Stopy, eksport i spekulanci

Jakie skutki wywoła wzrost stóp procentowych NBP?

Nasza gospodarka rozwija się bardzo szybko, ale towarzyszy temu presja na wzrost inflacji. To z tego powodu Rada Polityki Pieniężnej podniosła ostatnio stopy procentowe, co będzie powodować m.in. wzrost cen kredytów w bankach komercyjnych. Zdaniem prof. Andrzeja Kaźmierczaka ze Szkoły Głównej Handlowej, wzrost stóp procentowych zmniejsza optymistyczny obraz polityki gospodarczej przedstawiany przez rząd.

RPP podwyższyła stopy procentowe NBP o 0,25 pkt procentowego. Rada wyjaśniła swoją decyzję prawdopodobieństwem wzrostu inflacji powyżej celu inflacyjnego – 2,5 procent. – Przyczyny podwyżek stóp to przede wszystkim wzrost tempa inflacji do poziomu 2,5 procent. Jest to wskaźnik, który osiągnął cel inflacyjny. Ponieważ dalsza inflacja jest możliwa, to podwyżka była niezbędna. Inflacja w dłuższym okresie jest szkodliwa dla rozwoju gospodarczego – mówi prof. Kaźmierczak.

– Gospodarka się rozwija, co wywołuje pewną presję inflacyjną i RPP musi reagować z wyprzedzeniem. Dlatego te 0,25 punkta to ostrzeżenie dla rynku, ale specjalnych perturbacji nie powinno spowodować – powiedział nam Jakub Lutyk, rzecznik Ministerstwa Finansów.

Kaźmierczak dodaje, że jeśli tendencje dotyczące wskaźnika inflacji się utrzymają, to istnieje duże prawdopodobieństwo dalszych podwyżek stóp procentowych.

Marek Dietl, ekspert ds. gospodarki z Instytutu Sobieskiego, zwraca uwagę na termin podwyżki stóp. – Jest pytanie, czy już teraz należało ją wprowadzić. Presja na inflację jest duża, jednak można było jeszcze poczekać miesiąc i gdyby tendencje inflacyjne w kwietniu były podobne do tych z marca, to wtedy należało podwyższać stopy – twierdzi Dietl.

Zdaniem Kaźmierczaka, są także inne przyczyny podwyżki stóp. Na przykład deficyt sektora finansów publicznych, który wynosi 3,9 procent. – Na pewno przyczyną wzrostu inflacji jest gwałtowny wzrost żądań płacowych. Przy wysokiej aktywności gospodarczej i ożywieniu w kraju Polacy wyjeżdżają za granicę i zapotrzebowanie na siłę roboczą w kraju rośnie, a więc rośnie też cena siły roboczej, czyli płace. W tym roku jest to około 9 procent – mówi prof. Kaźmierczak.


Groźne skutki


Skutki podwyżki stóp to przede wszystkim wzrost ceny kredytów, a więc większe raty odsetkowe od kredytów, co może spowodować, że część kredytobiorców nie będzie w stanie spłacać swoich zobowiązań, w bankach będzie narastać problem złych kredytów, a to może spowodować trudności finansowe banków. – Negatywnym zjawiskiem będzie przyhamowanie wzrostu gospodarczego, ponieważ kredyt zdrożeje, przedsiębiorstwa będą musiały ograniczać zaciąganie kredytów, co odbije się na inwestycjach i ograniczeniu produkcji – tłumaczy Kaźmierczak.

Wzrost ten może ograniczyć też rozwój budownictwa mieszkaniowego. Inny skutek to wyższe zadłużenie zagraniczne przedsiębiorstw, które będą skłonne zaciągać kredyty za granicą. Marek Dietl dodaje, że podwyżka stóp spowoduje napływ kapitału spekulacyjnego do Polski, gdyż oznacza to większe zyski z inwestycji w polskie papiery skarbowe, wywoła też aprecjację waluty i utrudnienia dla eksportu.

Zdaniem Macieja Potockiego, doradcy finansowego Money Expert S.A., wzrost stóp nie powinien negatywnie wpłynąć na rynek kredytów, w tym m.in. mieszkaniowych. Podkreśla, że złotówka jest nadal dobrym celem, jeśli chodzi o wybór waluty, w której chcemy wziąć kredyt, chociaż jego rata we frankach jest ciągle o

10-15 proc. niższa.

Paweł Tunia
drukuj