Sikorski się wytłumaczy
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości złożyli wniosek o zwołanie posiedzenia
sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych w sprawie wyjaśnienia okoliczności
zatrzymania w Rosji dwóch dziennikarzy "Naszego Dziennika": Piotra Falkowskiego
i Marka Borawskiego. Andrzej Halicki, szef komisji, ma 30 dni na zorganizowanie
spotkania, na którym informacji udzielą m.in. przedstawiciele resortu spraw
zagranicznych.
Jak informuje poseł Karol Karski (PiS), wiceprzewodniczący sejmowej Komisji
Spraw Zagranicznych, 10 posłów skierowało wniosek o wysłuchanie wyjaśnień
polskich służb dyplomatycznych w sprawie zatrzymania naszych dziennikarzy. –
Złożyliśmy pisemny wniosek do przewodniczącego Andrzeja Halickiego. Regulamin
Sejmu wymaga, żeby co najmniej jedna trzecia członków komisji się pod nim
podpisała. Poparło go 10 posłów PiS z 28 posłów komisji. Przewodniczący ma 30
dni na zwołanie tego posiedzenia – zaznacza poseł Karski. Według niego, porządek
dzienny spotkania ma się składać z trzech punktów. – Aby w pierwszym Radosław
Sikorski, minister spraw zagranicznych, przedstawił informacje w sprawie
zatrzymania polskiej ekipy dziennikarzy: redaktora Piotra Falkowskiego i
fotoreportera Marka Borawskiego, badających przyczyny katastrofy smoleńskiej, w
tym także o działaniach polskich służb dyplomatycznych i konsularnych w tej
sprawie. W drugim natomiast punkcie zawarliśmy informację obu panów dziennikarzy
w sprawie działań podjętych wobec nich przez władze rosyjskie – dodaje
wiceprzewodniczący. I uzupełnia, że w trzecim punkcie przewidziana jest dyskusja
posłów.
Dziennikarze zostali zatrzymani w dniach 5 i 8 lutego br. Po raz pierwszy do
zdarzenia doszło pod Moskwą, kiedy Piotr Falkowski i Marek Borawski pracowali
nad materiałem dotyczącym rosyjskiego śledztwa w sprawie katastrofy Tu-154M pod
Smoleńskiem. Rosyjskie służby specjalne zatrzymały ich w podmoskiewskiej strefie
Siewiernyj, gdzie znajduje się Dowództwo Wojsk Obrony Powietrzno-Kosmicznej i
słynne już centrum "Logika", z którym kontaktowali się rosyjscy wojskowi, którzy
10 kwietnia pełnili służbę na wieży smoleńskiego lotniska i naprowadzali załogę
polskiego tupolewa. Dziennikarzy wówczas przesłuchano i zniszczono im materiał
zdjęciowy. Na tym jednak się nie skończyło. Przed samym odlotem z Moskwy do
Warszawy ponownie zostali poddani rewizji na lotnisku Szeremietiewo.
Skonfiskowano im wówczas sprzęt komputerowy, dyktafon i karty pamięci.
Jacek Dytkowski
**********************
Bruksela, 21.02.2011 r.
Interpelacja Zbigniewa Ziobry, deputowanego do PE
(Europejscy Konserwatyści i Reformatorzy)
W dniach 1-9 lutego br. polscy dziennikarze "Naszego Dziennika" Piotr
Falkowski i Marek Borawski przebywali na terenie Federacji Rosyjskiej.
Reporterzy gromadzili informacje dotyczące katastrofy lotniczej
polskiego samolotu, do jakiej doszło w pobliżu Smoleńska w dniu 10
kwietnia 2010 roku. W katastrofie zginął Prezydent RP, jego Małżonka
oraz 94 inne osoby, w tym pełniące wysokie urzędy w państwie.
Okoliczności tej tragedii, z uwagi na jej wyjątkowy charakter, pozostają
w żywym zainteresowaniu polskiej opinii publicznej.
Reporterzy "Naszego Dziennika" podczas wykonywania swoich
dziennikarskich obowiązków zostali zatrzymani przez rosyjską milicję, a
ich sprzęt (laptopy, aparaty fotograficzne, karty pamięci, twarde dyski,
telefony komórkowe, także prywatne) został zarekwirowany. Poddano ich
szczegółowej kontroli osobistej, przeszukano ich bagaże, odebrano
paszporty. Dziennikarzy kilkakrotnie przesłuchiwano, jednocześnie
odmawiając im dostępu do tłumacza. Zatrzymanym reporterom nie zezwolono
nawet na zmianę rezerwacji biletów.
Oficjalnym powodem interwencji milicji miała być obawa, że dziennikarze
weszli w posiadanie informacji, których uzyskiwanie i wywóz poza
Federację Rosyjską stanowi naruszenie prawa. Nie sformułowano jednak
żadnego konkretnego zarzutu.
Podjęte wobec dziennikarzy działania są sprzeczne z zasadą wolności
słowa. Wskutek zarekwirowania sprzętu mogło bowiem dojść do złamania
tajemnicy dziennikarskiej, co, w razie rozszyfrowania danych osobowych,
stanowić może realne zagrożenie dla osób udzielających informacji.
Wolność mediów oraz swoboda wykonywania dziennikarskich obowiązków to w
UE wartości fundamentalne. Wszelkie unijne gremia podkreślały tę kwestię
wielokrotnie.
Biorąc powyższe pod uwagę, zwracam się do Komisji Europejskiej z
uprzejmą prośbą o odpowiedzi na poniższe pytania:
1. Jakie działania zamierza podjąć Komisja Europejska w związku z
ewidentnym złamaniem przez rosyjskie służby międzynarodowych standardów
w zakresie swobody wykonywania dziennikarskich obowiązków?
2. Jakie kroki zostaną podjęte w celu doprowadzenia do zwrotu
zarekwirowanego sprzętu w stanie nienaruszonym, wraz ze wszystkimi
danymi zawartymi na odebranych nośnikach?
3. Czy Komisji Europejska zwróci się do władz Federacji Rosyjskiej z
prośbą o złożenie wyjaśnień w związku z zaistniałą sytuacją?
4. Czy Komisja Europejska podejmie kroki zmierzające do złożenia
stosownych deklaracji przez stronę rosyjską, iż podobne działania służb
tego kraju nie będą miały miejsca w przyszłości?
Z uwagi na charakter sprawy będę wdzięczny za szybką odpowiedź.
Zbigniew Ziobro
