Nowak wymiata na kolei

Minister transportu zdecydował o zmianie zarządu PKP SA. Do władz spółki
wejdą finansiści. Sławomir Nowak liczy, że nowy zarząd zrealizuje anonsowaną
przez rząd modernizację polskich kolei, a także przedstawi wnioski i
rekomendacje co do ewentualnych dalszych zmian personalnych we władzach spółek
kolejowych.

Obok prezesa PKO TFI Jakuba Karnowskiego do zarządu PKP SA Sławomir Nowak
wskazał głównego ekonomistę firmy Ernst & Young Piotra Ciżkowicza. Obaj pracę w
zarządzie PKP rozpocząć mają od środy. Trzecim członkiem zarządu będzie
dotychczasowa prezes PKP Maria Wasiak. Minister przekonywał, że przejęcie
zarządu nad PKP przez osoby z doświadczeniem w branży finansowej korzystnie
odbije się na zarządzaniu spółką. – Jestem przekonany, że zarząd zmniejszony do
trzech osób z takimi kompetencjami, które te trzy osoby reprezentują, będzie
idealną syntezą doświadczenia nowej jakości w zarządzaniu, wprowadzenia
porządków korporacyjnych w spółkach PKP SA – dodał. Do tej pory zarząd PKP był
czteroosobowy. Przed nowymi władzami spółki minister postawił zadanie realizacji
zapowiedzi, jakich dokonał podczas niedawnej sejmowej debaty w sprawie
bezpieczeństwa na kolei – przede wszystkim szeroko rozumianej modernizacji
kolei. – Chcę, aby nowy zarząd skupił się na projekcie radykalnej modernizacji
istniejącego taboru kolejowego i zakupu nowego taboru kolejowego dla PKP
Intercity. Chcemy do 2015 r. bardzo wyraźnie poprawić jakość taboru kolejowego
PKP Intercity, czyli spółki z Grupy PKP – powiedział Nowak. Wśród kolejnych
zadań, które stawia przed zarządem PKP, wymienił: realizację projektów
rewitalizacyjnych – których wyrazem ma być m.in. skrócenie czasu przejazdu
między Warszawą a Wrocławiem do 3,5 godziny, inwestycje zakupowe związane z
wymianą rozjazdów kolejowych oraz zadanie podniesienia bezpieczeństwa na
przejazdach kolejowych. – Chcemy do 2015 roku zmodernizować ponad 2 tys.
przejazdów kolejowych. Tak, aby tam, gdzie ta czarna statystyka, która umieszcza
nas na niechlubnym czele w Europie, jeśli chodzi o potrącenia i ofiary
śmiertelne na torach, żebyśmy tę statystykę zmieniali – stwierdził Nowak.
Minister transportu ocenił także, iż doświadczenie nowych członków zarządu na
rynku finansowym ułatwi zarządzanie przez PKP gigantycznym długiem spółki.
Zaznaczył, że oczekuje od władz PKP dokonania audytu w spółkach kolejowych i
ewentualnie dalszych wniosków co do zmian personalnych we władzach tych spółek.
– Mam nadzieję, że minister Nowak pójdzie dalej i nie skończy się tylko na
zmianach personalnych, ale będziemy mieli nową filozofię w procesach
inwestycyjnych – powiedział rządowy koalicjant Nowaka, wiceprzewodniczący
sejmowej Komisji Infrastruktury Janusz Piechociński (PSL). Do zmian, które
powinny nastąpić w tej sferze, zaliczył np.: ogłaszanie przetargów w walucie
krajowej, wprowadzenie indeksowania cen i materiałów dla kontraktów
ponadpółrocznych – aby nie było napięć między inwestorami, wykonawcami i
podwykonawcami, a także zmianę filozofii "najniższej ceny" przy rozstrzyganiu
przetargów na inwestycje. Piechociński ocenił, że często "pozornie tania oferta"
okazuje się później "wyjątkowo droga i skomplikowana".

W ocenie Jerzego Polaczka, byłego ministra transportu w rządzie PiS, dokonane
przez ministra Nowaka zmiany personalne to raczej "wielki tydzień kontraktów
menedżerskich zawieranych już na początku na kwoty, które są i będą przedmiotem
wyjątkowo dosadnych komentarzy pracowników kolei". Jak zaznaczył, ze zdumieniem
przeczytał w informacji z konferencji ministra, że PKP SA zajmują się kwestią
zakupu nowego taboru, gdyż jest to zadanie spółek przewozowych. – Przestrzegam
po raz kolejny rząd Donalda Tuska przed kreowaniem i późniejszym wdrażaniem
zmian, które są w całkowitym oderwaniu od niezbędnej wiedzy do kierowania
procesami biznesowymi w spółkach przewozowych, pasażerskich czy towarowych. Tam,
gdzie w pogardzie ma się znajomość kwestii, które związane są z zarządzaniem
ryzykiem i zarządzaniem techniką, zawsze dochodzi do nieszczęścia. To, co działo
się przez ostatnie dwa lata w spółkach transportu kolejowego, gdzie zdewastowano
instytucję publiczną przez niekompetentne zarządzanie, to tylko jeden z
przykładów tej "kolei na rozdrożu" – dodał poseł PiS.

W sytuacji, gdy minister transportu od tygodni roztacza wizje wielkiej
modernizacji na kolei, we wtorek przed kancelarią premiera protestowały kolejowe
związki zawodowe. W petycji skierowanej do premiera Donalda Tuska ich
przedstawiciele domagali się m.in. jak najszybszego podjęcia przez rząd działań
prowadzących do poprawy bezpieczeństwa na kolei i zajęcia się panującą tam
sytuacją. Związkowcy postulowali także m.in. przygotowanie przez resort
transportu projektów ustaw w sprawie poprawy bezpieczeństwa na kolei.

Artur Kowalski

drukuj