Nie żyje Maria Trzcińska

Nie żyje Maria Trzcińska – emerytowany sędzia, wieloletni pracownik Głównej Komisji Badania Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w Instytucie Pamięci Narodowej, autorka publikacji historycznych. Prowadziła śledztwo dotyczące zbrodni ludobójstwa w KL-Warschau. Była w posiadaniu oryginalnych dokumentów, które dowodziły, że Polacy byli poddawani masowej zagładzie.
Przyczyny śmieci sędzi na razie nie są znane. Śledztwo w tej sprawie ma wszcząć warszawska prokuratura.

Maria Trzcińska prowadziła badania dotyczące eksperymentów pseudomedycznych, dokonywanych przez niemieckich lekarzy w obozach koncentracyjnych. Przesłuchiwała ofiary tych eksperymentów. Wszczęła także śledztwo w sprawie egzekucji ulicznych w Warszawie. Od 1973 r. prowadziła śledztwo dotyczące zbrodni ludobójstwa w KL-Warschau. Owoce swojej pracy opisała w książce „Obóz zagłady w centrum Warszawy – KL Warschau”.

Maria Trzcińska była w posiadaniu wielu cennych dokumentów dotyczących zbrodni dokonywanych przez Niemców w KL – Warschau. Dowodziły one, że Polacy byli poddawani masowej zagładzie. Jak powiedziała prof. Mira Modelska Creech wieloletnia tłumacz administracji Białego Domu i osoba znająca Marię Trzcińską podejmowano próby wydobycia tych dokumentów, były także próby ich fałszowania.

 

Prof. Mira Modelska dodała, były to oryginały m.in. pierwsze mapy z 1946 roku, które pokazywały baraki na Woli oraz komory gazowe.

 

Przed śmiercią Maria Trzcińska chciała te dokumenty zdeponować w Sanktuarium Narodowym na Jasnej Górze.
Do końca walczyła o lokalizację pomnika dla ofiar KL Warschau na skwerze Alojzego Pawełka w Warszawie.

Śp. Sędzia Maria Trzcińska wielokrotnie wypowiadała się na antenie Radia Maryja i TV Trwam. Była gościem m.in. audycji Aktualności Dnia i Rozmowy Niedokończone.

 

RIRM



****

 

Wczoraj zmarła sędzia Maria Trzcińska. W latach 1974-1996 prowadziła
śledztwo w sprawie niemieckiego obozu koncentracyjnego w Warszawie.

Poświęciła temu wiele lat swojego życia, pracując w Głównej Komisji Badania
Zbrodni Hitlerowskich w Polsce w Instytucie Pamięci Narodowej. Wyniki swoich
badań przekazała w 1995 r. do niemieckiej prokuratury w Monachium, która
prowadziła własne dochodzenie w tej sprawie. Sędzia Trzcińska była również
animatorką ruchu na rzecz pomnika dla Polaków wymordowanych w KL Warschau.
– Ogromną zasługą sędzi Marii Trzcińskiej jest skrupulatne udokumentowanie
istnienia na terenie Warszawy obozu koncentracyjnego – podkreśla reżyser Alina
Czerniakowska. O dużym wkładzie pani sędzi w odkrywanie tragicznych kart naszej
historii z uznaniem mówi historyk IPN prof. Jan Żaryn. Podkreśla, że badaczom
dziejów Polski będzie się ona kojarzyć przede wszystkim z olbrzymią pracą, jaką
wykonała, próbując dotrzeć do prawdy o KL Warschau. – Niewątpliwie będzie
zapamiętana z zaangażowania i pasji, dzięki którym wcześniej nieznany, a do
dzisiaj nieupamiętniony obóz koncentracyjny, znajdujący się na terenie Warszawy,
stał się w sferze naukowej, ale również medialnej, obiektem coraz bardziej
rozpoznawalnym – twierdzi prof. Żaryn. Opowiada, że niegdyś jako dyrektor Biura
Edukacji Publicznej IPN wraz ze śp. Januszem Kurtyką, prezesem IPN, mieli
szczęście poznać Marię Trzcińską i zaproponować jej współpracę w związku z
przygotowywaną pracą o KL Warschau. – Nie do końca zgadzaliśmy się z jej
wnioskami naukowymi, ale niezależnie od tego, że IPN miał inne zdanie na temat
jej ustaleń niż ona sama, to zawsze odnosiliśmy się do nich z pełnym szacunkiem
– zaznacza. I dodaje: – Jej pasja w podejmowaniu różnych ważnych tematów powinna
służyć nam za przykład.
– Jestem jej ogromnie wdzięczna za to, że dokładnie wytłumaczyła mi, na czym
polegała jej praca. Swoje badania prowadziła bardzo fachowo pod względem prawnym
i historycznym, a prawdziwość zebranych materiałów została potwierdzona przez
prokuraturę w Niemczech. Wydawała też książki i biuletyny na ten temat –
opowiada reżyser Alina Czerniakowska. Zwraca również uwagę na to, że to
dochodzenie do prawdy niejednokrotnie rodziło konflikty, bo fakt istnienia
takiego obozu był i jest niewygodny. – Wielu ludziom nie odpowiadało, że mówiła
o tym, iż w Warszawie, w okupowanej stolicy europejskiej, jako w jedynej istniał
obóz koncentracyjny, który zakładał zniszczenie serca Polski: miasta i ludzi. I
to się dokonywało. Życie w tym obozie straciło około 230 tys. ludzi – podkreśla
Czerniakowska.
Senator prof. Ryszard Bender zauważa, że jako Polacy powinniśmy dziękować Bogu
za to, że żyła wśród nas osoba, która wykazała się tak wielkim uporem w słusznej
sprawie. – Maria Trzcińska, prowadząc swoje badania, docierała do materiałów,
które z różnych, pozawarsztatowych względów były przez wielu historyków pomijane
i relatywizowane. Jej książka "KL Warschau" była pionierska i dostarczyła
ogromnej ilości faktów ze wskazaniem na materiały źródłowe – mówi emerytowany
profesor KUL. Podkreśla, że zmarła badaczka wielkiej klasy. – W dzisiejszych
czasach nieprędko znajdzie się ktoś, kto będzie miał odwagę ją zastąpić i
kontynuować jej pracę – podsumowuje prof. Bender.

 

Bogusław Rąpała

drukuj