Najgorzej w chirurgii dziecięcej
Brak koszyka świadczeń gwarantowanych i specjalistów, utrudniony
dostęp do świadczeń zdrowotnych – taki obraz systemu opieki zdrowotnej w Polsce
wyłonił się z dyskusji w Belwederze z udziałem przedstawicieli rządu, samorządów
i związków zawodowych.
– Służba zdrowia kuleje. Głównie z powodu braku środków, co powoduje
konflikty płacowe oraz utrudnienia w dostępie do świadczeń medycznych – mówił
prezydent Lech Kaczyński, otwierając w Belwederze debatę „Dwa lata po Białym
Szczycie”. Prezydent podkreślił, że wzrost nakładów na ochronę zdrowia powinien
nastąpić w najbliższych latach. Procent PKB przeznaczany dziś w Polsce na
ochronę zdrowia jest zbyt niski, a od zwiększenia nakładów nie zwalnia wzrost
długu publicznego. – Jestem przeciwny próbie tworzenia służby zdrowia jedynie
dla bogatych. Stan majątkowy nie powinien wpływać na możliwości leczenia – mówił
Kaczyński.
Konstanty Radziwiłł, były prezes Naczelnej Izby Lekarskiej,
powołał się na najnowsze badania CBOS, z których wynika, że rośnie odsetek
Polaków niezadowolonych z działania systemu służby zdrowia. Na początku 2001 r.
wynosił on 26 proc., w tym roku wzrósł aż do 36 procent. W lutym prawie co
czwarta osoba (blisko 25 proc. badanych) zgłaszała kłopoty w uzyskaniu pomocy
lekarskiej. Odsetek ten jest rekordowo wysoki, w latach ubiegłych nigdy nie
przekraczał 20 procent.
W opinii Radziwiłła, brakuje spójnej polityki państwa
w zakresie ochrony zdrowia, łamana jest konstytucyjna zasada praw obywateli do
równego dostępu do świadczeń zdrowotnych zarówno w sektorze publicznym, jak i
prywatnym. Nie zrealizowano podstawowych rekomendacji Białego Szczytu, chodzi o
godziwe wynagrodzenia pracowników służby zdrowia, zapewnione ustawowo. Ciągle
brakuje też koszyka gwarantowanych świadczeń zdrowotnych. Nie rozwiązano kwestii
zwiększenia publicznych nakładów na służbę zdrowia, które miały sięgać 6 proc.
PKB, ani postulatu, by budżet państwa pokrywał składki na powszechne
ubezpieczenie zdrowotne za osoby, które nie mają możliwości samodzielnego
opłacania składek.
– Biały Szczyt okazał się tylko PR-owym zagraniem gabinetu
Donalda Tuska. Ciągle brak jest działań zmierzających do poprawy sytuacji w
ochronie zdrowia.
Mimo obietnic reform, nie widać przełomu w funkcjonowaniu
opieki zdrowotnej – oceniła przewodnicząca Sekretariatu Ochrony Zdrowia NSZZ
„Solidarność” Maria Ochman. Skrytykowała m.in. zapis dokumentu dotyczący
przekształcenia publicznych ZOZ-ów w spółki prawa handlowego, co – jej zdaniem –
zaprzecza misji zakładów opieki zdrowotnej.
Uczestnicy dyskusji wskazali, że
głównym zagrożeniem dla pacjenta jest brak specjalistów. Największe niedobory
kadrowe występują w zakresie chirurgii dziecięcej i naczyniowej, medycyny
sportowej, balneologii. Nie lepiej wyglądają: interna, hematologia, diabetologia
i anestezjologia.
Anna Ambroziak
