Rosyjscy prawnicy nie chcą zadzierać z Kremlem

Rosyjscy prawnicy obawiają się reprezentować rodziny ofiar smoleńskich –
przyznaje w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" jeden z polskich pełnomocników
bliskich ofiar katastrofy. Poza tym nie wszystkie rodziny są poinformowane, że
posiadają status pokrzywdzonego. Rosjanie dopiero w ostatnich dniach informują
niektóre z nich, że przyznano im takie prawa.

Bliscy ofiar rodzin smoleńskich zamierzają ustanowić swoich pełnomocników do
reprezentowania ich w rosyjskim śledztwie smoleńskim. – Cały czas o tym myślimy,
szukamy takich pełnomocników – mówi nam mecenas Bartosz Kownacki reprezentujący
część rodzin smoleńskich. – Dobrze by było uzyskać dostęp do akt rosyjskiego
śledztwa – zaznacza. Co prawda – jak dodaje adwokat – rosyjska procedura jest w
tym względzie restrykcyjna, przewidując udostępnianie materiałów dopiero po
zakończeniu dochodzenia, ale są pewne prawne możliwości, aby jakoś obejść te
ograniczenia. – Rodziny powinny mieć jakiś wpływ na rosyjskie postępowanie,
składać wnioski dowodowe, tak żeby nie zakończyło się ono orzeczeniem wyłącznej
winy polskich pilotów – podkreśla Kownacki.
Ustanowienie pełnomocników w Rosji nie jest takie proste. Co prawda polska
ambasada w Rosji przesłała sugerowaną listę adwokatów, ale rodziny chcą wybrać
zaufanych prawników. – Ambasada przysłała nam informacje, jakie kancelarie
poleca, jednak szukamy na własną rękę, chodzi nam o zaufane osoby – podkreśla
Kownacki. – Mam listę adwokatów, którzy mogliby reprezentować rodziny, ale
potrzebny jest pełnomocnik polskojęzyczny, a to pewien problem – dodaje mecenas
Rafał Rogalski, inny reprezentant rodzin smoleńskich.
Kolejnym problemem jest to, że rosyjscy prawnicy nie za bardzo są skłonni do
podjęcia takiego zlecenia. – Po prostu obawiają się, nikt nie chce się wychylać
– ocenia Kownacki.
Pozostaje też kwestia kosztów, które nie są wcale niskie. – Nie ukrywam, że jest
problem z finansowaniem takiego pełnomocnika, liczymy tutaj na jakiegoś
fundatora – stwierdza Rogalski.
Adwokat zwraca uwagę, że przed ustanowieniem pełnomocnika w Rosji należy
wyjaśnić kwestie związane z posiadaniem przez bliskich ofiar katastrofy
smoleńskiej statusu pokrzywdzonego. – Najpierw ustalić status prawny. Rodziny,
które reprezentuję, nie otrzymały żadnego postanowienia o przyznaniu takiego
statusu – podkreśla Rogalski. – W mojej ocenie, w ich przypadku nie doszło po
prostu do wydania decyzji o statusie pokrzywdzonego – dodaje.
Z informacji uzyskanych od rodzin smoleńskich wynika, że część z nich otrzymała
informacje o tym bezpośrednio po tragedii, kiedy przebywała w Moskwie na
identyfikacji ciał bliskich. – Otrzymałem taki status podczas pobytu w Moskwie w
kwietniu zeszłego roku – mówi nam Andrzej Melak, brat Stefana Melaka, który
zginął w katastrofie. Jednak wiele rodzin dopiero w ostatnich dniach otrzymuje
takie informacje. – Dowiedziałam się o statusie pokrzywdzonego dopiero niedawno
– mówi Małgorzata Wassermann, córka byłego posła PiS Zbigniewa Wassermanna. Ewa
Kochanowska, wdowa po rzeczniku praw obywatelskich, dopiero po skierowaniu do
rosyjskiego Komitetu Śledczego stosownego zapytania otrzymała informację o
przyznaniu jej 12 kwietnia statusu pokrzywdzonego. – Odpowiedź otrzymałam
dopiero przedwczoraj – informuje. – Status pokrzywdzonego mam ja, ale już nie
moje dzieci – dodaje zaskoczona. Pytana o pełnomocnika w Rosji stwierdza, że
jeżeli do tego dojdzie, zdecyduje się na adwokatów prowadzących postępowania
katyńskie.
Według prowadzącej polskie śledztwo smoleńskie wojskowej prokuratury, status
"poszkodowanego" rosyjski Komitet Śledczy nadał 71 osobom. Jak stwierdza
rzecznik Naczelnej Prokuratury Wojskowej Zbigniew Rzepa, prokuratura wnioskuje o
tym na podstawie otrzymanych z Rosji postanowień o przedłużeniu śledztwa
rosyjskiego.
Tak mała liczba osób pokrzywdzonych wynika z rosyjskich przepisów
ograniczających liczbę poszkodowanych tylko do jednej osoby z rodziny. Mówi o
tym art. 42 rosyjskiego kodeksu procedury karnej stwierdzający, że otrzymuje go
tylko jedna osoba z bliskich krewnych ofiary.

 

Zenon Baranowski

drukuj