„Grom” przebija pierścień obławy

Z Krzysztofem Skłodowskim, autorem scenariusza rekonstrukcji historycznej
obławy augustowskiej pokazanej w Suwałkach, rozmawia Adam Białous

Rekonstrukcje historyczne jako Muzeum Okręgowe w Suwałkach organizują Państwo
w ramach Pikniku Kawaleryjskiego już od 11 lat. Dlaczego w tym roku wybrali
Państwo właśnie temat obławy augustowskiej?

– Ten temat bardzo nas interesuje z uwagi na to, że mieszkamy na ziemiach, na
których dokonano tej obławy. Pochłonęła ona wiele osób z naszych rodzin. Pomysł,
aby przedstawić tę rekonstrukcję, wpadł nam do głowy już pół roku temu. Jednak
muszę wyznać, że takim mocnym bodźcem do jego realizacji było dla nas niedawne
wydanie w Rosji książki prof. Nikity Pietrowa "Według scenariusza Stalina", w
której ujawnia on fakt istnienia w rosyjskich archiwach dokumentu – planu
zagłady 592 osób zatrzymanych podczas obławy. Dzięki temu sprawa odnalezienia
miejsca pochówku ofiar obławy znów odżyła. Wróciła nadzieja, że ta prawda, na
którą czekamy już niemal 66 lat, w końcu ujrzy światło dzienne. Trzeba więc
teraz, aby temat obławy był ludziom przypominany, dlatego stał się również
podstawą scenariusza naszej rekonstrukcji.

Jakie było kryterium wyboru scen?
– Pokazaliśmy trzy epizody z obławy augustowskiej. Pierwszy to wstęp do obławy –
aresztowanie ludzi podczas odpustu w Studzienicznej koło Augustowa. Drugi epizod
– aresztowania ludności wsi i miast północno-wschodniej części Polski, gdzie
przeszła obława. Chcę tu przy okazji podkreślić, że podczas tej zbrodniczej
akcji Sowieci dokonywali zatrzymań nie tylko na wsiach i na polach, ale również
w miastach, m.in. Suwałkach i Augustowie. Kulminacyjną akcją, którą
odtworzyliśmy, było przebicie się przez pierścień obławy kilku oddziałów Armii
Krajowej, m.in. oddziału sierżanta Władysława Stefanowskiego ps. "Grom". W celu
jak najwierniejszego oddania tematu zainscenizowaliśmy typową zabudowę wiejską
oraz częściowo miejską. Użyliśmy również pojazdów historycznych z tamtej epoki –
głównie używanych podczas obławy przez Sowietów. Osoby biorące udział w
rekonstrukcji historycznej ubrane były w repliki mundurów NKWD, ludność cywilna
przebrana była w stroje z epoki. Słychać było huk wystrzałów – a to dzięki
użyciu oryginalnej broni z tamtych czasów. Strzelano oczywiście z amunicji tzw.
hukowej.

Które grupy rekonstrukcyjne uczestniczyły w prezentacji widowiska?
– W rekonstrukcji scen z obławy augustowskiej brały udział: Grupa Rekonstrukcji
Historycznych "Garnizon Suwałki", Konna Grupa Rekonstrukcji Historycznych
"Kresy" z Białegostoku oraz Stowarzyszenie im. 2. Pułku Ułanów Grochowskich z
Warszawy. Razem z innymi osobami, które zgłosiły się na ochotnika, w
rekonstrukcję zaangażowanych zostało około 50 ludzi. Głównym organizatorem
widowiska było Muzeum Okręgowe w Suwałkach, dużej pomocy, przede wszystkim
finansowej, udzielił nam Oddział IPN w Białymstoku. Rekonstrukcję
przeprowadziliśmy na placu między ulicami Świerkową i Nowomiejską w Suwałkach.
Autorem scenariusza jestem ja oraz Magdalena Wołowska-Rusińska. Widowisku
towarzyszyła wystawa IPN pt. "Obława Augustowska. Lipiec 1945", dzięki czemu
osoby oglądające widowisko mogły lepiej poznać fakty historyczne dotyczące
obławy augustowskiej.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj