List otwarty prezesa PiS w sprawie bezpieczeństwa narodowego RP w przeddzień przyjęcia nowej koncepcji strategicznej NATO

Jarosław Kaczyński napisał do premiera Donalda Tuska list, w którym
nakreślił najważniejsze zagrożenia dla bezpieczeństwa Polski:

– Od 1999 roku obserwujemy proces postępującego autorytaryzmu władzy w Rosji i
szereg działań w celu odbudowy strefy wpływów z czasów komunistycznych. W tym
kontekście istotna jest też kwestia bezpieczeństwa energetycznego, bo Rosja
wykorzystuje surowce energetyczne jako narzędzie polityczne.
– Wojny gazowe z Ukrainą i Białorusią, działania zmierzające do dekonstrukcji
obecnego ładu bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim, agresja na niepodległą
Gruzję – to dowody na to, że Rosja rzuciła wyzwanie światu i chce wrócić do
grona mocarstw decydujących o losach świata, a nawet do odtworzenia
niedemokratycznej koncepcji koncertu mocarstw.
– Mimo upływu 11 lat od rozszerzenia Sojuszu o Polskę i państwa naszego regionu,
faktycznie nie doszło do ulokowania infrastruktury obronnej NATO na terytorium
nowych członków. To nakazuje stawiać pytania o realność gwarancji sojuszniczych
dla Polski.
– Bez względu jednak na ostateczny kształt nowej koncepcji strategicznej NATO,
podstawowe obowiązki w zakresie bezpieczeństwa narodowego RP musi wykonywać
polski rząd, przede wszystkim w oparciu o Siły Zbrojne RP, a tymczasem rząd
ogranicza wydatki na modernizację i wyszkolenie armii.

 

 

TREŚĆ LISTU

 

Warszawa,
w dzień Narodowego Święta Niepodległości
11 listopada 2010 r.
Pan Donald Tusk
Prezes Rady Ministrów
Rzeczypospolitej Polskiej

