Marszałek Putra dobrze służył Polsce
Na białostockim cmentarzu św. Rocha spoczęło ciało wicemarszałka
Sejmu Krzysztofa Putry, który zginął w katastrofie pod Katyniem. W pogrzebie
wzięły udział tysiące ludzi.
Uroczystości pogrzebowe rozpoczęła Msza św. żałobna w miejscowej katedrze.
Przewodniczył jej ks. abp Edward Ozorowski, metropolita białostocki.
W
wygłoszonej z mocą homilii biskup łomżyński Stanisław Stefanek podkreślił, że
osoby poległe 10 kwietnia są „męczennikami, którzy szli za wołaniem historii,
aby tę historię dopełnić”. – Bo ta historia Katynia jest przerwana, zakryta. Pan
prezydent Lech Kaczyński i wszyscy inni polecieli razem, aby tę historię
dopisać… Polecieli, by złożyć hołd pomordowanym, którym nie urządzano
pogrzebów, nie modlono się nad ich mogiłami, gdy padali w piach – podkreślił ks.
bp Stefanek.
Pasterz Kościoła łomżyńskiego zauważył, że śmierć pasażerów
samolotu, który uległ katastrofie, stała się przyczynkiem do narodowych
rekolekcji. – Dzięki Wam Naród może teraz być razem i godzinami, dniami całymi
modlić się. Dzięki Wam my się możemy modlić za Was, z Wami i z tymi wszystkimi
Polakami, których do tej pory sponiewierano – mówił ksiądz biskup.
– Chciał
Polski silnej i godnej, która liczy się w Europie i w świecie, Polski, która nie
musi zapominać o swoich bohaterach – mówił o wicemarszałku Sejmu Krzysztofie
Putrze prezes PiS Jarosław Kaczyński. Jak zaznaczył, wicemarszałek był „dobrym
synem Kościoła i Narodu Polskiego”. – Był także człowiekiem „Solidarności”. Był
także człowiekiem szlachetnym – zaznaczył Jarosław Kaczyński.
Wicemarszałek
Sejmu Krzysztof Putra miał 53 lata. Osierocił żonę i ośmioro dzieci. Wybitny
polityk i społecznik. Działacz „Solidarności”, jeden ze współzałożycieli Prawa i
Sprawiedliwości. Pośmiertnie został odznaczony Krzyżem Komandorskim z Gwiazdą
Orderu Odrodzenia Polski.
Adam Białous, Białystok
