Prawda musi zwyciężyć
Z ks. bp. Adamem Bałabuchem ze Świdnicy, przewodniczącym Komisji
Episkopatu Polski ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów, rozmawia Marek
Zygmunt
Nie przyznając Telewizji Trwam miejsca na cyfrowym multipleksie,
KRRiT uniemożliwia tej katolickiej stacji korzystanie z nowych technologii, aby
dotrzeć do większej liczby widzów. Jak Ksiądz Biskup odbiera takie działania?
– Brak miejsca dla Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym jest oczywiście
wielką niesprawiedliwością w stosunku do ludzi wierzących. Jest to jawna
dyskryminacja, ograniczenie dostępu do odbioru tej telewizji wielu mieszkańcom
naszej Ojczyzny, którzy przecież w zdecydowanej większości są katolikami. Jasne
i zdecydowane stanowisko Episkopatu Polski zostało wyrażone w oświadczeniu Rady
Stałej. Cieszy mnie jednocześnie ogromna reakcja społeczeństwa, te ponad milion
osób, które swymi podpisami masowo przeciwstawiło się krzywdzącej decyzji
Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Jako ludzie wierzący mamy głęboką
nadzieję, że ostatecznie prawda i dobro zwyciężą!
Jakie znaczenie dla umacniania wiary w Narodzie ma posługa Telewizji
Trwam, choćby poprzez przekazywanie w transmisjach papieskiego nauczania?
– Transmisje różnych uroczystości kościelnych nadawane bezpośrednio przez
Telewizję Trwam mają ogromne znaczenie dla katolików nie tylko w Polsce, ale i
na całym świecie. Tylko i wyłącznie dzięki tej Telewizji i Radiu Maryja możemy
na żywo towarzyszyć Ojcu Świętemu w pielgrzymkach papieskich.
Nie bez znaczenia dla Kościoła w Polsce są także transmisje ważniejszych
uroczystości kościelnych, jakie odbywają się w naszej Ojczyźnie. Nie jest
przecież możliwe, by wszędzie być obecnym. A właśnie dzięki mediom toruńskim
możemy pozostawać w łączności z tymi ceremoniami. Wielką wagę ma również
jednoczenie za ich pośrednictwem wierzących w Polsce i poza jej granicami na
wspólnej modlitwie np. w ramach Apeli Jasnogórskich.
W swojej posłudze diecezjalnej Ksiądz Biskup często odwiedza osoby
chore, samotne… Jak one cenią sobie Telewizję Trwam i Radio Maryja?
– Ogromnie! Przecież to są ludzie, którzy ze względu na różne dolegliwości
często nie mogą wyjść z domu do kościoła, a z sali szpitalnej – do tamtejszej
kaplicy. Często słyszę od nich, że tylko dzięki mediom toruńskim mogą
uczestniczyć w Eucharystii, nabożeństwach i w spotkaniach z Ojcem Świętym. To
pomaga im się modlić.
Dziękuję za rozmowę.
