Komorowski dobra rada
Na inauguracyjnym posiedzeniu Sejmu do posłów przemówi prezydent.
Bronisław Komorowski zapowiedział wczoraj, że będzie chciał przedstawić własną
opinię na temat tego, przed jakimi wyzwaniami staje nowy rząd. Spotkaniem z
ustępującym szefem SLD Grzegorzem Napieralskim Komorowski zakończył wczoraj
powyborcze konsultacje z przywódcami parlamentarnych ugrupowań.
Po tym, jak Donald Tusk, mianując się w wywiadzie prasowym premierem rządu na
kolejną kadencję, zepsuł Bronisławowi Komorowskiemu celebrowanie konstytucyjnych
obowiązków głowy państwa w związku z wyborami parlamentarnymi, prezydent próbuje
odbudować swój nadszarpnięty przez szefa rządu wizerunek. Zapowiedział, że
podczas pierwszego posiedzenia nowego Sejmu, które zwoła 8 listopada, wystąpi na
forum parlamentu. Bronisław Komorowski chce nakreślić wyzwania, przed którymi
stoi obecnie nasz kraj i na które będzie musiał odpowiedzieć nowy rząd. – Będę
chciał 8 listopada w ramach inaugurującego posiedzenia Sejmu mieć także własne
wystąpienie, gdzie oprócz wszystkich formuł grzecznościowych, gratulacyjnych i
życzeń na przyszłość, chciałem również przedstawić w krótkim opisie moją własną
opinię na temat tego, przed jakimi najważniejszymi zadaniami staje Polska i nowy
rząd – zapowiedział prezydent. Poinformował, że także o tych wyzwaniach
rozmawiał z przywódcami ugrupowań parlamentarnych, którzy na jego zaproszenie
przybyli w ostatnich dniach do Pałacu Prezydenckiego. – Wydaje się, że jest parę
takich kwestii, wokół których trzeba budować także porozumienie wykraczające
poza granice koalicyjne czy opozycyjne. I temu też służyły moje rozmowy z
wszystkim przedstawicielami partii, które weszły do parlamentu – dodał
Komorowski. Do takiego obszaru porozumienia zaliczył sprawy związane z
uczestnictwem Polski w integracji europejskiej i jej pogłębianiu w obliczu
kryzysu gospodarczego. Przebywający wczoraj na szczycie państw Grupy
Wyszehradzkiej w Pradze premier Donald Tusk zapowiedział, że chętnie wysłucha,
co prezydent Komorowski ma do powiedzenia, i będzie uważnym słuchaczem tego
przemówienia. – Każda dobra rada, nacechowana wyłącznie dobrą wolą, może mi
tylko pomóc – zadeklarował Tusk. Prezydent potwierdził też powyborczy kalendarz
związany z powoływaniem nowego rządu. – 8 listopada będzie zgłoszona dymisja
rządu. Tego samego dnia powinno się odbyć powierzenie przeze mnie misji
pełnienia obowiązków do czasu powołania nowego rządu, wypełniania obowiązków
przez starą Radę Ministrów oraz tego samego dnia przewiduję – to jeszcze będzie
elementem uzgodnień, jeśli chodzi o terminy – powierzenie przez prezydenta misji
formowania nowego rządu – poinformował Komorowski. Zaznaczył, że zaprzysiężenie
rządu powinno nastąpić najpóźniej do 22 listopada, a do 6 grudnia rząd powinien
uzyskać w Sejmie wotum zaufania. 8 listopada jest najpóźniejszym dniem, w którym
prezydent może zwołać na pierwsze po wyborach posiedzenie nowy Sejm. Zgodnie z
Konstytucją może to zrobić w ciągu 30 dni od daty wyborów. Tego samego dnia na
pierwszym posiedzeniu nowej kadencji zbierze się również Senat. Komorowski nie
wyznaczył jeszcze marszałka seniora, który otworzy obrady Sejmu. – Jeśli chodzi
o Senat, to wiadomo już z danych przesłanych przez PKW, że powołam jako
marszałka seniora pana senatora Kazimierza Kutza. Z Sejmem będę prowadził
rozmowy związane z wyznaczeniem przeze mnie jednego z posłów do pełnienia
obowiązków marszałka seniora – poinformował Komorowski. Ustępujący szef SLD
Grzegorz Napieralski, który jako ostatni z szefów ugrupowań parlamentarnych
spotkał się wczoraj z prezydentem, powiedział po spotkaniu, że rozmawiał z
Bronisławem Komorowskim o ważnych kwestiach dotyczących przyszłości państwa.
Zadeklarował, że "SLD jako odpowiedzialna formacja nie boi się z rządem
współpracować w ważnych dla Polski sprawach". W ramach konsultacji, które
Komorowski zapowiedział w dzień wyborów parlamentarnych, w środę spotkał się z
przywódcami największych partii: Donaldem Tuskiem i Jarosławem Kaczyńskim, a w
czwartek z Januszem Palikotem i Waldemarem Pawlakiem.
Artur Kowalski
