Rozważania wielkopostne: NOCNE NIKODEMA ROZMOWY
Gdy słyszę w Radiu Maryja
Rozmowy niedokończone,
gdy słyszałem Nocne Polaków rozmowy,
gdy wieczorami spotykamy się
na normalne gadu-gadu,
aby poreformować Kościół
i ponarzekać na rząd,
to już mi tak blisko
do nocnych rozmów Nikodema.
Ten Nikodem to bardzo ciekawy człowiek.
Na pewno wykształcony.
Jest do każdej rozmowy przygotowany.
Jego pytania są uporządkowane,
mają logiczną ciągłość.
Nie będziemy powtarzać całych rozmów,
ale kilka Nikodemowych pytań
sobie postawimy:
Które z przykazań jest najważniejsze?
Co mam czynić, aby być zbawionym?
Musisz się jeszcze raz narodzić.
Nikodem, człowiek konkretnego
myślenia,
pyta: Jak to ja, starzec,
mam wejść do łona matki
i jeszcze raz się urodzić?
Nie.
Masz się narodzić z wody
i z Ducha Świętego.
Nie może tego pojąć uczony.
Jak to będzie?
Tak jak Mojżesz wywiesił
węża miedzianego na pustyni,
aby uzdrowieni byli ci,
co uwierzą,
tak Syn Człowieczy
będzie wywyższony.
Gdy będę podwyższony
między niebem a ziemią,
pociągnę wszystkich do siebie.
Chryste!
Ty chyba pokrzyżujesz
całe moje życie.
Jeśli chcesz zachować
swoje życie dla siebie,
to już je straciłeś,
ale jeśli stracisz dla innych,
odzyskasz je na wieki.
Tyle krzyżów widziałem
i tylu ukrzyżowanych,
ku przestrodze, ale żeby On był ukrzyżowany
– to niemożliwe.
Słuchaj, Nikodemie,
jeśli matkę i ojca
kochasz więcej niż Mnie,
to daj sobie spokój,
ale Ty dobrze myślisz.
Jesteś bliski Królestwa Bożego.
Nie martw się, Nikodemie.
Będziesz potrzebny na sądzie
u Kajfasza.
Będziesz potrzebny pod krzyżem
i przy pogrzebie Chrystusa.
Jeszcze się musisz dużo
nauczyć, nasłuchać,
aby zrozumieć krzyż.
Na razie wszystko Ci się
pokrzyżowało.
ks. bp Józef Zawitkowski
