SLD nie będzie atakować Gronkiewicz-Waltz
Europoseł Sojuszu Lewicy Demokratycznej Wojciech Olejniczak został rekomendowany przez warszawską konwencję SLD na kandydata Sojuszu w wyborach na prezydenta stolicy. O kandydaturze Olejniczaka ostatecznie zdecyduje Zarząd Krajowy SLD.
Choć kampania wyborcza SLD w wyborach na prezydenta Warszawy ruszyć ma na dobre na jesieni przyszłego roku, już teraz lokalni działacze Sojuszu wskazali swojego kandydata. Obecny europoseł SLD Wojciech Olejniczak deklarował, że mimo pracy w Parlamencie Europejskim cały czas jest gotowy powrócić do działalności w kraju. – Kilka czy kilkanaście miesięcy temu, kiedy zapadła decyzja, że mam kandydować do Parlamentu Europejskiego, wówczas w rozmowie z kolegami, koleżankami z Sojuszu Lewicy Demokratycznej powiedziałem tak: kandyduję do Parlamentu Europejskiego i w zamian za poparcie struktur SLD jestem do państwa dyspozycji, jestem gotowy do uczestniczenia w codziennym życiu nie tylko SLD, Lewicy, ale szerzej, w codziennym życiu Warszawy – mówił Olejniczak po ogłoszeniu decyzji konwencji SLD.
Europoseł SLD chwalił sobie współpracę w koalicji Sojuszu z Platformą Obywatelską w Warszawie. Deklarował, że prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz nie musi się obawiać ataków ze strony SLD. – Dzisiaj też jasno trzeba powiedzieć, że warszawiacy zgromadzeni na tej sali cenią sobie udział w koalicji we władzach z Platformą Obywatelską. I jesteśmy z tej współpracy – są pewnie lepsze i trudniejsze jej momenty – zadowoleni. Nie należy więc oczekiwać po SLD, że będziemy w jakiś sposób atakować obecne władze Warszawy czy bezpośrednio panią prezydent Hannę Gronkiewicz-Waltz. Czas do wyborów to czas solidnej współpracy i wskazywania tej naszej lewicowej wrażliwości w wielu sprawach, tak jak było dotychczas – powiedział Olejniczak. Według niego, dzięki SLD Warszawa jest „bardziej socjalna i bardziej przyjazna ludziom”.
Państwowa Komisja Wyborcza poinformowała, że wybory samorządowe powinny być przeprowadzone pomiędzy 14 listopada 2010 r. a 9 stycznia 2011 r. i odbędą się już po wyborach prezydenta Polski.
Artur Kowalski
