Nie ma wyjątku od prawa do życia
Fragmenty listu pasterskiego księdza biskupa Andrzeja Dzięgi – ordynariusza sandomierskiego
W zestawieniu z Ofiarą Jezusa Chrystusa jako silne wezwanie brzmią słowa Proroka Izajasza: „Tak mówi Pan, który otworzył drogę przez morze(…)Nie wspominajcie wydarzeń minionych(…)Oto ja dokonuję rzeczy nowej, pojawia się właśnie (…)”. Nie należy więc zatrzymywać się zbytnio przy tych dziełach Boga, które znamy z czasów Starego Przymierza, gdyż Bóg dokonuje właśnie rzeczy nowych, jeszcze wspanialszych. Męka, Śmierć i Zmartwychwstanie Syna Bożego otworzyły nową epokę w dziejach człowieka i w dziejach świata, a nowych rzeczy Bóg dokonuje nieustannie wobec tych, którzy uwierzą w Jego Syna.
To dlatego apostoł Paweł aż tak silnie podkreśla: „Wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Jezusa Chrystusa, Pana mojego”. Samo poznanie Jezusa czyli przyjęcie Go aktem wiary i wprowadzenie Go we wszystkie sprawy swojego życia, jest więcej warte dla apostoła, niż jakiekolwiek inne korzyści ziemskie. Taką naukę apostoł przekazuje też nam i do takiej postawy nas zachęca. Z racji na Jezusa Chrystusa, w Którego wierzymy i Którego wyznajemy, Którego wolę chcemy pełnić, i Którego też uczymy się miłować, warto rezygnować z wielu spraw tego świata. Szczególnie warto rezygnować z nieustannego porównywania się z innymi ludźmi, poprzestając na porównywaniu siebie z tym, czego Jezus od nas oczekuje. Niezwykłą naukę otrzymujemy w tej kwestii w dzisiejszej scenie ewangelicznej: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień”. Słowa te silnie poruszyły serca oskarżycieli, skoro kamienie powypadały z ich rąk i zawstydzeni poodchodzili. Z kolei w słowach Jezusa do samej niewiasty odnajdujemy wszyscy wielką nadzieję dla nas samych: „Idź, a od tej chwili już nie grzesz”. Tak właśnie Bóg sam buduje nowe życie w człowieku grzesznym, dając mu nie cień szansy, ale pełną szansę przemiany, szansę na życie pełne miłości. Ta refleksja towarzyszy nam we wszystkich wielkopostnych modlitwach, mądrych umartwieniach i darach jałmużniczych. Nade wszystko ta refleksja jest obecna w chrześcijańskim rachunku sumienia i w dobrych, przed Bogiem podejmowanych decyzjach. Za każde dobro, jakie Bóg pozwala nam przyjmować z Jego Ojcowskiej ręki, chcemy Mu dziękować, a ufni w Moc Ducha Świętego chcemy iść jako Wspólnota Kościoła w nasze dziś i w nasze jutro. (…)
Wśród tych nowych Bożych działań, o których mówił prorok Izajasz, rozpoznajemy także przypadający na Uroczystość Zwiastowania Pańskiego, jakże ważny dla naszego Narodu Dzień Świętości Życia. Klękając w pokornej modlitwie przed Panem życia i śmierci na nowo uświadamiamy sobie naszą odpowiedzialność za każdy dar życia. Tylko Bóg jest Dawcą Życia. Ludzkie próby zapanowania nad tym świętym darem nie tylko nie dają człowiekowi szczęścia, ale wręcz przynoszą nowe zagrożenia i nowe dramaty. Z mocą, a często również dramatycznie, wołał o ochronę świętości i nietykalności życia Sługa Boży Jan Paweł II. Zagrożenie dla życia ludzkiego może być wprawdzie wielorakie, jednak najbardziej tragicznym atakiem na życie ludzkie jest atak na życie człowieka jeszcze nienarodzonego. Także zgoda na bezkarność takiego ataku. Także swoiste społeczne przyzwolenie, które najczęściej płynie ze zwykłego intelektualnego i duchowego lenistwa i niechęci dotarcia do prawdy. Nie ma argumentów medycznych, społecznych, ekonomicznych ani filozoficznych, które wystarczająco usprawiedliwiałyby odbieranie życia nienarodzonym. Jest