Dziękujemy za świadectwo
KOMUNIKAT o. dr. Tadeusza Rydzyka cssr dyrektora Radia Maryja.
Kochana Rodzino Radia Maryja, drodzy Przyjaciele!
Mówię te słowa w środę wieczorem, 25 kwietnia, parę godzin po przylocie z USA
i Kanady ze wspaniałych spotkań z Polakami. Te nasze wyjazdy są bardzo
intensywne. Jak to wygląda? Wyjechałem w poprzedni piątek i zaraz po przylocie
do Ottawy miałem spotkanie w małym gronie z wybitnymi ludźmi stojącymi na czele
Polonii – z polskimi profesorami z tamtejszych uczelni. Następnie odprawiona
została Msza Święta o godz. 17.00. W Polsce była już wtedy godzina 1.00 w nocy.
Spotkanie trwało długo, dotarliśmy do Toronto o 4.00 rano (o godz. 10.00 czasu
polskiego). Po krótkim odpoczynku były następne spotkania. Tak było właściwie
cały czas. Tak się te wizyty odbywają, spotkania duże, spotkania małe. Trzeba
powiedzieć jednak, że zainteresowanie nimi wzrasta.
Rośnie liczba słuchaczy i widzów
Tym razem okazją była Wielkanoc. Kilka lat temu na pierwszym spotkaniu w
Chicago, na tzw. bankiecie wielkanocnym, było ok. 30 osób. Teraz w samym Chicago
było ponad 700 osób, a w Toronto prawie 600. Również w innych miejscach liczba
zainteresowanych spotkaniami wzrasta, rośnie też liczba słuchaczy Radia Maryja i
odbiorców Telewizji Trwam. Doświadcza się ogromnej solidarności, ogromnej
miłości – miłości do Pana Boga, do Kościoła, do Ojczyzny, ogromnej troski o
Ojczyznę. To jest coś niesamowitego. Polonia bardzo kocha Polskę, tęskni za nią.
Wielu chętnie przyjechałoby do Polski, ale tak się ich losy układają, że muszą
tam zostać. Słuchacze Radia Maryja i widzowie Telewizji Trwam są bardzo dobrą
cząstką Polonii. Okazuje się, że największą organizacją skupiającą Polaków za
granicą jest właśnie Radio Maryja – jeśli można powiedzieć, że Radio Maryja jest
organizacją. Żadna organizacja nie skupia tylu ludzi, i to tak bardzo
pozytywnie. Żadna organizacja państwowa – ambasady czy konsulaty – niestety tego
nie robi. Polacy bardzo często skarżą się, że raczej dzielą one Polonię.
Polacy pokazali swoją kulturę
Wszyscy oglądaliśmy ten przepiękny marsz w Warszawie. To już drugi marsz w
stolicy w obronie Telewizji Trwam, a właściwie w obronie demokracji. Poczynania
decydentów w Polsce są antydemokratyczne, niszczące demokrację i niszczące
wolność słowa. Polacy w Ameryce wstali wcześnie rano, np. w Chicago już o godz.
5.00, i oglądali marsz, a później także jego powtórkę. Na spotkaniach dzielili
się tym, jakie to było przepiękne, mieli łzy w oczach. Patrzyli, płakali i
cieszyli się tym marszem. Płakali z radości, że tylu Polaków tak pięknie to
przeżywa. Wszyscy to przeżywaliśmy. I dziękujemy za tę olbrzymią solidarność. Za
niesamowitą, przepiękną kulturę. Polacy pokazali swoją kulturę. Bo taka jest
Polska! Polska jest niszczona. W mediach jest antykultura, bardzo często są
ordynarne zachowania. A na marszu była życzliwość, kultura, miłość do Ojczyzny,
wielka powaga, a równocześnie radość. To wszystko się przebijało i tak to
widzieliśmy. Tak opowiadali uczestnicy. Za to bardzo dziękujemy. Dziękujemy za
ogromne świadectwo wielu, wielu tysięcy ludzi. Jest to największa manifestacja
od czasów wojny. Nie wiem, czy wcześniej były podobne manifestacje. Jeżeli KRRiT
dalej będzie betonowa i tacy będą rządzący, to wszyscy myślą o dalszych
działaniach, o znakach poparciach w Chicago, w Toronto. Mówią, że przygotowują
dalsze manifestacje pod konsulatami. Zobaczymy też, jak będzie gdzie indziej.
