O jednoznaczność ochrony życia
Małgorzata Bartyzel (PiS): Pani prezydentowa dała się ponieść emocjom
pań, które do niej przyszły, po prostu uległa tym emocjom
Odnosząc się do podpisu małżonki prezydenta Marii Kaczyńskiej pod skandalicznym apelem, aby pozostawić bez zmian obecny zapis konstytucyjny w sprawie ochrony życia, marszałek Sejmu Marek Jurek podkreśla, że jest bardzo zawiedziony, gdyż taki głos na pewno nie ułatwia tej debaty. Zaniepokojone stanowiskiem Marii Kaczyńskiej jest też Katolickie Stowarzyszenie Dziennikarzy. W przekonaniu posłanki Małgorzaty Bartyzel (PiS), konieczne jest, aby Konstytucja gwarantowała jednoznaczność ochrony życia, stąd należy ją zmienić. Sejm w przyszłym tygodniu ma zająć się zmianami w Konstytucji dotyczącymi ochrony życia od poczęcia.
– Dziś miałem informacje z Sejmu, że już jest 140 tys. podpisów o skonstytucjonalizowanie prawa do życia i w tym momencie taki głos polemiczny, to ja jestem bardzo tym zawiedziony – powiedział marszałek Sejmu Marek Jurek, goszcząc w Radiu Maryja. – Mój zawód polega na tym, że bez wysłuchania argumentów, które przemawiają za tym, żeby podjąć akcję konstytucyjnej ochrony życia, łatwo neguje się taką potrzebę. Zatem taka wypowiedź na pewno nie ułatwia w tej chwili debaty konstytucyjnej ten temat – komentował Jurek. Jego zdaniem, „trzeba też wziąć pod uwagę to, że wielu polityków, którzy zabiegają o popularność, boi się dziennikarzy, więc to może mieć wpływ na zachowanie czołowych parlamentarzystów”. Komentując wypowiedź Kaczyńskiej, że zdarzają się bardzo trudne sytuacje, więc po co chcieć czegoś więcej, skoro życie w Polsce jest chronione, Jurek podkreślił, że przecież „jeżeli są jakieś okoliczności szczególne, to zapewne ustawodawstwo czy doktryna je uwzględnia i traktuje jako sytuacje dramatyczne”. – Natomiast czy to wymaga tego, żeby kwestionować tak duży wysiłek ludzi, listy bohaterów naszych czasów, np. pani Marianny Popiełuszko czy ks. abp. Kazimierza Majdańskiego, więźnia Dachau? Zdaniem Mariusza Dzierżawskiego, przewodniczącego Komitetu Obchodów Narodowego Dnia Życia, takie wypowiedzi są „wynikiem ignorancji, bo kto może domagać się utrzymania czy zwiększania zakresu prawa do aborcji”. – Ktoś, kto wie, czym jest aborcja, takich rzeczy nie będzie głosił – podkreślił.
Potrzebna jasna interpretacja
Zaskoczeni in minus są też posłowie PiS, tym bardziej że w ostatnim czasie premier Jarosław Kaczyński zadeklarował publicznie poparcie PiS dla art. 30 Konstytucji, który mówi o tym, że człowiek posiada niezbywalną godność „od chwili poczęcia”. – Myślę, że pani prezydentowa dała się ponieść emocjom pań, które do niej przyszły, po prostu uległa tym emocjom, i było mi przykro z tego powodu. Jest mi również przykro dlatego, iż wydawało mi się, że jest już porozumienie wewnętrzne całego PiS co do tej sprawy – powiedziała nam poseł Małgorzata Bartyzel (PiS), członek sejmowej komisji nadzwyczajnej do zmian w Konstytucji. Zaznaczyła, że wprowadzenie zmian do ustawy zasadniczej jest bardzo potrzebne. – Dowodem na to, że potrzebna jest jednoznaczność interpretacyjna, jest chociażby fakt, że czasami sąd stoi przed dylematem, czy morderca, który zabił kobietę w ciąży, dokonał pojedynczego czy podwójnego zabójstwa. Zatem jeżeli sąd ma takie wątpliwości, to znaczy, że taka jednoznaczność musi być konstytucyjnie zagwarantowana. To nie jest tylko kwestia aborcji, to jest kwestia ochrony każdego życia, także tego chcianego, a również ochrona kodu genetycznego. Dzięki temu zapisowi uratujemy wiele istnień ludzkich – stwierdziła Bartyzel.
Odnosząc się do czwartkowych wydarzeń w Pałacu Prezydenckim, poseł Dariusz Kłeczek (PiS) powiedział nam, że wypowiedź pierwszej damy RP zmartwiła go i zaskoczyła. – Żona prezydenta powinna zwrócić się z apelem do środowisk feministycznych i lewicowych, aby nie czyniły zamachów na życie człowieka, ponieważ polska Konstytucja na to nie pozwala. Trzeba pamiętać, że zmieniając Konstytucję, chcemy doprecyzować zapisy w taki sposób, aby środowiska skrajnie lewicowe i skrajnie feministyczne już nigdy na życie człowieka przed urodzeniem nie mogły dokonać zamachu – zaznaczył poseł. – Całkiem możliwe, że pani prezydentowa została wprowadzona w błąd i dlatego zajęła takie stanowisko – dodał. Jednak również prezydent Lech Kaczyński mówił wczoraj w Brukseli, ku rozżaleniu setek tysięcy swych wyborców, że „nie czas na jakiekolwiek zmiany” prawa dotyczące aborcji i ochrony życia od momentu poczęcia, a „kompromis zawarty kilkanaście lat temu jest niezwykle cenny”. Jednocześnie podkreślił, że ugrupowanie, z którego się wywodzi, może mieć inne zdanie w sprawie ochrony życia od momentu poczęcia. – Ja dzisiaj nie jestem już członkiem PiS i pełnię funkcję, która w Polsce (…) tradycyjnie jest niepartyjna – powiedział prezydent.
