Pierwszy sobór
Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego
Piątek po II niedzieli Wielkiego Postu
Dziś będziemy świadkami
wydarzenia, które się nazywa sobór.
Sobór to jest zgromadzenie starszych
i Apostołów pod przewodnictwem Piotra.
A co się stało, że trzeba było soboru?
Otóż pojawili się jacyś ludzie – żydujący,
którzy mówili chrześcijanom nawróconym
spośród pogan, że nie będą zbawieni,
jeśli nie poddadzą się obrzezaniu.
Doszło więc do sporów i nieporozumień
między chrześcijanami nawróconymi
z pogan a nawróconymi z Żydów.
Na Soborze pierwszy wystąpił Piotr.
Przemówił tak:
Bracia, wiadomo wam, że Bóg już dawno
wybrał mnie spośród was, aby poganie
przez moje usta usłyszeli
słowa Ewangelii i uwierzyli jej.
Otóż Bóg, który przenika serca ludzkie,
opowiedział się po ich stronie,
dając im Ducha Świętego
podobnie jak nam.
Nie uczynił żadnej różnicy
między nami a nimi,
oczyszczając ich serca przez wiarę.
Dlaczego więc wy prowokujecie
teraz Boga do gniewu?
Przecież wierzymy, że tak samo jak oni
będziemy zbawieni przez łaskę.
Potem Barnaba i Paweł mówili o cudach,
jakich Bóg dokonał przez nich wśród pogan.
Głos zabrał Jakub, uzasadnił Pismem
słowa Szymona-Piotra i zakończył
słowami: Uważam przeto, że nie należy
nakładać ciężarów Prawa na pogan
nawracających się do Boga.
Trzeba im tylko nakazać,
aby powstrzymywali się od pokarmów
składanych bożkom i od nierządu
(por. Dz 15, 1-35).
Postanowienia soborowe zaczynają się
od słów: Postanowiliśmy – Duch Święty i my.
Dokument soboru przesłano do Antiochii
przez Judę i Sylasa,
którzy towarzyszyli Pawłowi i Barnabie.
Wszyscy bardzo się uradowali
jego zachęcającą treścią.
Jak to dobrze, iż w Kościele jest sobór.
Gdy mądrzą się żydujący i inni mędrcy,
wystarczy, że Piotr i starsi powiedzą:
Postanowiliśmy – Duch Święty i my!
I koniec.
I tak jak wtedy w Antiochii,
tak teraz współcześni, cieszą się ową
pomyślną dla wszystkich wieścią.
ks. bp Józef Zawitkowski