jakaś ogromna niekonsekwencja w naszym porządku prawnym, iż uprawnienia nienarodzonego dziecka nie są chronione skutecznie. Od momentu urodzenia dziecka nie wolno już tknąć pod sankcją dotkliwych kar, zaś przed jego urodzeniem – jakby niemal nie istniało w sensie prawnym. To dlatego niezwykle ważna jest każda chwila naszej modlitwy w intencji dzieci poczętych, ze szczególnym podkreśleniem Dzieła Duchowej Adopcji. Ważna i potrzebna jest każda chwila mądrej dyskusji i rozmowy na te tematy. Ważne są wszelkie działania zmierzające do udzielenia wsparcia i opieki niewiastom w stanie błogosławionym i ich rodzinom. Potrzebne są także inicjatywy zmierzające do skutecznej prawnej ochrony każdego życia na polskiej ziemi, z ochroną konstytucyjną włącznie. Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci jest podstawowym prawem każdego człowieka i nikomu, bez żadnych wyjątków, nie wolno go łamać. Gdy trwa dyskusja publiczna i parlamentarna na ten temat, nie może zabraknąć nikogo z nas we wspólnocie, która się modli o światło Ducha Świętego oraz o Bożą odwagę dla prowadzących dyskusję i głosujących nad tymi kwestiami. Pamiętać też należy, że prawo do życia nie może być poddawane żadnemu referendum. W istocie rzeczy dotyczy to również kary śmierci. Człowiek nie jest bowiem panem życia. Jednocześnie musimy jednak zachować wielką pokorę, gdyż od ponad pięćdziesięciu lat na polskiej ziemi obowiązuje prawo dopuszczające legalne zabijanie nienarodzonych. Prawa tego nie wprowadzili ludzie wiary, ale – niestety – miliony rodzin, naszych katolickich rodzin także, w minionym czasie z tego bezbożnego prawa korzystały. To pozostaje naszym bólem. Okres Wielkiego Postu sprzyja nowemu spojrzeniu na wszystkich, którzy w przeszłości uczestniczyli w jakikolwiek sposób w grzechu przeciwko życiu. Słowa Chrystusa wypowiedziane do niewiasty: „Ja ciebie nie potępiam. Idź, ale od tej pory już nie grzesz” rodzą głęboką nadzieję i są w stanie dać nowy pokój serca. Potrzebne jest nasze ukorzenie się przed Bogiem, sakramentalna pokuta, miłosierdzie okazane także przez spowiedników, a potrzebne jest także zadośćuczynienie, przede wszystkim duchowe, ale również społeczne. Źródłem nadziei jest ogrom Bożego Miłosierdzia, jest nim Ofiara Jezusa Chrystusa, jest nim orędownictwo Niepokalanej Dziewicy oraz naszych świętych Patronów. Zainicjowana kilka miesięcy temu w Sanktuarium Drzewa Krzyża Świętego na Świętym Krzyżu tzw. Golgota Nienarodzonych niech się także stanie miejscem naszego pielgrzymowania i miejscem nadziei. Wszystkim nam trzeba się na nowo uczyć zwykłej radości z daru życia. Tak nam w Polsce ciągle brakuje tej radości z życia, umiłowania życia i radosnego oczekiwania na dar życia. Módlmy się o to.
Gdy mówimy o szacunku dla każdego życia nie sposób nie zwrócić uwagi na inny obszar spraw związanych z ochroną życia. Chodzi o szczególny szacunek dla osób starszych, dla chorych, dla wymagających z innych racji specjalnej opieki. Są dla nas szkołą miłości w Chrystusie. Nawet najbardziej schorowany człowiek, gdy doświadcza miłości i zrozumienia od najbliższych, chce żyć. Słyszane czasem wołanie o eutanazję jest najczęściej zwykłym wołaniem o zainteresowanie i o miłość. Często konieczne okazują się także hospicja i zakłady opiekuńczo-lecznicze. Z nadzieją patrzymy na każdy powstający taki ośrodek. Również tam jednak rodzinna i pełna wiary bliskość innych jest niezbędna.
+ Andrzej Dzięga
Biskup Sandomierski
Sandomierz, 25 marca 2007 roku
Tytuł pochodzi od redakcji.
