„Recepta” Sorosa

Amerykański spekulant George Soros publicznie twierdzi, że używanie
niemoralnych środków w interesach jest rzeczą normalną, ponieważ
międzynarodowy rynek walutowy nie ma żadnych moralnych ograniczeń,
a każdy gracz na giełdzie musi chcieć wygrać za wszelką cenę. Po zdobyciu
miliardowej fortuny niemoralnymi sposobami Soros ma ambicję
brać udział w budowaniu i niszczeniu państw narodowych.

Soros wziął też udział w prywatyzacji Polski, gdzie sfinansował Fundację
Batorego, w której zasiadał m.in. Jerzy Turowicz i inni luminarze
Unii Wolności. Fundacja Sorosa opłaciła koszty nakręcenia filmu
"Sąsiedzi" i w poczcie swoich dyrektorów ma Jana Tomasza Grossa,
autora oszczerczych książek, takich jak "Upiorna dekada", "Sąsiedzi"
i "Strach," które są amunicją żydowskiego ruchu roszczeniowego przeciwko
Polsce.
Warto podkreślić, że międzynarodowy spekulant jest jednym z filarów
żydowskiego ruchu roszczeniowego, który chce wymusić od Polski
65 miliardów dolarów. Jest także jednym z głównych żydowskich kontrolerów
niby liberalnej Partii Demokratycznej w USA. Natomiast kontrola
Partii Republikańskiej opiera się na ideologii neokonserwatyzmu,
stworzonej przez trockistów nawróconych na radykalny syjonizm,
którym udało się zawrzeć sojusz ze środowiskami protestanckimi,
wierzącymi, że zwycięstwo Izraela nad Arabami jest koniecznym warunkiem
powrotu Chrystusa na ziemię. W ten sposób w czasie wyborów lobby
żydowskie w USA jest w sytuacji właściciela dwu ścigających się koni
wyścigowych. Właściciel ten zawsze wygrywa, obojętnie który ze ścigających
się koni pierwszy osiągnie metę.
Polaryzacja między Partią Demokratyczną i Partią Republikańską
w USA jest Żydom potrzebna, żeby w sposób mniej lub bardziej zakulisowy
sterować tymi partiami, zwłaszcza w sprawach Bliskiego Wschodu, przemysłu
zbrojeniowego i płynnego paliwa.

Na korzyść Izraela
Krytycy Sorosa spekulują, czy jest on "globalnym konspiratorem
finansowej dominacji", czy "złoczyńcą na skalę światową", o wielkim
sprycie, który wierny żydowskiej tradycji krytyki uważa, że wartość
prezydenta Busha dla Żydów kończy się, zwłaszcza że przez swoje działania
polaryzuje on świat islamu. Zarzuty te Soros podsumował w swojej
najnowszej książce "The Age of Fallibility: Consequences of the
War on Terror" ("Wiek omylności: skutki wojny przeciwko terrorowi").
Ciekawe jest, że Soros uważa, iż gospodarka amerykańska staje się
niestabilna z powodu zbytniego zadłużenia, zwłaszcza w obliczu
zbliżającego się krachu w budownictwie mieszkaniowym i przy spadku
wartości nieruchomości. Krach ten, według niego, może nastąpić już
w 2007 roku.
Wśród listów do redakcji w "The Wall Street Journal" z 24 sierpnia br.,
w rubryce pod tytułem: "Kult Sorosa: nowa polityka zagraniczna"
republikanin David Horowitz, prezes fundacji "Centrum Wolności",
pyta: "Czy Partia Demokratyczna [finansowana przez Sorosa – przyp.
I.C.P.] stała się kultem? Czy lewicowy miliarder George Soros jest
guru [duchowym przywódcą – przyp. I.C.P.] tego kultu?"
"Jeżeli są terroryści na świecie, to dlatego, według Sorosa, że
Bush spowodował ich istnienie w Iraku, na terenie Gazy, w Libanie,
Afganistanie i Somalii". Naturalnie Żydzi unikają wspominania
faktu, że to konflikt Żydów przeciwko Arabom leży u podłoża obecnej
sytuacji na Bliskim Wschodzie. W tym żydowscy działacze republikańscy
i demokratyczni się nie różnią.
Natomiast Żydzi i ich pomocnicy w Partii Demokratycznej zgadzają
się z opinią Sorosa na temat neokonserwatywnego rządu Busha. Podkreślają,
że mówienie o wojnie przeciwko terrorowi jest fałszywą metaforą,
bo terror jest taktyką, a nie stroną walczącą. Natomiast wielu Żydów-demokratów
nie zgadza się z Sorosem, że są różnice między Al Kaidą, Hamasem,
Hezbollahem, partyzantami sunnitów i milicją Mahdiego w Iraku.
Autorzy piszący z "demokratycznego stanowiska" zaliczają te
organizacje do "islamo-faszyzmu", a jednocześnie uważają, że
wymuszanie z ludzi informacji jest konieczne dla bezpieczeństwa
USA. Oburzają się na pogląd Sorosa, że: "Obecne kłopoty USA są spowodowane
amerykańskim brakiem zrozumienia Bliskiego Wschodu".
Soros chce, by w następnych wyborach w USA wygrali Demokraci, ale
żeby działali na korzyść Izraela, według "recepty" giełdowego spekulanta
zawartej w jego najnowszej książce "Wiek omylności: skutki wojny
przeciwko terrorowi".

prof. Iwo Cyprian Pogonowski, Blacksburg, USA
www.pogonowski.com

drukuj