Jak błogosławił, to z całego serca
Wspomnienie Elżbiety Szmigielskiej-Jezierskiej z redakcji „Naszej
Służby”, pisma Ordynariatu Polowego Wojska Polskiego
Na frontonie katedry polowej stoi figura Bogurodzicy z otwartymi ramionami.
Tak jakby chciała przygarnąć każdego, kto tędy przechodzi, i zaprowadzić do
swego Syna. Ilekroć patrzę na te otwarte ramiona, widzę otwarte ramiona księdza
biskupa Tadeusza Płoskiego. Te kapłańskie ręce rzeczywiście służyły do
przygarniania ludzi, niezależnie od tego, skąd przychodzili. Te dłonie
wykorzystywał bardzo często do błogosławienia ludzi, kreślił krzyżyki na czole,
a wyróżniony biskupim błogosławieństwem dostawał jakby skrzydeł. „Jak
błogosławię, to z całego serca” – mówił do najbliższych.
Był ciągle w drodze
do ludzi; w ciągu 5 lat biskupiej posługi Wojsku Polskiemu przemierzył tysiące
dróg, by umacniać żołnierzy i ich rodziny Chlebem Eucharystycznym i
błogosławieństwem. Był pasterzem o tytanicznej wręcz pracowitości. Pozostawił po
sobie 5 tomów nauczania pasterskiego – owoc jego intensywnej pracy siania Słowa
Bożego w duszach żołnierskich i nie tylko. W rezydencji księdza biskupa we
wrześniu 2009 r. zebrał się zespół redakcyjny, który miał przygotować do druku
kolejny tom wyboru kazań patriotycznych, wygłaszanych z okazji świąt narodowych
w bazylice Świętego Krzyża w Warszawie. Najbliższy współpracownik ks. bp.
Płoskiego – ks. płk Zbigniew Kępa i zespół „Naszej Służby” zameldowali się
gotowi do pracy. W pewnym momencie ks. bp Tadeusz powiedział do nas: – A może
byśmy zrobili teraz tom kazań katyńskich? Pracowaliśmy jak w transie, nie
oglądając się na czas pracy, zarażał nas swoim oddaniem. Dawał nam przecież
świadectwo służby, a nazwa redakcji „Nasza Służba” – której był redaktorem
naczelnym przez 6 lat – zobowiązywała.
Ksiądz biskup był otwarty na
natchnienia Ducha Świętego. Żył intensywnie, nie tracił czasu, niczego nie
odkładał na później, tak jakby przeczuwał, że czasu jest niewiele… – Było
kiedyś takie spotkanie imieninowe u wikariusza generalnego ks. płk. Sławomira
Żarskiego – wspomina gen. dyw. Romuald Ratajczak, rektor-komendant Akademii
Obrony Narodowej. – Poprosiłem ks. bp. Tadeusza o poświęcenie mojego nowego
domu. Natychmiast był gotów jechać i poświęcić… – wspomina generał.
W jego
ustach określenie „służba Bogu i ludziom” nie było frazesem, ale życiem. Był dla
innych. Jeśli można mówić o Bożej dyspozycyjności w przypadku księdza biskupa
Tadeusza, to – jak przypomniał ks. abp Michalik na Mszy św. w katedrze polowej
15 kwietnia przy trumnie ks. bp. Tadeusza – postępował w duchu maryjnego TAK dla
spraw Ojczyzny i Kościoła.
Gdy któryś z najbliższych współpracowników
kurialnych miał swoje święto, odprawiał w jego intencji Mszę św. w katedrze
polowej, głosił słowo Boże, a potem była laudacja i… krótka katecheza. Ileż
tam było ewangelicznej treści, którą każdy z nas niesie dziś w
sercu.
Ostatnią Mszę św. odprawił o godz. 18.00 9 kwietnia w katedrze
polowej. To była dziękczynna Eucharystia z okazji 25-lecia kapłaństwa ks. płk.
Zbigniewa Kępy, notariusza kurii polowej, rzecznika prasowego Ordynariatu
Polowego. Odprawiał ją w złotym ornacie z wyhaftowanym przez siostry westiarki
Jezusem Miłosiernym. To był dar od kapelanów wojskowych na jego jubileusz
25-lecia kapłaństwa (2007 rok). Jeszcze słyszymy ostanie słowa wygłoszonego
przez ks. bp. Tadeusza kazania, poświęconego tożsamości kapłana w dzisiejszym
świecie. – Módlcie się za nas, żebyśmy mogli udźwignąć Boga w Hostii. Módlcie
się, żebyśmy byli świętymi kapłanami. Módlcie się za nas… – mówił.
Nie
ustajemy w modlitwie, Księże Biskupie Tadeuszu.
Aby Twój Biskupi Krzyż
przyniósł obfite owoce.
Wspomnienie o. Piotra Andrukiewicza CSsR z Radia Maryja
Wiele razy doświadczaliśmy z jego strony ogromnej życzliwości i sympatii.
Jakąś szczególną kulminacją tego było przyznanie Radiu Maryja medalu
"Milito pro Christo" ("Walczę dla Chrystusa") i ta piękna
laudacja przygotowana przez niego, bardzo podkreślająca rolę Radia Maryja. Był
zawsze do dyspozycji, gdy pojawiała się propozycja z naszej strony wygłoszenia
homilii na przeróżnych uroczystościach. W naszym zbiorze nagrań mamy bardzo
wiele jego homilii, m.in. te wygłoszone na uroczystościach rocznicy powstania
Radia Maryja w 2006 roku i ostatnio podczas XI Pielgrzymki Młodych Słuchaczy
Radia Maryja na Jasną Górę.
Ksiądz biskup z wielką radością zawsze nas witał przy okazji różnych
uroczystości, cieszył się, że Radio Maryja czy Telewizja Trwam transmitują
Msze św. z katedry polowej Wojska Polskiego w Warszawie. Wtedy mówił – bez
względu na to, kto tam był w pobliżu – "ja zawsze powtarzam, że Radio
Maryja to jest jedyne wolne polskie radio". Czuło się od niego jakąś
ogromną życzliwość, serdeczność dla drugiego człowieka. On potrafił
spotkać się, rozmawiać z każdym, dla każdego miał dobre słowo i uśmiech.
not. MMP
