przedmiotów w kształceniu humanistycznym jest historia. Bez względu na kierunek studiów i niezależnie od wieku należy zgłębiać dzieje własnej Ojczyzny, Europy i świata. Choćby po to, by rozumieć współczesną sytuację Polski. Dlatego WSKSiM w zeszłym roku podjęła nauczanie na long distance poprzez internet w cyklu „Spotkania z Mistrzami”. Dzięki takiemu technicznemu rozwiązaniu w wykładach i rozmowach z mistrzami mogą uczestniczyć słuchacze w każdym wieku i bez względu na odległość dzielącą ich od Torunia. Spotkania z ludźmi, dla których historia, filozofia, zagadnienia kultury są pasją, to naprawdę ogromna radość dla pragnących dowiedzieć się czegoś więcej. – Dla mnie historia jest jak detektywistyka. To jest odkrywanie, śledzenie, tropienie. Wypatruje się różnych powiązań i najczęściej to się sprawdza. Trzeba mieć nosa do historii tak jak Sherlock Holmes. Potem jak kamyk do kamyka układa się pewna mozaika – mówi prof. Jerzy Robert Nowak o dziedzinie nauki, która jest jego domeną i wielką pasją. – W historii wiele śladów jest zatartych, dlatego historię uważam za kapitalną rzecz, tylko musi być ona wykładana żywo, barwnie. Przez dziesięciolecia zanudzano nas, ucząc historii, dziś trzeba zrobić wszystko, aby się to zmieniło. Bo historia jest naprawdę piękna i ciekawa, tak fascynująca! – podkreśla z mocą profesor, który o dziejach naszej Ojczyzny, Europy i świata może mówić godzinami. Mówić ciekawie, w sposób, który porywa słuchaczy.
Zdrowa filozofia podstawą rozumienia świata
Ważna jest historia, ale jakże istotna jest filozofia. Bowiem – jak mówi jeden z wykładowców toruńskiej uczelni – ważne jest, na jakiej bazie rozumienia człowieka, świata i życia społecznego odbywa się kształcenie studenta. Jeśli przyjmuje się jako fundament współczesne relatywistyczne filozofie, kreuje się wtedy postawy egoistyczne, kosmopolityczne i liberalne. – W tym przypadku studenci kształcą się w duchu zupełnie sprzecznym z oczekiwaniami społecznymi: zamiast służebności, patriotyzmu spotykają się z egoizmem w różnych wydaniach, bo przecież kosmopolityzm też jest egoizmem – wyjaśnia prof. Mieczysław Ryba. W toruńskiej uczelni prowadzony jest wykład filozofii klasycznej, na którym podnoszone są takie zagadnienia, jak miłość Ojczyzny, afirmacja własnej kultury narodowej, a zarazem państwa narodowego. – Nieodłącznym elementem klasycznego kształcenia jest chrześcijańskie dziedzictwo, niezbędne w formowaniu charakteru. Przywiązanie do tradycyjnej pobożności polskiej, w której tak silny jest wątek maryjności, co przekazywał Jan Paweł II czy Prymas Stefan Wyszyński, także jest niezwykle ważne w kształceniu postaw studentów. To wszystko razem musi dać dobry efekt nauczania, ale też kształcenia charakteru i wyrabiania postawy moralnej, która – gdy będzie tożsama z tym, czego się człowiek nauczy – daje pewien efekt – mówi prof. Mieczysław Ryba. Wykładowca WSKSiM dodaje, że obecnie żyjemy w całkowitym zamęcie ideologicznym. Odzwierciedleniem tego, co dzieje się na uczelniach, jest sytuacja w mediach. – Zatem ważne jest, jaką uczelnię wybieramy, bo chodzi o to, jakich mistrzów chcemy naśladować i jaka towarzyszy temu idea, myśl i filozofia – taką radę na koniec daje prof. Mieczysław Ryba. Warto z niej skorzystać przy wyborze uczelni!
Katarzyna Cegielska
