Świadczenia gwarantowane niekonstytucyjne

Do Trybunału Konstytucyjnego może trafić skarga dotycząca m.in. tzw.
rozporządzeń koszykowych, określających świadczenia za które płaci Narodowy
Fundusz Zdrowia. Pacjent za te same usługi płaci dwa razy: raz – uiszczając
składkę do NFZ, drugi raz – wykonując świadczenie prywatnie. Naczelna Rada
Lekarska twierdzi, że wykazy świadczeń są nieprecyzyjne. Chce, by zajął się tym
Trybunał Konstytucyjny.

Naczelna Rada Lekarska wspólnie ze Związkiem Powiatów Polskich oraz Izbą
Pielęgniarek i Położnych podjęła uchwałę upoważniającą do skierowania skargi do
Trybunału Konstytucyjnego. Dotyczy ona m.in. niektórych zapisów ustawy z 27
sierpnia 2004 r. o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków
publicznych.
Przepis nakłada na ministra zdrowia obowiązek wydania tzw. rozporządzeń
koszykowych. Określają one listę świadczeń, za które płaci NFZ. Zdaniem lekarzy,
wykaz jest mało precyzyjny.
Nie doprecyzowano m.in. kwestii opieki okołoporodowej, a konkretnie –
znieczulenia zewnątrzoponowego. W efekcie pacjentka musi za nie zapłacić z
własnej kieszeni. Dyrektorzy szpitali położniczych zaznaczają, że to nie jedyny
problem. Brak jest dookreślenia wyceny świadczeń, jeśli chodzi o patologię
ciąży.
Hospitalizacje związane z ciążą i porodem są nielimitowane. Kiedy pacjentka
przychodzi z problemem, nie można jej odesłać. W efekcie szpital generuje
koszty.
Poza tym Konstytucję łamią dwa komunikaty Narodowego Funduszu Zdrowia: komunikat
NFZ z 30 kwietnia 2009 r. w sprawie rozliczeń świadczeń udzielanych pacjentom
włączonym do badania klinicznego. W efekcie z niektórych badań i zabiegów mogą
korzystać tylko osoby z wybranymi przypadkami chorobowymi. Tymczasem – jak
przypominają lekarze Ustawa Zasadnicza (m.in. art. 32, art. 68) gwarantuje równy
dostęp do służby zdrowia wszystkim obywatelom.
„To nie żaden koszyk, tylko przepisane procedury z NFZ z orientacyjną wyceną
Funduszu. Zabrakło realnej, rzetelnej wyceny danego świadczenia” – stwierdził
Czesław Hoc, poseł PiS i lekarz. Dodał, że zastrzeżenia do tego przepisu już w
trakcie pracy nad projektem w Sejmie zgłaszali posłowie PiSu.

 

 

Czesław Hoc dodał, że niedookreślony wykaz świadczeń gwarantowanych daje pole do
nadużyć i narusza zapisy ustawy zasadniczej.

 

 

RIRM/Nasz Dziennik

drukuj