Dziękujemy za te wszystkie manifestacje. Dziękujemy też za zbieranie podpisów i
wyjście do ludzi. To jest niezwykle ważne, aby szedł człowiek do człowieka i
wyjaśniał sytuację. Nie możemy liczyć na media komercyjne, czy – powiedziałbym
wprost – reżimowe. Media publiczne tak wyglądają. To są media reżimowe.
Niestety, tak to wygląda. Tam nie ma dialogu ze wszystkimi. Na przykład o nas
wiele mówią, o tej całej sytuacji, ale nas nie pytają. Nie przedstawiali też
tych wszystkich komisji kultury czy innych komisji. Tak zwana komisja kultury –
ciekaw jestem, jakiej kultury, ale to już Państwo sami sobie odpowiedzą. Narzuca
się takie pytanie: jaka to kultura? W każdym razie dziękujemy za te wszystkie
akcje. Polonia też zbiera podpisy. Idźmy dalej, idźmy dalej!
Budzenie świadomości
Niech idzie człowiek do człowieka, a okazją jest zbieranie podpisów. To jest
okazja do budzenia świadomości wielu. To niesamowite widzieć tylu ludzi w różnym
wieku – starszych, młodzież, dzieci – niezwykle pomysłowych, co widać po
napisach na transparentach – bardzo dowcipnych, a nie obraźliwych, bardzo wiele
mówiących, w różnych językach. Jeszcze raz bardzo dziękujemy. A to, że mówili,
iż było 20 tysięcy… Jeszcze nawet ludzie się nie zebrali, a oni w tych różnych
przekazach internetowych czy w innych mediach mówili, że jest 20 tysięcy.
Chciałbym o czymś powiedzieć. Usłyszałem to od ojca Zbigniewa Pieńkosa,
dyrektora Centrali Radia Maryja w Chicago. Gdy pan premier Jarosław Kaczyński
był w kościele Świętej Trójcy w Chicago, świątynia była przepełniona. W samych
ławkach mieści się przynajmniej 800 ludzi, jest 800 miejsc siedzących, a kościół
był nabity. Ludzie stali, a ojciec był przy tzw. dziennikarkach z TVN i z
Polsatu. Dlaczego mówię "tak zwanych"? Bo dziennikarz powinien być sługą prawdy,
powinien mówić prawdę. Dlatego powiedziałem "tak zwanych". Otóż jedna z nich
powiedziała: "No to ile podamy?" i zaproponowała: "No, 300 osób". A druga: "No,
może nie tak równo. To ja powiem 280, a ty mów 300". Tak samo jest z tymi
wszystkimi naszymi sprawami. Bądźmy ostrożni. Trzeba pracować nad tym, żeby
dziennikarze byli rzeczywiście sługami prawdy, a nie najemnikami jakiegoś
reżimu, takiego czy innego. Tylko w prawdzie może być wszystko w porządku.
Dziękujemy także Wam, tak w Polsce, jak i w Ameryce, w Kanadzie, całej Polonii w
różnych krajach. Również w Australii odzywają się ludzie i duszpasterze.
Duszpasterzom dziękujemy także za bycie z nami, za życzliwość, za rozumienie
tych wszystkich spraw. Przywiozłem wiele podpisów do KRRiT, ale również listy.
Może przeczytam jeden list duszpasterza, księdza chrystusowca, wieloletniego
proboszcza ks. Stanisława Rakieja i ks. Karola Twarowskiego, wikariusza, oraz
wiernych z parafii Oshawa w Ontario. List z 2 kwietnia 2012 roku.
