O KRUS po wakacjach

Ustawa o zmianie ubezpieczenia społecznego rolników będzie jedną z pierwszych, która trafi po wakacjach pod obrady komisji rolnictwa. Posłowie będą mieli niewiele czasu na debatę, skoro rząd chce wejścia w życie nowych przepisów od początku 2009 roku.



Podstawową kwestią, jaką zajmą się posłowie, będzie ustalenie wysokości nowych składek ubezpieczeniowych, która ma być teraz zróżnicowana ze względu na wielkość gospodarstwa. Przypomnijmy, że zgodnie z projektem ministerstwa rolnictwa, podstawowa składka miesięczna będzie wynosiła 10 proc. najniższej emerytury, czyli ponad 63 złote. Będą ją płacić właściciele gospodarstw o powierzchni do 50 hektarów. W przypadku rolników mających od 50 do 100 hektarów składka będzie wyższa i wyniesie 76,40 zł. Za gospodarstwa od 100 do 150 hektarów KRUS będzie pobierał co miesiąc od rolnika 152 zł. Do 229,10 zł wzrośnie składka dla rolników, którzy mają od 150 do 300 hektarów, a dla właścicieli największych gospodarstw liczących ponad 300 hektarów została zaproponowana składka w wysokości 305,40 zł. Stawki te będą waloryzowane w przypadku podniesienia przez rząd najniższych emerytur. Nie zmieni się termin opłacania składek: będą one naliczane miesięcznie, ale tak jak teraz rolnik będzie je płacił raz na kwartał.

Projekt ma już wstępne poparcie PSL i PiS, pozytywnie też ocenia go lewica. Najwięcej uwag do ustawy mają posłowie PO, którzy twierdzą, że jest ona niewystarczająca, aby nazywać ją „reformą KRUS”, gdyż składki powinny być wyższe i uzależnione od dochodów rolników. Ale najpewniej i Platforma poprze projekt, gdyż minie jeszcze co najmniej 3-5 lat, zanim uda się wprowadzić rachunkowość w gospodarstwach rolnych i na tej podstawie ustalać wysokość składek ubezpieczeniowych na KRUS.


KL
drukuj