List otwarty
w sprawie bezpieczeństwa narodowego RPw przeddzień przyjęcia nowej koncepcji
strategicznej NATOOwocem zbliżającego się szczytu przywódców państw
członkowskich Sojuszu Północnoatlantyckiego w Lizbonie 19-20 listopada ma być
nowa koncepcja strategiczna NATO. Poprzednia edycja tego kluczowego dla Sojuszu
dokumentu powstała w 1999 roku, kiedy nasze państwo dopiero wchodziło do grona
członków NATO. Wówczas mieliśmy bardzo ograniczony wpływ na przygotowanie
obowiązującej do dziś koncepcji strategicznej, która, w zgodnej opinii
ekspertów, nie odpowiada wyzwaniom dnia dzisiejszego.
Obecnie, jako pełnoprawny uczestnik Sojuszu Północnoatlantyckiego, Polska nie
tylko może, ale wręcz jest zobowiązana do wniesienia swojego wkładu do nowej
koncepcji strategicznej, w imię polskich i sojuszniczych interesów
bezpieczeństwa.
To między innymi z inicjatywy Polski, wyrażanej wielokrotnie przez śp.
Prezydenta RP Lecha Kaczyńskiego wobec innych przywódców państw członkowskich,
NATO mierzy się dzisiaj z wyzwaniem sformułowania dokumentu, który ma tchnąć
nową energię w działania organizacji, tak aby realizując podstawowe swoje
zadania kolektywnej obrony, mógł Sojusz rzetelnie odpowiadać współczesnym
wyzwaniom. W Pańskich rękach, Panie Premierze, spoczęła odpowiedzialność za to,
aby na forum NATO polski głos był słyszalny i wysłuchiwany. W minionym 11-leciu,
które upłynęło od daty przyjęcia wciąż obowiązującej koncepcji strategicznej, z
jednej strony mieliśmy do czynienia z takimi nowymi w swej skali zdarzeniami,
jak zamachy terrorystyczne w Stanach Zjednoczonych 11 września 2001 r. czy ataki
cybernetyczne, a z drugiej – co z punktu widzenia Polski jest szczególnie
istotne – obserwowaliśmy proces postępującego autorytaryzmu władzy w Rosji i
szereg działań tego państwa nakierowanych na odbudowę strefy wpływów z czasów
komunistycznych, nie tylko na obszarze dawnego Związku Sowieckiego, ale również
poza nimi. Kolejne odsłony wojen gazowych z Ukrainą i Białorusią, wyzwanie
rzucone w NATO w postaci tzw. inicjatywy Miedwiediewa zmierzające do
dekonstrukcji obecnego ładu bezpieczeństwa w obszarze euroatlantyckim, a w końcu
– agresja na niepodległą Gruzję i wspieranie tych sił politycznych w krajach
byłego ZSRS, które sprzeciwiały się efektom tzw. kolorowych rewolucji – to
wszystko wskazuje na poziom determinacji władz w Moskwie, które światu
zewnętrznemu rzuciły wyzwanie – chcąc wrócić do grona mocarstw decydujących o
losach świata, a nawet do odtworzenia niedemokratycznej koncepcji koncertu
mocarstw. Szczególnie istotne dla bezpieczeństwa RP i naszego regionu jest w tym
kontekście obserwowana zmiana priorytetów polityki bezpieczeństwa Stanów
Zjednoczonych, które jednoznacznie dają do zrozumienia, że środek ciężkości
swojej aktywności przenoszą na Daleki Wschód, uznając, że bezpieczeństwo
europejskie jest projektem domkniętym. Dzieje się to w sytuacji, w której mimo
upływu 11 lat od rozszerzenia Sojuszu o Polskę i państwa naszego regionu
faktycznie nie doszło do ulokowania infrastruktury obronnej NATO na terytorium
nowych członków. To zjawisko, w kontekście faktów opisanych wcześniej, nakazuje
stawiać pytania o realność gwarancji sojuszniczych dla Polski i innych krajów
Europy Środkowej, które weszły do NATO. Jest to też najpilniejsza kwestia do
rozstrzygnięcia w przygotowywanym dokumencie Sojuszu. Dalsze otwieranie się
organizacji na współpracę z podmiotami zewnętrznymi, takimi jak choćby Rosja,
nie może odbywać się kosztem spójności i sprawności NATO, a tym bardziej kosztem
interesów bezpieczeństwa nowych członków Sojuszu.
Status bezpieczeństwa Polski nie może dalej odbiegać od poziomu bezpieczeństwa
starych członków Sojuszu. W świetle niekorzystnych zmian, jakie zachodzą w
naszym regionie, o czym wspomniałem wyżej, Polska musi otrzymać sojusznicze
wsparcie (plany ewentualnościowe) odpowiadające ewentualnym wyzwaniom.
Bezpieczeństwo obszaru atlantyckiego jest niepodzielne.
Do współczesnego języka debaty o bezpieczeństwie na trwałe weszło pojęcie
terroryzmu w wielu nowych postaciach, ale zawsze zorientowanego na masowość
ofiar. Począwszy od zamachu mającego na celu skupiska ludności cywilnej, tak z
użyciem środków konwencjonalnych, jak i broni chemicznej, zagrożenie użyciem
"brudnej bomby" wytworzonej z udziałem środków radioaktywnych, poprzez terroryzm
cybernetyczny. Powodem do niepokoju są obszary na świecie, które promieniują
potencjalnym czy już realnym zagrożeniem, także dla terytorium Sojuszu. Dlatego
natowska misja w Afganistanie, nieodpowiedzialnie zinstrumentowana w kampanii
prezydenckiej przez mojego konkurenta, ma przełożenie na stan bezpieczeństwa
obywateli państw członkowskich Sojuszu, pokazując jednocześnie deficyty
solidarności w zaangażowaniu państw członkowskich. Oby polski głos w tej sprawie
nie został wykorzystany przeciwko naszym interesom.
Dużego znaczenia nabrała również w ostatnich latach kwestia bezpieczeństwa
energetycznego, choćby w kontekście wspomnianych wyżej działań Rosji
wykorzystującej surowce energetyczne jako narzędzie polityczne. Te wszystkie
wyzwania wymagają solidarnej, sojuszniczej odpowiedzi. Odpowiedzi, która powinna
przyjąć postać zapisów w nowej koncepcji strategicznej, ale przede wszystkim
musi stać się treścią funkcjonowania Sojuszu Północnoatlantyckiego.
Bez względu jednak na ostateczny kształt nowej koncepcji strategicznej NATO
podstawowe obowiązki w zakresie bezpieczeństwa narodowego RP musi wykonywać
polski rząd, przede wszystkim w oparciu o Siły Zbrojne RP.W dniu Narodowego
Święta Niepodległości, w którym wspominamy z czcią i szacunkiem determinację
naszych Rodaków, którzy w 1918 roku wykorzystali nadarzającą się okazję do
odbudowy suwerennej Rzeczypospolitej, należy stawiać pytania, czy rządzący
dzisiaj zdają sobie sprawę z odpowiedzialności za niepodległy byt Polski. Szereg
faktów, w tym najtragiczniejsze od 1945 roku wydarzenia dla naszego narodu –
katastrofa smoleńska z 10 kwietnia tego roku z udziałem rządowego samolotu w
barwach 36. Specjalnego Pułku Lotnictwa Transportowego – ale również wiadomości
napływających z Ministerstwa Obrony Narodowej i Sił Zbrojnych RP, jak choćby
ograniczania wydatków na modernizację i wyszkolenie armii, nakazują podawać w
wątpliwość kompetencje i zaangażowanie obecnego rządu w sferze bezpieczeństwa
narodowego.
Wspominając wydarzenia z 1918 roku, pamiętamy również niedawno obchodzoną 90.
rocznicę bitwy warszawskiej 1920 r. w wojnie polsko-bolszewickiej. Gdyby nie
zbudowana od zera przez Marszałka Józefa Piłsudskiego polska armia, po euforii
roku 1918 przyszłaby rychła gorycz klęski. Jak uczy nasza historia,
niepodległość raz odzyskana wymaga stałej, ofiarnej pracy, nierzadko związanej z
wyrzeczeniami, aby nie stała się tylko wspomnieniem niegdysiejszej chwały.
Szczególna odpowiedzialność w tej kwestii spoczywa na rządzących. Tegoroczne
tragiczne wydarzenia i następujące po nich reakcje rządzących wielokrotnie
zmuszały mnie do stawiania pytań, czy Pan i Pański rząd nie próbujecie uciekać
od odpowiedzialności, której uniknąć nie sposób. W imieniu największego
stronnictwa opozycyjnego w Polsce, zobowiązanego wolą wyborców do jak
najściślejszej kontroli rządzących, wzywam Pana Premiera do podjęcia
odpowiedzialności i należytego wypełnienia obowiązków w sferze obronności i
bezpieczeństwa naszego państwa. Tak w kwestii realizacji interesów RP w nowej
koncepcji strategicznej NATO, jak i na polu dbałości o narodowy potencjał
obronny.
 

Jarosław Kaczyński
Prezes Prawa i Sprawiedliwości

drukuj