Rondo Marszałka Putry
Dziś w Białymstoku jedno z największych rond miejskich otrzyma imię
Krzysztofa Putry, wicemarszałka Sejmu, wybitnego polskiego polityka, którego
życie przerwała katastrofa smoleńska.
W uroczystościach wezmą udział najbliżsi wicemarszałka – wśród nich jego żona
Elżbieta oraz najstarszy syn Sebastian. Uchwałę nadającą rondu imię polityka,
który 10 kwietnia 2010 roku zginął w rozbitym na terytorium Rosji Tu-154M,
miejscy radni miesiąc temu przyjęli niemal jednogłośnie. Projekt uchwały
przygotowali radni PiS, którzy mówią o sobie, że są ze "szkoły marszałka". – Dla
nas marszałek był jak ojciec. Uczył nas, jak być uczciwym, a zarazem skutecznym
politykiem – zaznacza w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Rafał Rudnicki.
– Rondo, któremu nadajemy jego imię, wybraliśmy nie przypadkiem. Jest
położone na drodze wiodącej na Suwalszczyznę, skąd marszałek Putra pochodził.
Inną drogą, która z niego wybiega, można szybko dotrzeć do jego domu w
Białymstoku, jeszcze inną do Uchwytów, zakładów, w których w czasach pierwszej
"Solidarności" zaczęła się jego polityczna kariera – tłumaczy Rudnicki, szef
miejskich radnych PiS. Rondo położone jest u zbiegu ulicy gen. Maczka, gen.
Andersa i alei Tysiąclecia Państwa Polskiego. To jedna z najnowszych i
najbardziej okazałych miejskich inwestycji. Autorzy uchwały podkreślają, że od
dawna zależało im na uhonorowaniu polityka, który zginął pod Smoleńskiem. –
Uznaliśmy, że to dobry moment, by upamiętnić jedną z białostockich ofiar
katastrofy, jednego z najbardziej znanych białostoczan – mówi Rudnicki. – Po
1989 roku nie było drugiego takiego białostockiego polityka, który miałby tak
duży wpływ na sprawy naszego państwa, który zrobiłby tak wiele dobrego dla
naszego miasta, regionu i kraju – podkreśla radny.
Krzysztof Putra przez wiele lat był związany z Białymstokiem. Zamieszkał tu
na początku lat 80. i podjął swoją pierwszą pracę jako robotnik w Fabryce
Przyrządów i Uchwytów Bison-Bial. Od sierpnia 1980 roku należał do zakładowego
NSZZ "Solidarność". Był jednym ze współzałożycieli Prawa i Sprawiedliwości. W
roku 2007 został wybrany na wicemarszałka Sejmu. Zginął 10 kwietnia 2010 r.,
towarzysząc prezydentowi Lechowi Kaczyńskiemu w drodze na uroczystości państwowe
upamiętniające 70. rocznicę zbrodni katyńskiej. 16 kwietnia 2010 r. został
pośmiertnie odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą Orderu. "Był skromnym
człowiekiem, który z pracowitością i oddaniem służył Bogu, Ojczyźnie i rodzinie"
– napisano w uzasadnieniu uchwały nadającej jego imię białostockiemu rondu.
Adam Białous, Białystok
