Płotka połknie szczupaka

Ministerstwo Skarbu Państwa podpisało umowę sprzedaży akcji Zakładów
Tworzyw Sztucznych Gamrat SA w Jaśle niewielkiej giełdowej spółce Lentex SA z
Lublińca. Przeciwko tej decyzji protestują pracownicy przedsiębiorstwa. Są
przekonani, że ten inwestor nie gwarantuje firmie rozwoju.

Umowa warunkowa na sprzedaż 85 proc. akcji Gamratu będzie obowiązywać do czasu
uregulowania spraw finansowych przez Lentex i zgody Urzędu Ochrony Konkurencji i
Konsumentów na jej zawarcie.
Bogdan Rzońca, radny sejmiku wojewódzkiego (PiS) i były wicemarszałek
Podkarpacia, podnosi, że brakuje konkretnych gwarancji dla pracowników. W Jaśle
poziom bezrobocia przekroczył już 18 procent.
Nie jest to jedyny problem. – Nie wiadomo, co za chwilę stanie się z majątkiem
jasielskiego zakładu, który lekką ręką, podobnie jak wiele innych polskich firm,
jest oddawany obcemu kapitałowi – mówi Rzońca.
Przeciwko tej formie prywatyzacji występuje 830-osobowa załoga Gamratu,
domagając się ujawnienia warunków sprzedaży 85 proc. akcji zakładu. Pracownicy
uważają, że MSP źle wybrało inwestora i że nie zagwarantuje on firmie rozwoju na
odpowiednim poziomie. Pytają także o wysokość kredytów zaciągniętych przez
Lentex na zakup akcji Gamratu.
Zebrali kilkaset podpisów pod protestem, który trafi do resortu skarbu i
premiera. Chcą wiedzieć, dlaczego minister Aleksander Grad nie dał szansy na
inną prywatyzację Gamratu, mimo wielokrotnie ponawianych apeli o zmianę
inwestora. Pracownicy nie uzyskali informacji, na jakich zasadach zostaną
kupione akcje ich firmy i jaka jest struktura finansowa Lenteksu.
W ocenie załogi Gamrat zasłużył na inwestora o dużo większym potencjale
finansowym i technologicznym. Jednak MSP stoi na stanowisku, że przyjęta ścieżka
prywatyzacji poprzedzona analizą ekonomiczną wyklucza możliwość wejścia Gamratu
na giełdę, a jedynym odpowiednim dla spółki inwestorem jest Lentex.
Przedstawiciele Lenteksu, mimo wydłużonych negocjacji, do tej pory nie
porozumieli się ze związkami zawodowymi z Gamratu w sprawie pakietu socjalnego.
Mówi się nawet o zwolnieniu jednej trzeciej spośród 830-osobowej załogi.
Kapitał akcyjny Lenteksu SA to 22,3 mln zł, łączna kwota przychodów ze sprzedaży
produktów i usług w 2009 r. wyniosła 166,1 mln zł, a osiągnięty zysk netto przy
zatrudnieniu 544 osób wyniósł 5,2 mln złotych. O pozycji Gamratu mówią twarde
dane. Firma w 2009 r. miała 195 mln zł przychodu i 4,1 mln zł zysku netto przy
znacznie większym zatrudnieniu.
– To nieporozumienie, że mniejszej od Gamratu firmie otwiera się drogę do
przejęcia kontroli nad czołowym w świecie producentem wykładzin obiektowych i
krajowym liderem w produkcji systemów rynnowych i rurowych – dziwi się Bogdan
Rzońca. – Fakty pokazują, że słabszy chce kupić silniejszego. W tej sytuacji
zasadne jest pytanie, czy głównym celem oddania Gamratu w ręce Lenteksu nie jest
przypadkiem likwidacja konkurencji i przejęcie rynku – mówi.
W opinii Rzońcy nie ma potrzeby sprzedaży firmy tylko dlatego, że Skarb Państwa
w obliczu kryzysu finansowego potrzebuje gotówki. – Gamrat to firma stabilna,
przygotowana do samodzielnego wejścia na giełdę. Na pewno zasługuje na
inwestora, który wprowadzi nowoczesne technologie, zwiększy produkcję i
zatrudnienie. Zbyt pospieszna i nieprzemyślana decyzja prywatyzacyjna może tylko
tej firmie zaszkodzić – alarmuje.
Jasielski Gamrat jest jednym z największych producentów tworzyw sztucznych w
kraju. Firma specjalizuje się m.in. w produkcji systemów rynnowych, folii
izolacyjnych i rur plastikowych, ponadto okładzin ściennych oraz węży i
przewodów elastycznych, które oprócz rodzimego rynku trafiają na eksport do
wielu krajów świata. Jako spółka Skarbu Państwa od kilku lat regularnie przynosi
zyski. Inwestuje w nowoczesne technologie i maszyny, a ostatnio zawarła kolejny
duży kontrakt na dostawę wykładzin do Chin.

 

Mariusz Kamieniecki

drukuj