Perry starł się z Romneyem

Pierwszy raz w panelu udział wziął nowy lider tego wyścigu Rick Perry.
Gubernator Teksasu, który zdominował rozmowy, potwierdził w nich przypisywaną mu
dotychczas opinię konserwatywnego polityka.

Przeprowadzona w bibliotece i jednocześnie muzeum Ronalda Reagana w Simi Valley
w Kalifornii debata była pierwszym poważnym testem dla konserwatywnego
gubernatora Teksasu, który niedawno zgłosił swoją kandydaturę w przyszłorocznych
wyborach. Co jednak ciekawe, choć Rick Perry jako ostatni zarejestrował się na
liście, natychmiast wysunął się na prowadzenie wśród Republikanów, wyprzedzając
dotychczasowego "czarnego konia" tego wyścigu, którym była kongresman Michele
Bachmann. Podobnie było podczas środowej debaty, w trakcie której Perry od razu
przystąpił do ataku na głównego rywala i byłego gubernatora Massachusetts Mitta
Romneya, zarzucając mu zbytnią opieszałość. – Stworzyliśmy więcej miejsc pracy w
Teksasie w ciągu ostatnich 3 miesięcy niż on przez 4 lata w Massachusetts –
powiedział Perry. W odpowiedzi Romney stwierdził, iż Teksas wcale nie zawdzięcza
swego "cudu gospodarczego" gubernatorowi, ale panującym tam od dawna korzystnym
warunkom dla biznesu. – Teksas ma dużo ropy i gazu. Chyba gubernator Perry nie
twierdzi, że sam stworzył te rzeczy, tak jak Al Gore twierdził, że wymyślił
internet – powiedział Romney, nawiązując do słynnej gafy byłego wiceprezydenta.
Starał się on też przedstawić Perry´ego jako polityka zbyt radykalnego, by mógł
on pokonać obecnego prezydenta Baracka Obamę. Jednak w sytuacji, gdy cała
Ameryka pogrążona jest w recesji i gdy bezrobocie sięga już niemal 10 proc.,
sukcesy Teksasu, w którym przybyło prawie 40 proc. wszystkich miejsc pracy
stworzonych w całych Stanach Zjednoczonych, przysparzają Perry´emu wielu
zwolenników. Jego posunięcia i stanowiska w wielu budzących kontrowersję
sprawach zdają się też przypadać do gustu członkom prawicowej Tea Party, której
grupa wyborców będzie miała duży wpływ na nominację. Zagadywany przez
prowadzących debatę dziennikarzy telewizji MSNBC gubernator Teksasu po raz
kolejny potwierdził też swoje radykalne wypowiedzi, kiedy oświadczył m.in., że
nadal uważa, iż państwowy fundusz emerytalny Social Security to "kłamstwo" i
"piramida Ponziego" (wcześniej Perry wezwał do likwidacji funduszu i zastąpienia
go prywatnymi rachunkami emerytalnymi, podkreślił przy tym, iż w związku ze
starzeniem się społeczeństwa i pokrywaniem z Social Security innych wydatków
rządowych za 30 lat będzie on niewypłacalny). Nie zawahał się potwierdzić, że
nie wierzy, by w ostatnich dziesięcioleciach następowało ocieplanie klimatu
spowodowane działalnością człowieka.
Poza Perrym i Romneyem w debacie wzięli udział: Michelle Bachmann, Herman Cain,
Newt Gingrich, Jon Huntsman Jr., Ron Paul i Rick Santorum. Zdaniem komentatorów,
stanowili oni jedynie tło dla dwóch pierwszych.

 

Marta Ziarnik

drukuj