Prywatyzacja tylko za zgodą

W obliczu dyskusji o komercjalizacji/prywatyzacji służby zdrowia Prawo i
Sprawiedliwość postuluje przeprowadzenie referendum w sprawie działań
zmierzających do sprywatyzowania ochrony zdrowia. Prezes PiS Jarosław Kaczyński
zapowiedział, iż jego partia opowiada się także, aby leczenie finansować z
budżetu państwa.

O tym, czy służba zdrowia mogłaby stać się prywatna, rząd nie powinien decydować
bez konsultacji ze społeczeństwem – uważają politycy Prawa i Sprawiedliwości.
Postulat referendum to odpowiedź Prawa i Sprawiedliwości na usilnie forsowaną
przez rząd Donalda Tuska komercjalizację służby zdrowia.
Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, iż jeżeli już sprawa prywatyzacji ma
być podnoszona, to referendum jest niezbędne. – Wszelkiego rodzaju decyzje, czy
to wprost prywatyzacyjne, czy też prowadzące do prywatyzacji, powinny być
poprzedzone referendum – stwierdził Kaczyński. Według prezesa PiS, prywatyzacja
w tym przypadku to próba pozbawienia społeczeństwa własności bez jego zgody. W
przygotowywanym projekcie ustawy odnoszącej się do opieki zdrowotnej PiS chce
zawrzeć postulat powrotu do finansowania służby zdrowia z budżetu państwa, a nie
za pośrednictwem Narodowego Funduszu Zdrowia. Kaczyński tłumaczył, by jednak nie
utożsamiać tej inicjatywy z zasadami obowiązującymi w PRL, bo nie chodzi o to –
jak zaznaczył – by szpitale działały bez żadnych kontraktów. Prezes PiS
wyjaśniał, iż przekazywanie pieniędzy na leczenie przez budżet państwa, a nie
przez NFZ, pozwoli na lepszy nadzór – rządu i Sejmu – nad środkami
przeznaczonymi na ten cel. Wydatki na ochronę zdrowia będą musiały bowiem zostać
poddane dyscyplinie budżetowej, co pozwoli na lepszą ich kontrolę i
racjonalizację. Ocenił, że system finansowania oparty na działalności Narodowego
Funduszu Zdrowia nie zdał egzaminu.
Zapowiedział, iż w ustawie znajdzie się zapis, który umożliwi w stosunkowo
szybkim tempie uzyskanie finansowania służby zdrowia w wysokości 6 proc. PKB.
Prawo i Sprawiedliwość opowiedziało się także za powrotem do szkół opieki
lekarskiej i stomatologicznej. Bolesław Piecha, wiceminister zdrowia w rządzie
PiS, nie potrafił jeszcze stwierdzić, kiedy projekt ustawy będzie gotowy.

Kamiński porządzi w Warszawie
Jarosław Kaczyński potwierdził wczoraj, iż były szef Centralnego Biura
Antykorupcyjnego Mariusz Kamiński stanie na czele warszawskiego Prawa i
Sprawiedliwości. Kamiński wrócił do PiS na początku roku, a już pod koniec
stycznia został wybrany do kierownictwa partii – wszedł w skład Rady Politycznej
Prawa i Sprawiedliwości. Kamiński zastąpi na czele stołecznego PiS szefa klubu
parlamentarnego tej partii Mariusza Błaszczaka. Kaczyński stwierdził, iż
Błaszczak – który jednocześnie był najpierw rzecznikiem klubu PiS, a później
został szefem klubu i szefem warszawskich struktur partii – we wszystkich rolach
funkcjonował sprawnie, jednak jest to "ciężar nad siły". – Chcemy po prostu
wykorzystywać wszystkie siły, jakie mamy, w sposób racjonalny. W tej chwili
staramy się zrealizować taką zasadę, że przynajmniej w roku wyborczym "jeden
człowiek, jedna funkcja" – mówił Kaczyński.

 

Artur Kowalski

drukuj