Która Polska jest normalna
"Polskość to nienormalność" – w 1987 r. napisał szef obecnego rządu.
Wyjaśnił też wtedy jednoznacznie, na czym według niego owa "nienormalność"
naszego Narodu polega. Stwierdził, że "gdzie inni mówią: kultura, cywilizacja i
pieniądz, ja krzyczę: Bóg, Honor i Ojczyzna (wszystko koniecznie dużą literą)".
Według Donalda Tuska "normalny" jest ten, dla kogo kultura, cywilizacja i
pieniądze są ważniejsze niż Bóg, Honor i Ojczyzna.
Po pięciu latach władzy wiele wskazuje na to, że swoje słowa sprzed
dwudziestu pięciu lat obecny premier postanowił zamienić w czyn, czyli z
"nienormalnej" – według niego – Polski, tj. takiej, w której respektowany jest
Bóg, Honor i Ojczyzna, uczynić Polskę "normalną", tj. taką, w której (anty)kultura,
(anty)cywilizacja i pieniądze są oparte na ateizmie, korupcji i niszczeniu
duchowego oraz materialnego dziedzictwa naszej Ojczyzny. Postawienie w miejsce
Boga, Honoru i Ojczyzny przewrotnych ideologii (równie "naukowych" jak "naukowy"
był komunizm) i karierowiczostwa jest obecnie niestety możliwe, gdyż premier
stworzył rząd, którego największą wartością jest brak wartości. Nie
przypuszczałem, że doczekam czasów, w których moja Ojczyzna znów zacznie być
pośmiewiskiem Europy jako państwo bezprawia i wykluczania katolików z życia
publicznego.
Okazuje się, że dla rządzących Polska "normalna" to państwo bezprawia.
Przykłady można mnożyć. Według obecnie rządzących naszym krajem polityków,
Polska "normalna" to Polska, w której dyskryminowani są katolicy i patrioci.
Stanowią oni obecnie największą grupę ludzi wykluczonych, poniżanych i
krzywdzonych. Podobnie jak pod rządami komunistów, tak i teraz "nieznani
sprawcy" nielegalnie i bezkarnie blokują legalne marsze patriotów. Inni
"nieznani sprawcy" równie bezkarnie niszczą wystawy pokazujące prawdę o aborcji.
Policja nie reaguje, gdy w czasie pierwszomajowego marszu publicznie eksponowane
są zakazane prawem symbole komunistycznego terroru. Reaguje natomiast
natychmiast wtedy, gdy tego samego dnia w Bydgoszczy kilka osób eksponuje
kilkumetrowy wizerunek Papieża Jana Pawła II. Reakcja policji jest w tym
przypadku nie tylko natychmiastowa, ale także niezgodna z prawem, gdyż pięć
osób, które eksponowały papieski transparent, zostało przewiezionych do
komisariatu i tam zatrzymanych na ponad cztery godziny. Tymczasem art. 45
Kodeksu postępowania w sprawach o wykroczenia wyraźnie stwierdza, że "policja ma
prawo zatrzymać osobę ujętą na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia lub
bezpośrednio potem, jeżeli zachodzą podstawy do zastosowania wobec niej
postępowania przyspieszonego lub nie można ustalić jej tożsamości". Żadna z tych
dwóch okoliczności nie miała w tym przypadku miejsca. Nie wolno nam pozostawać
biernymi w sytuacji, w której ktoś "normalnością" nazywa nienormalność. Nie
można udawać, że to normalne, gdy nadal uprzywilejowani i bezkarni są ci, którzy
dręczyli dwa pokolenia Polaków, a także ci, którzy obecnie budują państwo
skorumpowane, ateistyczne i chrystofobiczne. Nadszedł już czas, by znowu – jak w
obliczu komunistycznej nienormalności – powiedzieć wraz z Prymasem Tysiąclecia:
non possumus! Polska to wielki skarb i wspólny dom, za który nasi przodkowie
cierpieli, a wielu z nich oddało życie. Polska to Naród, który wychowuje swoich
synów i córki na szlachetnych i szczęśliwych ludzi. Jeśli będziemy mocni,
stanowczy i odważni, to ci, którzy postanowili uczynić z Polski nienormalność,
nie przeszkodzą nam w budowaniu rzeczywistej normalności w naszej Ojczyźnie.
Ks. Marek Dziewiecki
