PiS: kolejne podejście do moratorium

Pierwsze posiedzenie zespołu PiS do sprawy moratorium na wykonywanie aborcji

Chociaż PiS-owski zespół do sprawy moratorium na wykonywanie aborcji istnieje już od trzech tygodni, jednak dopiero wczoraj późnym popołudniem jego członkom udało się wreszcie zwołać pierwsze spotkanie. W nieco poszerzonym składzie niż pierwotnie zamierzony, ponieważ dołączyli do niego Krystyna Grabicka i Stanisław Zając.

Pierwsze spotkanie miało mieć charakter organizacyjny, precyzujący konkretne cele pracy gremium i plan działania. – Wpłynął do mnie apel pani poseł Anny Sobeckiej, więc go przedstawię i będziemy musieli zdecydować, czy będziemy szli w kierunku stanowiska klubu parlamentarnego, czy będziemy przyjmowali formułę tego apelu, jaki zaproponowała pani Sobecka, przedyskutujemy to – mówiła w rozmowie z nami przed spotkaniem Elżbieta Rafalska, koordynator działań zespołu. Jej zdaniem, korzystniejsze byłoby przyjęcie formuły oficjalnego stanowiska klubu parlamentarnego, co zresztą było zamierzeniem powołania w ogóle tego zespołu. – Apel jest jakby indywidualnym zwróceniem się do poszczególnych posłów. Czyli można do poszczególnych osób chodzić i one same, niezależnie od tego, jakie jest stanowisko ich klubu, mogą ten apel podpisać lub nie. Natomiast stanowisko klubu parlamentarnego, gdyby było przyjęte i gdyby uzyskało poparcie, byłoby zobowiązujące. Oznaczałoby to bowiem, że klub parlamentarny w całości przygotował stanowisko w sprawie moratorium i zwraca się do Sejmu czy do rządu. Zatem siła stanowiska klubowego w moim przekonaniu byłaby większa, gdyby udało się osiągnąć większość dla poparcia tego stanowiska – tłumaczy Rafalska. Posłanka tryska optymizmem, przekonana o tym, że mimo różnic w klubie w ostatecznym rozrachunku parlamentarzyści PiS jednak opowiedzą się za poparciem moratorium. – Uważam, że to stanowisko ma wydźwięk moralny, a w Prawie i Sprawiedliwości pogląd na kwestię życia poczętego był jednoznaczny – natomiast były różne sposoby dochodzenia do rozwiązań ustawowych i prawnych. Ale dzisiaj mówimy jakby o tej stronie moralnej i nie mam wątpliwości, że jest możliwe to stanowisko. Z tym że to jest tylko moje przekonanie, zobaczymy, jak to będzie na klubie – dodaje asekuracyjnie. Zwraca również uwagę na to, że jedną z istotnych kwestii jest wywołanie w Polsce debaty publicznej na ten temat – tak, jak dzieje się to w innych państwach należących do ONZ. – Mamy informacje o tym, jak do sprawy moratorium odniosły się inne kraje. Podejście innych państw jest bardzo różne. Nie słyszałam o tym, żeby przyjmowano już jakieś stanowiska parlamentarne, natomiast wiem, że wywołało to duże zainteresowanie międzynarodowe – chociażby taka debata była prowadzona we Włoszech. I to już jest jakaś korzyść, że wynika jakaś refleksja, że się mówi o danym problemie – wyjaśnia Rafalska.

Według Gabrieli Masłowskiej, chociaż droga do celu jest jeszcze bardzo długa, bo nie wszyscy parlamentarzyści są przekonani co do słuszności uchwalenia moratorium, to jednak nie powinno się rezygnować ze wzmocnienia gwarancji ochrony życia od poczęcia do naturalnej śmierci. – Ponieważ ta inicjatywa ma służyć dobru i prawdzie, mam nadzieję, że będzie ona realna i będzie możliwe, żeby się tego podjąć – powiedziała nam posłanka przed spotkaniem.

Natomiast poseł Anna Sobecka podchodziła do sprawy z bardzo dużą rezerwą, nie szczędząc cierpkich słów. – Jestem bardzo ostrożna chociażby z powodu oddania szefostwa komisji w ręce pani Rafalskiej – ja nie znam pani poseł od tej strony, od strony działań na rzecz obrony życia. Nie wiem, jaka jest jej wiedza, jak dalece jest zdeterminowana, aby wystąpić z tą propozycją moratorium na aborcję – wyraża swoje obawy. Równocześnie oczekiwania pani poseł odnośnie do klubowego stanowiska są bardzo duże, nadaje mu bowiem ponadnarodowe znaczenie. – Ja bym przede wszystkim chciała, żebyśmy konstruując swoje stanowisko, sprzeciwili się tym przekazom, które są w tej chwili dominujące na Zachodzie. Tam aborcję ukazuje się jako jedną ze zdobyczy cywilizacji i ta walka ze zjawiskiem aborcji musi się również tworzyć na płaszczyźnie kultury w naszym kraju. I to stanowisko musi być przekazane w takiej formule, aby stanowiło wkład w formację i świadomość naszego społeczeństwa, iż jest to jedno z fundamentalnych praw człowieka: ochrona życia od poczęcia do naturalnej śmierci – i tego oczekuję, tego będę się domagała. I mam nadzieję, że mi się uda – deklaruje Sobecka.

Równie zdeterminowany wydaje się poseł Artur Górski, który zamierza postulować, aby punktem wyjścia do dyskusji był właśnie apel przygotowany przez posłankę Sobecką. Wyraża również zaniepokojenie, czy prace nie będą się przedłużać w nieskończoność. – Obawiam się, że na tym posiedzeniu Sejmu to jeszcze nie będzie dopracowane, ale chciałbym, żeby stało się to jak najszybciej. Będę postulował, żeby jednak wykazano maksymalnie dobrą wolę i żeby takie stanowisko jak najszybciej powstało – mówi Górski.

Nieco inną koncepcję działania ma poseł Stanisław Zając, który dołączył do zespołu na własną prośbę. Jego zdaniem, stanowisko klubu powinno być skierowane nie tyle do parlamentarzystów, ile do rządu. – Podmiotem w ONZ są jednak rządy państw, a nie parlamenty, w związku z tym ważniejsza jest też rola wystąpienia do rządu, żeby widzieli tę inicjatywę – tłumaczy. Również on widzi sprawę mimo wszystko bardzo pozytywnie. – Ja uważam, że jest dobry klimat w Sejmie, myślę przynajmniej o Prawie i Sprawiedliwości. I ta propozycja, która się pojawia, będzie miała jednak szanse znalezienia się w formie opracowanego dokumentu, który będzie inicjatywę Stolicy Apostolskiej zdecydowanie wspierał – konkluduje Zając.

Maria Cholewińska


drukuj