Rozważania wielkopostne: A GDZIE BĘDZIE MSZA?

Od cudownego rozmnożenia chleba

upłynął rok.

Uczniowie pamiętali dobrze

tamto wydarzenie i Piotrowe wyznanie:

Panie, do kogo my pójdziemy?

Ty słowa życia masz.

Myśmy uwierzyli, że Ty jesteś

Chrystus – Syna Boga Żywego.

Przecież Jezus powiedział,

że Ciało Jego będzie Pokarmem,

a Krew Jego będzie Napojem.

Kto będzie pożywał Jego Ciało

i pił Jego Krew

nie umrze, lecz żył będzie!

Jak On może dać nam

Ciało swoje do jedzenia?

Ale przecież nigdy nas nie okłamał.

Zbliżyły się Święta Paschy.

Tego wieczoru wszyscy Żydzi

spożywali wieczerzę – Paschę,

na pamiątkę wyjścia z Egiptu.

A jak wyglądała Pascha?

Zabijali Baranka, który był

roczny, odłączony od stada.

Krwią Baranka pomazali

drzwi od zewnątrz,

aby Anioł Śmierci wiedział,

że tu mieszka rodzina Izraelitów.

Bowiem w rodzinach Egiptu

miało zginąć wszystko,

co pierworodne.

Krwią Baranka

zostali ocaleni!

Po odmówieniu wielkiego Hallel

Żydzi spożywali Baranka, stojąc.

Byli przepasani pasem podróżnym,

mieli laskę w ręku

i tobołek podróżny,

bo to było Faze – Przejście –

z niewoli do wolności.

Panie, gdzie chcesz,

abyśmy Ci przygotowali Paschę?

Idźcie do miasta,

tam przy studni

spotkacie człowieka

dźwigającego dzban z wodą.

Powiedźcie mu:

Nauczyciel kazał,

aby w Twoim domu

przygotować Mu Paschę.

Wskazał im salę na piętrze

i przygotowali wszystko,

jak było zwyczajem:

chleb, wino, zioła,

misę z soczewicą.

Bardzo pragnę

pożywać tę Paschę z Wami,

zanim będę cierpiał.

Odtąd już nie będę pożywał

chleba ani kielicha z Wami,

aż w Królestwie Ojca.

Dobrze, tylko z tym

przygotowaniem to coś

nie do końca.

Przecież nie mają baranka.

Mają!

Będzie przebity dwoma kijami,

upieczony na słońcu.

Kości Jego łamać nie będą.

Setnik o Nim powie:

On naprawdę jest Synem Bożym.

Będzie Msza.

Kapłan powie:

Oto Baranek Boży,

który gładzi grzechy świata.


ks. bp Józef Zawitkowski

drukuj