Jestem jak płód poroniony

Głoszę wam Chrystusa ukrzyżowanego i zmartwychwstałego

Środa po I niedzieli Wielkiego Postu

Czytając Dzieje Apostolskie

i Listy Świętego Pawła,

szukałem zdań,

gdzie Apostoł mówi sam o sobie.

Na dzisiejsze zamyślenie

wybrałem to zdanie:

jestem przecież najmniejszy

ze wszystkich apostołów

i niegodny nazywać się apostołem,

bom prześladował Kościół Boży

(por. 1 Kor 15, 9 i 1 Tm 1, 12).

Apostoł czyni to wyznanie,

mówiąc o ukazaniu się Chrystusa

zmartwychwstałego.

Chrystus po zmartwychwstaniu

najpierw ukazał się Kefasowi,

potem Dwunastu,

potem zjawił się więcej

niż pięciuset braciom równocześnie.

Potem ukazał się Jakubowi,

później wszystkim Apostołom.

W końcu, już po wszystkich,

ukazał się także i mnie

jako poronionemu płodowi

(1 Kor 15, 5-8).

Wielkie to wyznanie.

Jestem jak płód poroniony,

najmniejszy z apostołów.

Byłem prześladowcą.

Lecz za łaską Bożą

jestem tym, kim jestem.

Oby Jego łaska dana mi

nie okazała się daremną

(1 Kor 15, 10).

Abym innym głosząc Ewangelię,

sam nie był odrzucony (1 Kor 9, 27).

Paweł miał świadomość

swojej wielkości.

Dlaczego więc tak się poniża,

mówiąc o sobie?

Pragnieniem Pawła było

– upodobnić się do Chrystusa,

który stał się sługą

przyjąwszy postać człowieka

i stał się posłuszny aż do śmierci,

a była to śmierć krzyżowa

(por. Flp 2, 8).

Tak pokornie może mówić o sobie

tylko ktoś wielki, a mówi tak

nie dlatego, aby zyskać życzliwość,

lecz dlatego, aby z Boga okazała się

owa przeogromna moc (2 Kor 4, 7).

Tylko Jemu należy się

chwała, moc i dziękczynienie

(por. 1 Tm 1, 17).


ks. bp Józef Zawitkowski
drukuj