Przyjaciel ludzi mediów
Zbliżająca się beatyfikacja jest dobrą okazją, żeby jeszcze raz spojrzeć
na Papieża Jana Pawła II w szerszym kontekście jego działalności. Także poprzez
więzi, jakie zadzierzgnął w różnorakich grupach zawodowych. Wśród tych ostatnich
szczególne miejsce zajmowali dziennikarze, publicyści, wydawcy. Słowem – ludzie
mediów. Kim dla nich był?
Na ludzi mediów Jan Paweł II patrzył zawsze z życzliwością i ojcowską troską.
Zwracał się do nich nie tylko z ciepłym i serdecznym słowem, ale przede
wszystkim stał się ich nauczycielem. Najważniejszym i niezwykle skutecznym, gdyż
był odważnym świadkiem miłości i prawdy. Wszak nauczyciel-świadek staje się dla
innych mistrzem, którego się naśladuje i za którym się idzie. On był
nauczycielem wymagającym i na wskroś wiarygodnym. Wzywał, aby służyli prawdzie i
stawali w jej obronie, unikali nierzetelności w przekazywaniu informacji oraz
wystrzegali się manipulowania słowem i obrazem. Podkreślał dobitnie, że jest to
ich szczególna misja, która "wnosi wielki wkład w dobro i postęp społeczeństwa".
Jan Paweł II był Papieżem, który chętnie udzielał dziennikarzom wywiadów, nawet
na pokładzie samolotu. Również wtedy, poprzez wypowiadane myśli i znaczące
odpowiedzi stawał się ich nauczycielem. Jako pierwszy Papież stał się
współautorem wywiadu rzeki. Także jako pierwszy Papież osobiście odbył rozmowę
telefoniczną z redaktorem Bruno Vespą podczas programu Porta a Porta w telewizji
Rai Uno w październiku 1998 r. z okazji 20. rocznicy pontyfikatu.
Jakże wiele dokonał ten Następca św. Piotra. Mówią o tym bardzo czytelne fakty,
np. zmiany, jakie nastąpiły w Kościele i w świecie podczas tego niezwykłego
pontyfikatu, czy nowe odniesienia współczesnego świata wobec Kościoła, jak
również radykalne transformacje w życiu społecznym i politycznym Europy
Środkowej i Wschodniej. W pierwszych komentarzach po śmierci Papieża Polaka
pisano, że to już jest inny świat niż ten, gdy w 1978 r. Karol Wojtyła obejmował
w Rzymie posługę Następcy św. Piotra. Nic dziwnego więc, że w związku z chorobą,
śmiercią i pogrzebem Jana Pawła II w biurze prasowym Stolicy Apostolskiej
akredytowało się ponad 7 tys. dziennikarzy. Takiego zdarzenia z udziałem ludzi
mediów jeszcze nie było. Oni swojego nauczyciela cenili i szanowali.
Stawiał ambitne zadania
Ze światem mediów wiązał Jan Paweł II wielkie nadzieje, zwłaszcza w odniesieniu
do nowej ewangelizacji. Z myślą o tym podkreślał, że przed Kościołem w Polsce
"otworzyła się w ostatnich latach duża przestrzeń dla pracy ewangelizacyjnej".
Wyrazem szacunku Jana Pawła II do dziennikarzy był fakt, że "apelował o formację
duchową pracowników mediów". Wiedział doskonale, że z mediów płyną również
treści szkodliwe, dlatego postulował pilne podjęcie "właściwego wychowania
całego społeczeństwa, szczególnie młodzieży, do umiejętnego i dojrzałego
korzystania ze środków przekazu". Jednocześnie zobowiązywał do ostrzegania przed
zagrożeniami, jakie mogą stwarzać pewne treści rozpowszechniane za pośrednictwem
mediów.
Przekonywał też dziennikarzy, że prawdziwie wolne i niezależne media można
zbudować wyłącznie na fundamencie prawdy, nigdy zaś na prawach wolnego rynku.
