Konwencje bez Kluzik-Rostkowskiej

Joanna Kluzik-Rostkowska nie pojawi się na najbliższych konwencjach
wyborczych Prawa i Sprawiedliwości, choć zapowiadała w nich swój udział mimo
wykluczenia z partii. Posłanka skarżyła się wczoraj, że kierownictwo PiS
wymusiło na lokalnych działaczach rezygnację z zapraszania jej do współpracy.
Mariusz Błaszczak, szef klubu parlamentarnego PiS, powiedział, że nie ma żadnego
zakazu zapraszania Kluzik-Rostkowskiej na lokalne konwencje wyborcze.

Wyrzucona z Prawa i Sprawiedliwości posłanka miała w poniedziałek udać się na
konwencję powiatową do Rudy Śląskiej, jednak śląski poseł PiS Grzegorz
Tobiszowski poinformował wczoraj, że organizatorzy spotkania wyborczego
zrezygnowali z udziału w nim Kluzik-Rostkowskiej. Swoją decyzję umotywował tym,
iż celem konwencji ma być omówienie programu samorządowego i uniknięcie dyskusji
o wątkach personalnych. Joanna Kluzik-Rostkowska na wczorajszej konferencji
prasowej jednoznacznie stwierdziła, że jest to skutkiem odgórnych działań
kierownictwa PiS, które nie chce, aby posłanka współpracowała z lokalnymi
działaczami ugrupowania. – Są parlamentarzystami PiS, są winni lojalność tej
partii, uznałam, że nie chcę ich stawiać w tej kłopotliwej sytuacji, w jakiej
się znaleźli nie z własnej winy, i zdecydowałam, że odwołam swoje najbliższe
wyjazdy – powiedziała Kluzik-Rostkowska. Mariusz Błaszczak zaprzeczył jednak,
aby podejmowane były działania zniechęcające organizatorów konwencji do
zapraszania byłych posłów PiS. Dodał, że działaczy, którzy zapraszają Joannę
Kluzik-Rostkowską na spotkania wyborcze, nie dotknie żadna kara dyscyplinarna,
ale powinni oni mieć świadomość, iż to bardzo obniża ich szanse na dobry wynik
wyborczy.
Posłanka, uważana za reprezentantkę liberalnego skrzydła PiS, została wykluczona
z partii w piątek wraz z posłanką Elżbietą Jakubiak. Oficjalnym powodem tej
decyzji były, według kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości, działania obu pań na
szkodę ugrupowania. W sobotę pojawiła się w mediach nieoficjalna informacja o
odejściu z klubu parlamentarnego PiS Jana Ołdakowskiego, który nie jest jednak
członkiem partii. Wczoraj Mariusz Błaszczak zadeklarował, że jest gotowy podjąć
rozmowy z posłem, jak również z innymi parlamentarzystami, którzy wyrażą podobny
zamiar.
 

Paulina Jarosińska

drukuj