Działał na sposób Chrystusowy
Santo subito
Ksiądz biskup Paweł Socha o świętości Jana Pawła II
Ojciec Święty poprzez stałą otwartość i żarliwą modlitwę do Ducha Świętego oraz nabożeństwo do Jego Niepokalanej Oblubienicy był człowiekiem ustawicznie przemienianym przez Chrystusa do głębi swego osobowego „Ja”. Dzięki temu mógł swoim życiem ukazywać jedną z istotnych cech Boga – mianowicie jedność między myśleniem, mową i działaniem, jedność istnienia człowieka nowego, człowieka duchowego.
Uderzało przede wszystkim to, że Sługa Boży był człowiekiem modlitwy, wykorzystywał wszelkie wolne chwile między licznymi obowiązkami, by powracać do rozmowy z Bogiem, by nasłuchiwać, co jest wolą Boga wobec Niego. Wszelkie formy Jego zaangażowania były jedynie przedłużeniem i pogłębieniem jedności z Bogiem, przedłużeniem modlitwy w skutecznym działaniu Bożym. W Janie Pawle II można było doświadczyć zintegrowanej osobowości człowieka świętego. Przepełniony mądrością i miłością Boga był zdolny do działania na sposób Chrystusowy. Dowodem skuteczności działania Bożego przez Ojca Świętego jest również fakt, że Jego pontyfikat pobił niemal wszystkie rekordy w misji ewangelizacyjnej poprzednich Papieży. Wystarczy wspomnieć podróże apostolskie, liczbę wyniesionych na ołtarze świętych i błogosławionych, wielość nieprawdopodobnych zmian w dziedzinie duchowej, ale także przemian politycznych w świecie, a szczególnie w Europie Wschodniej. Duchem żarliwej modlitwy i odważnie podejmowanym cierpieniem, ale też odwagą i zdecydowaniem stawał w obronie praw człowieka, a szczególnie prawa do życia nienarodzonych, w obronie pokoju. Ojciec Święty ukazał światu Kościół od strony najbardziej istotnej, jaką jest obecność w nim nieskończonej miłości Boga do człowieka. Ukazał, jak ważne jest poszanowanie ludzkiej godności, praw i odpowiedzialności człowieka przed Bogiem, przed samym sobą i ludzkością. Dla nas, Polaków, szczególnie cenne jest nauczanie przekazywane podczas Jego kolejnych dziewięciu podróży do umiłowanej Ojczyzny. Jan Paweł II był świadomy zagrożeń, jakie stają przed nami po zmianach politycznych, dlatego ciągle napominał nas, byśmy stawali się coraz bardziej dojrzałymi w wierze, umieli odróżniać dobro od zła i czerpiąc moc z Boga, kroczyli drogą prawdy i miłości Chrystusowej. Po odzyskaniu wolności politycznej i wyzwoleniu z jarzma długoletniej niewoli ideologicznej Jan Paweł II uczył, jak mądrze zagospodarować podarowaną nam wolność, by nie doprowadziła do jeszcze groźniejszych form zniewolenia niż niewola polityczna i ateizm marksistowski. Szczególny rys świętości Papieża ujawnił się w ostatnich dniach Jego życia. Doświadczaliśmy wówczas Jego całkowitego zaufania i zawierzenia siebie Miłosierdziu Bożemu, Bogu, który czeka z otwartymi ramionami na swego wiernego sługę. Sposobem odchodzenia z tej ziemi najskuteczniej ewangelizował, pozostając w stałej łączności z Panem Zmartwychwstałym, naszą jedyną nadzieją, która nigdy nie zawodzi. Wielką prostotą słów testamentu i miłością do Boga i ludzi, zwłaszcza młodych, Ojciec Święty przekazał ostatnie najważniejsze orędzie Zbawienia. Dziękujemy Ci, ukochany Ojcze Święty, za wszelkie dobra duchowe, jakimi nas obdarzałeś przez czas Twego ziemskiego pielgrzymowania. Dziękujemy też za obecne wstawiennictwo u Boga, które jest przedłużeniem Twojej skutecznej modlitwy w różnych intencjach podczas ziemskiego życia. Prosimy o szczególną opiekę nad Kościołem świętym i Narodem Polskim. Kościołowi świętemu wypraszaj Ducha Miłości i jedności oraz mocy w dziele ewangelizacji, liczne powołania kapłańskie i zakonne oraz dar świętości dla duchowieństwa, małżonków, rodzin i młodych. Ojczyźnie naszej uproś pokój i zgodę. Błagaj o ludzi sumienia, o rządy mądre i sprawiedliwe. Czekamy na oficjalne ogłoszenie przez Kościół Twojej świętości. Na podstawie słów Pana Jezusa: „Po owocach ich poznacie” – jesteśmy pewni, że jesteś w niebie i patrzysz na nas z miłością, nie z okna papieskiego domu, jak to czyniłeś, ale z domu Ojca Niebieskiego. Jesteśmy pewni, że kochasz nas jeszcze gorętszą miłością niż za życia ziemskiego, powtarzając jak kiedyś w Tarnowie: „Nie mogę się na was napatrzeć”.
not. Mariusz Kamieniecki