Głos Jana Pawła II przyjmowany był ze zrozumieniem i wdzięcznością przez
odpowiedzialnych dziennikarzy i publicystów. Mówił przecież do nich Następca św.
Piotra, a zarazem wybitny twórca kultury i najwyższy moralny autorytet. Z
najgłębszym szacunkiem w mediach zachodnich nazywano Jana Pawła II
"najgenialniejszym człowiekiem naszej epoki".
Wciąż aktywni przeciwnicy
Tym bardziej więc bolą działania pochodzące z pewnych "salonów" poprawności
medialnej, które postanowiły obrażać tego Papieża. Są one podejmowane w stopniu
zmasowanym tuż przed beatyfikacją. Myślę np. o wulgarnych filmach pokazywanych
na You Tubie, o kompromitującej informacji PAP, że "na beatyfikacji Jana Pawła
II Watykan zarobi miliardy euro" (chodziło o wysokie ceny w hotelach), czy też o
pewnym włoskim filmie, który ma ośmieszyć Papieża z Polski i Kościół.
Tu nie chodzi o jakieś zasady moralne ludzi, którzy stoją za tego rodzaju
procederem, ani nawet o poczucie odpowiedzialności za słowo i obraz czy tym
bardziej o respektowanie Dekalogu. Wielu przecież na to nie stać. Natomiast
wystarczyłaby zwykła ludzka przyzwoitość. Ale i tej zabrakło. Papież, który z
niespotykanym samozaparciem budował cywilizację miłości również za pośrednictwem
mediów, nawet po śmierci staje się celem aktów nienawiści.
Należy jednak mieć nadzieję, że w odpowiedzi na działania uwłaczające godności
człowieka i prowadzące do destrukcji, spotęgują się odważne świadectwa miłości i
prawdy, bo tylko one czynią świat lepszym. Tego nas uczył Jan Paweł II.
W oczekiwaniu na owoce beatyfikacji
W perspektywie zbliżającej się beatyfikacji czcigodnego Sługi Bożego Jana Pawła
II mówi się coraz głośniej o powinności realizowania duchowego testamentu tego
wielkiego Papieża i świętego.
Ufamy, że beatyfikacja wyda liczne i trwałe owoce również w obszarze mediów.
Boża łaska znajdzie z pewnością otwarte serca i umysły w szeregach ludzi, którzy
pracują w mediach, i na nowo wznieci w nich miłość do prawdy i do człowieka. Aby
jako "ludzie sumienia" mogli być odpowiedzialni nie tylko za przekazywane słowo
i obraz, ale również za ich następstwa. Niech będą także wrażliwi na takie
zjawiska, jak: uzależnienie od mediów, manipulacja, tworzenie szkodliwych mitów,
różne formy zakłamania. Niech również podejmują niezbędne działania, aby zawsze
służyć prawdzie i stawać w jej obronie. Tylko bowiem poznanie prawdy i
opowiedzenie się po jej stronie może uczynić człowieka wielkim i w pełni
twórczym (por. J 8, 32). Słowa, które Jan Paweł II wypowiedział do polskich
dziennikarzy podczas Jubileuszu Ludzi Mediów w Rzymie, brzmiały jak ważne i
zobowiązujące memento: "Bądźcie wierni prawdzie!". Wezwanie to stanie się z
pewnością punktem odniesienia dla życia i działalności dziennikarzy w Polsce. A
nowy błogosławiony będzie przed Panem wypraszał dla nich łaskę odwagi i
umiłowania Prawdy.
Ks. bp Adam Lepa
Ks. bp Adam Lepa – biskup pomocniczy archidiecezji łódzkiej, w latach
1989-1994 przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Środków Społecznego
Przekazu, obecnie jej członek. Wybitny medioznawca, prowadzi wykłady z
pedagogiki mediów w Instytucie Edukacji Medialnej i Dziennikarstwa na
Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego oraz z pedagogiki mediów masowych w
Wyższym Seminarium Duchownym w Łodzi. Autor m.in. książek: "Świat propagandy",
"Świat manipulacji", "Pedagogika mass mediów", "Telewizja w rodzinie".
