Senator Ryszka ma dość odmawiania Polakom

W ubiegłym roku projekt „Wszechnica Polska na Wschodzie” nie uzyskał
pozytywnej opinii w Senacie. Na znak protestu przeciw tej decyzji senator
Czesław Ryszka zdecydował się zrezygnować z pracy w Komisji Spraw Emigracji i
Łączności z Polakami za Granicą – dowiedział się „Nasz Dziennik”. Do końca
lutego ma zostać wydana opinia na temat dotacji na ten rok.

Od kilkunastu lat z inicjatywy Oddziału Dolnośląskiego Stowarzyszenia
„Wspólnota Polska” prowadzona jest na Białorusi, Litwie i Ukrainie akcja
„Wszechnica Polska na Wschodzie”. Ma ona cel edukacyjno-kulturalny. W jej ramach
organizowane są, m.in. liczne imprezy kulturalne, odbywa się publiczne
upamiętnianie miejsc martyrologii polskiej na Wschodzie. Ponadto w celach
naukowych, politycznych i oświatowych dokumentowana jest polska obecność oraz
pamiątki kultury polskiej na tych terenach. Przywożone są też książki.
We
wszechnicowych akcjach brali dotychczas udział, m.in. członkowie dolnośląskiej
„Wspólnoty Polskiej”, nauczyciele akademiccy, doktoranci, jak również tak
znakomite osobistości, jak aktor Janusz Zakrzeński czy Tadeusz Mieleszko z Radia
Wolna Europa. Dla Polaków ze Wschodu jest to zawsze wielkie wydarzenie.

Wszechnice mają często formułę dwu-, trzydniowych Dni Kultury Polskiej. Tak było
np. w Lidzie, Ejszyszkach, Sopoćkinie, Rakowie, Wołożynie, Kiejdanach,
Nowogródku, Turmontach, Datnowie, Iwieńcu, Wołkowysku i Kownie. W trzech
ostatnich miastach przyczyniły się one znacząco do umocnienia środowisk polskich
– w rezultacie powstały tam Domy Polskie, a w Wołkowysku również szkoła –
powiedział nam jeden z inicjatorów tego przedsięwzięcia prof. dr hab. Zdzisław
Julian Winnicki, prezes Oddziału Dolnośląskiego „Wspólnoty Polskiej”.

Podczas wszechnic po części edukacyjno-kulturalnej odbywało się – po raz
pierwszy od 1939 roku – Misterium Chwały i Martyrologii Polskiej upamiętniające
miejsca święte dla Polaków poprzez postawienie stalowego krzyża lub kapliczki –
relacjonował profesor. – Trzeba było widzieć, ile to wówczas znaczyło dla
miejscowych Polaków – dodał.
– To wspaniała inicjatywa, bardzo nam potrzebna
– podkreśliła Teresa Sobol, dyrektor Domu Polskiego w Iwieńcu. – Wiele razy
organizatorzy byli u nas z wykładami, w okolicznych miejscowościach ustawialiśmy
krzyże, były też wystawy patriotyczne – relacjonowała.
„Wszechnica Polska”
była do ubiegłego roku finansowana ze środków przyznanych przez Senat RP, np. w
latach 2007-2008 na te zadania wyasygnowano ok. 20 tys. złotych. Jednak w
ubiegłym roku odmówiono przyznania wnioskowanej dotacji w wysokości 8 tys. 650
złotych. Miała ona być przeznaczona na cykle wykładów popularnonaukowych, m.in.
z historii Polski i współczesnych problemów ustrojowych na tle związków z Unią
Europejską. Uczestniczący w akcji naukowcy z Uniwersytetu Wrocławskiego nie
chcieli otrzymywać za prelekcje żadnych honorariów. Dotacja miała być
wykorzystana w całości na pokrycie kosztów zakwaterowania, wyżywienia,
transportu prelegentów i organizatorów „Wszechnicy Polskiej”.
Poproszony
przez „Nasz Dziennik” o uzasadnienie opinii odmownej senator Andrzej Person
(PO), przewodniczący senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami za
Granicą, stwierdził jedynie, że „Prezydium Senatu nie zaakceptowało tego zadania
do realizacji”. – Nie wiem, dlaczego Komisja tak a nie inaczej opiniuje te
wnioski, ale m.in. właśnie z powodu nieprzyznania dotacji na „Wszechnicę Polską”
wypisałem się ostatnio z tego gremium – powiedział nam senator Czesław Ryszka
(PiS).
Na rok bieżący „Wspólnota Polska” złożyła w Senacie wniosek dotyczący
sfinansowania w ramach „Wszechnicy Polskiej na Wschodzie” wykładów i prelekcji
związanych ze współczesnym ustrojem konstytucyjnym Rzeczypospolitej Polskiej i z
90. rocznicą odrodzenia państwowości polskiej na Kresach. Opiewa on na kwotę 6
tys. złotych. Członek senackiej Komisji Spraw Emigracji i Łączności z Polakami
za Granicą Stanisław Zając (PiS) uważa, że to, co dzieje się w ramach
„Wszechnicy” z pewnością zasługuje na uznanie i na wsparcie
finansowe.
Złożone na ten rok wnioski są obecnie rozpatrywane przez komisję,
która stanowisko w tej sprawie powinna zająć do końca lutego. Senator Zając nie
dopuszcza myśli, aby wśród pozytywnych opinii nie znalazła się dotycząca – jak
powiedział – tej cennej inicjatywy ofiarnie wpisującej się na rzecz trwania i
odrodzenia polskości na Kresach Wschodnich. Oby tak się stało.
Regulamin
Senatu przewiduje, że komisja spraw emigracji opiniuje wnioski o dofinansowanie
przedsięwzięć na rzecz Polonii i Polaków mieszkających za granicą. Jednak
Prezydium Senatu, które podejmuje w tych kwestiach wiążące decyzje, opiniami
komisji nie ma obowiązku się kierować.

Marek Zygmunt

drukuj