Ewangelia
XXX niedziela zwykła
Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi
gardzili, tę przypowieść: Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić,
jeden faryzeusz a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: Boże,
dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy,
albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze
wszystkiego, co nabywam. Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu
wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: Boże, miej litość dla mnie,
grzesznika. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten.
Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie
wywyższony.
Łk 18,9-14