Prosimy o interwencję
Szanowny Panie Premierze, ufam, że ktoś z kancelarii poinformuje Pana o
naszym sprzeciwie i zebranych podpisach, które wysyłamy w oryginale na ręce pana
Jana Dworaka jako przewodniczącego KRRiT. Śledząc bacznie to wszystko, co ci
panowie wyczyniają i z jaką wręcz nienawiścią obstają przy swoim, łamiąc
proceduralne prawo i pozbawiając ogromną rzeszę ludzi wierzących dostępu do
tego, co oni kochają i uważają za swoje, woła o pomstę do nieba. Żyjemy
wprawdzie poza Ojczyzną, ale nie pozostaje dla nas bez znaczenia to wszystko, co
w niej się dzieje. To nasi bliscy, którzy żyją w kraju, pozbawieni są
podstawowych praw. Nie mówimy przecież o przywilejach. Ogromnie Pana prosimy,
Panie Premierze, o interwencję w tej sprawie, bo i tak przy całym tym chaosie
Pan w końcu będzie musiał zdecydować. A skoro już korzystamy z tego przywileju,
że może Pan usłyszy naszą prośbę, to bardzo prosimy: nie podnoście ręki ani na
Krzyż, ani na Kościół w polskim parlamencie. Proszę okazać się mądrzejszym od
pana Palikota, który odbiera całą powagę polskiemu prawodawstwu. [Czytam list
tak, jak jest napisany]. Sprawujecie swoje rządy w kraju, gdzie większość ludzi
jest wierzących i powinna mieć zagwarantowane swoje prawa. Nie wolno łamać
ludzkich sumień, a prawodawstwo ma tego strzec i bronić. Rozumiemy rozdział
państwa i Kościoła, ale ci katolicy żyją w swoim narodzie. Tu, w parafii św.
Jadwigi w Oshawie, skąd wysyłamy nasze podpisy i protest, modlimy się gorąco za
Pana Premiera i bardzo liczymy na pomoc.
Z wyrazami należnego szacunku ks. Stanisław Rakiej, Towarzystwo Chrystusowe,
proboszcz; ks. Karol Twarowski, Towarzystwo Chrystusowe, wikariusz; oraz
parafianie Proszę Państwa, listów mamy wiele, chciałbym tylko pokazać, że
Polonia jest z nami. Dziękujemy za solidarność, przepiękną solidarność Was
wszystkich. Nasza Rodzino, kochani Siostry i Bracia Polacy! Dziękujemy za tę
solidarność w upominaniu się o to, co się nam należy. Za tę solidarność pełną
kultury, taktu, naprawdę wysokich lotów. Dziękujemy za to. Dziękujemy za
świadectwo dawane na wszystkich manifestacjach. Ostatnio na drugiej już
manifestacji w Warszawie i w niedzielę w Nowym Sączu. Tych manifestacji było
wiele: w Rzeszowie, Warszawie, Szczecinie już po dwa razy, w miastach dużych i
mniejszych. Dziękujemy za to, ale nie kończmy na tym. Trzeba obudzić cały Naród.
Dziękujemy Polonii, dziękujemy za serce, za to, że traktujecie Polskę jak serce.
"Polskę kocham bardziej niż własne serce" – mówił ks. kard. Stefan Wyszyński.
Serce ma dwie komory. Serce Polski ma też dwie komory: Polaków w Ojczyźnie i
Polaków rozsianych na emigracji. Dziękujemy za to bycie razem, za ukochanie
Ojczyzny najbardziej po Panu Bogu. A w Ojczyźnie pracujmy dalej nad tym, by była
rozmowa, rozmowa o wszystkich problemach, które gnębią Polskę, żeby nie było
odwracania uwagi od tego, żeby nie było szczucia na Polaków. To jest też apel do
dziennikarzy. Bądźmy wszyscy dziennikarzami, a nigdy "tak zwanymi"
dziennikarzami, czyli najemnikami. Bóg zapłać! Jeszcze raz prosimy: idźcie do
ludzi. Trzeba jeszcze bardziej naciskać. Potrzebna jest jeszcze większa
modlitwa. Idźmy do ludzi i nie ustępujmy. Niech będą następne marsze, aż do
skutku. Niech cały Naród wie, że dzieje się niesprawiedliwość, że są działania
antydemokratyczne, że jest dyskryminacja, że jest próba zamknięcia ust – dzisiaj
nam, a jutro następnym. Bo tak to idzie. Bóg zapłać.
